Gotowe sosy pomidorowe coraz częściej pojawiają się w polskich kuchniach. Nic dziwnego - pozwalają szybko przygotować obiad bez długiego stania przy garnkach. Problem w tym, że wiele  smakuje płasko i wymaga doprawiania, w tym dodania cukru, by zbalansować smaki. Sos pomidorowy Mutti okazał się jednak czymś zupełnie innym. Już po otwarciu słoika było czuć intensywny zapach pomidorów i sera, a skład wyglądał znacznie lepiej niż w większości konkurencyjnych produktów.

Sos pomidorowy Mutti - o co tyle hałasu?

To gotowy włoski sos do makaronu na bazie pomidorów Rossoro z dodatkiem sera Parmigiano Reggiano. Samo to brzmi już w 100% włosko i niszowo - choć to wciąż po prostu pomidorowy sos z Biedronki. Produkt sprzedawany jest w szklanym słoiku o pojemności 400 g i już sam wygląd robi dobre wrażenie. Sos ma głęboki czerwono-pomarańczowy kolor, jest wyraźnie gęsty i nie spływa z łyżki jak rozwodnione przecierowe sosy, które często trafiają do marketów. Nie jest też zagęszczony skrobią.

Redakcja MojeGotowanie.pl Zdjęcie własne

Na etykiecie producent bardzo wyraźnie zaznacza obecność sera Parmigiano Reggiano o Chronionej Nazwie Pochodzenia - takiego, którego jakości można być pewnym. To akurat mi się spodobało, bo w wielu podobnych sosach producenci wspominają o serze gdzieś drobnym drukiem, nazywają go po prostu parmezanem (co otwiera furtkę do kombinacji z jego składem) albo dodają go symbolicznie. Tutaj czuć, że skład został dobrze przemyślany. Nie ma informacji dla wegetarian o rodzaju podpuszczki, ale w tradycyjnym Parmigiano Reggiano z ChNP jest podpuszczka zwierzęca. Do wyboru jest też wersja bez sera, za to z papryczką chili.

W składzie sosu z serem znajdziesz wyłącznie:

  • pulpę pomidorową (60,6%)
  • passatę z pomidorów Rossoro (20%)
  • koncentrat pomidorowy (7,1%)
  • włoski ser Parmigiano Reggiano CHNP (4% - mleko, sól, podpuszczka)
  • marchewkę
  • oliwę z oliwek
  • cebulę szalotkę
  • naturalne aromaty
  • pieprz czarny

Duży plus należy się też za brak dodatku cukru. Producent zaznacza jedynie, że produkt zawiera naturalnie występujące cukry z pomidorów. Słodyczy nadaje też marchewka. To ważne, bo wiele gotowych sosów jest niepotrzebnie dosładzanych.

Czym wyróżniają się pomidory Rossoro?

Przyznam szczerze, że sama musiałam się trochę „dokształcić”, bo wcześniej nie znałam odmiany pomidorów Rossoro (zwanej też inaczej Orsorosso). Są to bardzo twarde pomidory. Wyróżniają się bardzo intensywnym smakiem, naturalną słodyczą i niską ilością wody, dzięki czemu sosy wychodzą bardziej skoncentrowane i aromatyczne.

Pomidory Rossoro mają też wyraźnie wyższą zawartość miąższu niż wiele popularnych odmian. Dzięki temu sos nie wymaga długiego odparowywania i od razu ma odpowiednią gęstość. W smaku są pełniejsze, bardziej „dojrzałe”, z mocno wyczuwalnym pomidorowym charakterem. I faktycznie, w tym słoiku czuć, że nie jest to przypadkowa mieszanka tanich, byle jakich pomidorów, tylko produkt inspirowany prawdziwą włoską kuchnią.

Jak smakuje sos pomidorowy Mutti?

Największe wrażenie zrobiła na mnie intensywność smaku. Ten sos jest naprawdę wyrazisty. Pomidory są mocno wyczuwalne, ale jednocześnie całość została dobrze przełamana słonym, dojrzewającym parmezanem. To właśnie dzięki niemu pojawia się charakterystyczne umami - ten głęboki, pełny smak, który sprawia, że bierze się dokładkę i trudno przestać.

Konsystencja również zasługuje na pochwałę. Sos jest gęsty i już niewielka ilość dobrze oblepia kluski czy spaghetti. Dzięki temu 400-gramowy słoik spokojnie wystarczył mi na dwa obiady dla jednej osoby. Warto też wspomnieć o wartościach odżywczych. W 100 g produktu znajduje się:

  • 67 kcal
  • 3,5 g tłuszczu
  • 5 g węglowodanów
  • 3,1 g białka
  • 0,88 g soli

Do czego oprócz makaronu sprawdzi się sos Mutti z parmezanem?

Oczywiście najprostsza opcja to klasyczny makaron. Wystarczy ugotować spaghetti albo penne, podsmażyć mięso mielone i ulubione warzywa z sosem, wymieszać z nim makaron i obiad gotowy dosłownie w 10 minut. Daje on jednak jeszcze więcej możliwości. Świetnie sprawdzi się także:

  • do gołąbków
  • do klusek ziemniaczanych
  • jako baza do zapiekanek
  • do lazanii
  • do pulpetów
  • jako sos do warzyw z patelni

Parmezan bardzo podkręca smak potraw, dlatego nawet proste dania stają się bardziej wyraziste. Wystarczy dodać podsmażoną cukinię, bakłażana albo cebulę i powstaje „konkret”. Sos ma na tyle intensywny smak, że nie trzeba już dodawać wielu przypraw. Wystarczy właściwie świeżo zmielony pieprz i kapka oliwy do wykończenia dania.

Czy warto go kupić?

Największym minusem pozostaje cena. Za słoik trzeba zapłacić około 11,99 zł, co jak na gotowy sos nie jest małą kwotą, szczególnie w porównaniu z innymi sosami. Dla większej rodziny taki zakup może być już odczuwalny. Z drugiej strony, jeśli potraktujesz go jako bazę do obiadu dla dwóch osób albo dwóch posiłków dla jednej osoby, koszt robi się bardziej akceptowalny.

Redakcja MojeGotowanie.pl Zdjęcie własne

Jestem zdania, że jeśli już od czasu do czasu kupować gotowce, to nie byle jakie, a jednak dobrej jakości - by jedzenie było również przyjemnością. Zwracam też na to uwagę, kupując np. passatę do domowych sosów pomidorowych - na jej skład, gęstość i pochodzenie pomidorów. 

W tym przypadku naprawdę czuć jakość składników. Gęstość, intensywny smak, włoskie pomidory specjalnie na sos (tym nie chwali się żadna inna marka, a przynajmniej ja nie widziałam) i wyraźna obecność Parmigiano Reggiano sprawiają, że ten sos wyróżnia się na tle wielu marketowych gotowców. Jeśli lubisz włoskie smaki, ale nie zawsze masz czas robić sos pomidorowy od podstaw, warto dać mu choć jedną szansę.