Tradycyjny ser z Lidla to propozycja dla tych, którzy lubią wyraziste smaki i kulinarne podróże bez wychodzenia z domu. Ma długą historię, mocny charakter i potrafi całkowicie odmienić nawet najprostszą kanapkę. Jeśli znudziły ci się ju klasyczne domowe smarowidła na kanapki, ten niemiecki rarytas może cię pozytywnie zaskoczyć. Wystarczy odrobina otwartości na nowe doznania smakowe.
Ser Limburger z Lidla – co to jest?
Ser Limburger to prawdziwa legenda europejskiego serowarstwa. Jego korzenie sięgają historycznego regionu Limburgii, leżącego na pograniczu dzisiejszej Belgii, Holandii i Niemiec. To właśnie tam, w otoczeniu żyznych pastwisk i rozwiniętego rolnictwa, już w XIII wieku benedyktyńscy mnisi rozpoczęli produkcję tego wyjątkowego specjału. Przez wieki receptura była dopracowywana, a sam produkt zyskiwał coraz większą popularność, wychodząc poza lokalne targi i klasztorne spiżarnie.
Dziś Limburger jest znany na całym świecie jako jeden z najbardziej charakterystycznych serów dojrzewających. W Lidlu znajdziesz go w lodówkach, w wygodnej formie kostek. Dostępne są dwie wersje: klasyczna, zawinięta w pomarańczowy papierek, o zawartości 40% tłuszczu, oraz lżejsza, w niebieskim opakowaniu, z 20% tłuszczu. Osobiście polecam wersję classic. Do smaku opcji light nie jestem przekonana. Obie kosztują 9,49 zł za 200 g, co jak na produkt o takiej jakości jest dobrą ceną.

Ser Limburger – co jeszcze warto o nim wiedzieć?
To, z czego Limburger słynie najbardziej, to jego intensywny zapach. Odpowiada za niego konkretny szczep bakterii (łac. Brevibacterium linens), rozwijające się na powierzchni sera podczas dojrzewania.
Pod tą aromatyczną „osłoną” kryje się jednak smak, który potrafi zachwycić. Konsystencja Limburgera jest miękka, lekko mazista i z czasem coraz bardziej kremowa. W ustach niemal się rozpływa. Młodsze egzemplarze są łagodniejsze, maślane, z delikatnymi nutami mlecznymi i orzechowymi. Im bardziej dojrzały ser, tym smak staje się intensywniejszy, pikantny, z wyraźną głębią i lekką goryczką na finiszu.
Skórka tego sera ma czerwonawo-brązowy kolor i wilgotny połysk, będący efektem regularnego mycia solanką. Wnętrze jest jednolite, kremowo-białe, czasem z drobnymi pęknięciami, które tylko dodają mu charakteru.
Jak wykorzystać ser Limburger z Lidla?
Najprostszy sposób podania Limburgera to klasyczna kanapka. Wystarczy kromka dobrego, ciemnego chleba, plaster sera i kilka krążków cebuli. Jeśli lubisz ostrzejsze akcenty, możesz dodać odrobinę musztardy. Taki zestaw to tradycyjna przekąska znana w Niemczech i Belgii, ale nie tylko.
Limburger świetnie sprawdza się również na ciepło. Możesz dodać go do tostów, zapiekanek czy quiche – jego intensywny aromat dobrze komponuje się z łagodniejszymi składnikami, jak ziemniaki, jajka czy śmietanka. Wystarczy niewielka ilość, by całe danie nabrało głębi i wyrazistości.
Jeśli lubisz eksperymenty, spróbuj rozsmarować go na ciepłej grzance i posypać świeżo mielonym pieprzem albo kminkiem. To prosty sposób, by zamienić zwykłe śniadanie w coś naprawdę wyjątkowego.
















