W prostych włoskich sosach nie ma zbyt wielu składników, za którymi można ukryć niedociągnięcia. Liczą się dobre pomidory, właściwa temperatura, odparowanie i moment dodawania poszczególnych dodatków, w tym świeżych ziół. A także to, jak je potraktujesz, bo małe detale mają znaczenie i wpływ na całokształt.
Kroisz bazylię nożem? Ten błąd może zmarnować cały garnek
Sos pomidorowy z bazylią nie lubi długiego gotowania ziół. Świeże liście są delikatne, dlatego kilkadziesiąt minut bulgotania w garnku może pozbawić je tego, na czym najbardziej ci zależy: świeżego, charakterystycznego aromatu. Włoskie przepisy często rekomendują dodawanie świeżej bazylii pod sam koniec albo już po wyłączeniu palnika.
Jeżeli chcesz jeszcze chwilę podgrzewać sos, wrzuć bazylię na ostatnie 2-5 minut przed zdjęciem z palnika. Jeszcze lepszy efekt uzyskasz, gdy zdejmiesz garnek z ognia i dopiero wtedy dodasz liście. Gorący sos i krótkie przestudzenie wystarczy, by wzbogacić sos pomidorowy o aromat ziół.
Na jedną porcję sosu do obiadu możesz wykorzystać jedną niewielką gałązkę z liśćmi. Przy większym garnku z przetworami dodaj kilka gęsto porośniętych gałązek albo garść samych liści. Nie siekaj ich nożem, bo szybko sczernieją i zaczną wydzielać goryczkę o sosu. Porwij je palcami tuż przed wrzuceniem do garnka. Włosi nigdy nie używają noża do jej krojenia.
Sos pomidorowy z bazylią nadal jest gorzki? Sprawdź te 3 rzeczy
Winowajcą nie zawsze jest sama bazylia. Zwracaj uwagę na czosnek. Jeśli mocno go przyrumienisz na tłuszczu, odda sosowi wyraźną gorycz. Podsmaż go tylko krótko i nie pozwól, żeby zrobił się ciemnobrązowy.
Znaczenie mają też pomidory. Niedojrzałe, słabej jakości lub bardzo kwaśne mogą dać sos o ostrzejszym, mniej przyjemnym smaku. Do świeżego sosu wybieraj czerwone, dojrzałe owoce. Przy pomidorach z puszki postaw na dobre pomidory bez zbędnych dodatków.
Uważaj również na przypalanie samego sosu. Gęsty sos łatwo przywiera do dna, zwłaszcza pod koniec gotowania. Gotuj go na niewielkim ogniu i regularnie mieszaj. Jeśli poczujesz zapach spalenizny, nie zeskrobuj przypalonej warstwy z dna. Przelej nieprzypaloną część do czystego garnka i podgrzewaj dalej, nie odchodząc od kuchenki i nie przerywając mieszania.


Obserwuj nas na Google














