Być może tak, jak ja, coraz częściej szukasz w sklepach produktów o prostym składzie, które nie udają czegoś, czym nie są. Zwracasz wtedy uwagę na etykiety, bo chcesz wiedzieć, co naprawdę kładziesz na talerzu. Podpowiadam ci więc, że warto się zainteresować rybą z Lidla, która pochodzi z polskiej hodowli i jest wędzona w tradycyjny sposób. To pyszna propozycja zarówno na co dzień, jak i na świąteczny stół.

Jesiotr wędzony z Lidla – dlaczego warto po niego sięgnąć?

Mówię o wędzonym jesiotrze od firmy Seamor International ze Szczecina. To ryba, która przez lata była uznawana za prawdziwy rarytas. Dziś możesz ją kupić w pobliskim Lidlu, czeka w lodówkach obok serów. W tej samej linii produktów dostępne są także wędzony halibut i sieja, wszystkie przygotowane w ten sam, tradycyjny sposób.

Jesiotr to ryba o jasnym, zwartym mięsie i delikatnym, lekko maślanym smaku. Nie rozpada się, łatwo go podzielić na kawałki i pysznie prezentuje się na półmisku. W wersji wędzonej na gorąco zyskuje głęboki aromat dymu z naturalnego drewna bukowego. Producent podkreśla, że to 100% natury – bez konserwantów, bez wzmacniaczy smaku, bez pośpiechu. Skład jest krótki i konkretny: jesiotr, sól. Nic więcej.

Ryby zostały wyhodowane w Polsce, co dla wielu osób ma dziś duże znaczenie. Wiesz, skąd pochodzi produkt i masz większą pewność, co do jego jakości. Cena to 99,90 zł za 1 kg, przy czym każde opakowanie jest ważone i wyceniane osobno.

Próbowałam wszystkich trzech propozycji (jesiotra, halibuta oraz siei) i moim zdaniem jesiotr wygrywa. Ma bardzo jędrne, soczyste, białe mięso, ości trafiają się rzadko i łatwo je wyjąć (są duże), a subtelny aromat wędzenia sprawia, że chce się zjeść następny i jeszcze następny kawałek. 

Fot. Redakcja Mojegotowanie.pl

Jak wykorzystać jesiotra wędzonego w codziennym jadłospisie?

W porównaniu do wielu gotowych przekąsek to produkt naturalny i bardzo sycący. Wystarczy niewielka ilość, by stworzyć wartościowy posiłek. Wędzonego jesiotra możesz wykorzystać na wiele sposobów, zarówno w codziennej kuchni, jak i podczas świąt.

Na co dzień świetnie sprawdzi się:

  • na kanapkach z razowym pieczywem, masłem i kiszonym ogórkiem
  • jako dodatek do sałatki z jajkiem, ziemniakami i koperkiem
  • w formie pasty – wystarczy rozgnieść rybę widelcem i wymieszać z twarożkiem lub serkiem śmietankowym
  • w makaronie z odrobiną masła, czosnku i natki pietruszki
  • jako składnik wytrawnych naleśników lub tarty (zamiast łososia)

Możesz też po prostu zjeść ją bez niczego. Aromat bukowego dymu naprawdę robi wrażenie.

Jesiotr wędzony w wersji świątecznej

Jeśli już myślisz o Wielkanocy, jesiotr będzie elegancką alternatywą dla tradycyjnego łososia czy śledzia. Ułóż jego kawałki na półmisku z cząstkami cytryny i świeżym chrzanem. Dodaj go do jajek faszerowanych, sałatki jarzynowej w bardziej wykwintnej wersji albo przygotuj roladki z jajkiem i koperkiem. Wędzony jesiotr doskonale pasuje też do białej kiełbasy i ćwikły – przełamie ich smak oraz wprowadzi nutę dymnego aromatu.

Ja już zrobiłam sobie zapas, więc na pewno przygotuję w tym roku pastę z wędzonym jesiotrem na śniadanie wielkanocne, bo moja rodzina uwielbia takie smaki. Poniżej podrzucam mój ulubiony, bardzo prosty przepis. 

Przepis na pastę jajeczną z wędzonym jesiotrem na świąteczne śniadanie

Składniki:

  • 200 g wędzonego jesiotra
  • 3 jajka ugotowane na twardo
  • 2 łyżki gęstego jogurtu naturalnego lub majonezu
  • 1 łyżeczka chrzanu
  • 1 łyżka posiekanego koperku
  • sól i pieprz do smaku
  • kilka kropel soku z cytryny

Sposób przygotowania:

  1. Jajka obierz i drobno posiekaj lub zetrzyj na tarce.
  2. Jesiotra rozdrobnij widelcem, usuń ewentualne ości.
  3. Wymieszaj rybę z jajkami, jogurtem lub majonezem i chrzanem.
  4. Dodaj koperek oraz kilka kropel soku z cytryny.
  5. Dopraw solą i pieprzem do smaku.

Pastę podaj na świeżym chlebie lub w małych miseczkach jako element wielkanocnego stołu. Smacznego!