Ziemniaki to podstawa naszej kuchni, a mimo to mało kto wie, że w niektórych regionach Polski jada się je w formie, której próżno szukać w jakimkolwiek innym kraju. Mowa o prostym, ale wyjątkowo smacznym daniu, które dziś serwuje się w karczmach jako lokalny przysmak. Lepszy niż frytki, lepszy niż zwykłe puree. Warto poznać ten kulinarny polski skarb. Zrobisz go z łatwością w domu i nie będziesz żałować.

Czym właściwie jest prażucha?

Prażucha (w niektórych regionach zwana też prażonką, fusyrą lub lemieszką) to tradycyjne danie kuchni wiejskiej, które powstało z potrzeby sycenia wielu osób niewielkim nakładem składników. Jej główną bazą są ziemniaki i mąka. Tylko tyle i aż tyle. Mimo prostoty prażucha ma wyjątkową konsystencję i smak, który trudno porównać do czegokolwiek innego. To coś pomiędzy puree a kluskami, czyli gęsta, lekko kleista masa, idealna do formowania łyżką i podawania z okrasą.

W zależności od regionu, prażuchę przygotowuje się nieco inaczej. Czasem dodaje się do niej czosnek, cebulkę, skwarki lub masło. Jednak najważniejszy jest jeden sekret: gorące ziemniaki łączy się z mąką pszenną bez mieszania, na gorąco, przykrywając na chwilę garnek i pozwalając mące się „sparzyć”. Dopiero potem całość się ubija tłuczkiem lub łyżką, aż powstanie gładka, ciągnąca masa. I to właśnie ta konsystencja sprawia, że prażucha jest wyjątkowa.

Jak przygotować prażuchę w domu?

Zacznij od ugotowania ziemniaków (najlepiej typu C, mączystych, które łatwo się rozgotowują) w osolonej wodzie. Gdy będą miękkie, nie odlewaj całej wody, zostaw niewielką ilość na dnie garnka, ok. szklanki. Posyp powierzchnię ziemniaków i wody mąką. Na 1 kg ziemniaków wystarczy około 5 łyżek. Zrób to równomiernie, nie mieszaj, tylko przykryj garnek pokrywką i odstaw na 5 minut, żeby mąka mogła się zaparzyć pod wpływem gorącej pary. 

Po tym czasie dokładnie wymieszaj całość, ubijając energicznie tłuczkiem, aż powstanie jednolita, ciągnąca masa. Konsystencja powinna przypominać bardzo gęste puree. Prażuchę możesz podać w postaci puree właśnie albo formować „kluchy” przy pomocy dwóch łyżek zamoczonych w tłuszczu. Dzięki temu możesz ukształtować zgrabne porcje, które będą wyglądały jak kluski albo niewielkie kopczyki.

A na koniec: okrasa! Nie ma dobrej prażuchy bez dodatku zrumienionej cebulki, skwarek, masła albo nawet smalcu. Możesz też podać ją z gulaszem, kapustą zasmażaną albo jajkiem sadzonym, wszystko zależy od twoich upodobań. W wersji luksusowej spotkasz ją nawet z wędzonym boczkiem i ziołami.

Dlaczego warto przygotować i zjeść prażuchę?

Prażucha to nie tylko ciekawostka z polskich karczm, to danie, które przywołuje tradycję, prostych, treściwych obiadów i smaków, których nie da się podrobić. 

Jej największa siła tkwi w prostocie. Kilka tanich składników, a efekt - obłędny. Do tego jest niezwykle sycąca i świetnie trzyma ciepło, więc jest wprost idealna na chłodne dni.