We Włoszech konkurencja na rynku ciastek i słodkich przekąsek jest ogromna. Wystarczy wejść do pierwszego lepszego supermarketu, żeby zobaczyć całe regały pełne najróżniejszych wypieków i specjałów. Mimo to jeden produkt zrobił tam ostatnio błyskawiczną karierę. 

Chodzi o Nutella Biscuits, czyli kruche ciasteczka z nadzieniem z popularnego kremu orzechowo-kakaowego. Firma Ferrero, która wypuściła je na rynek, szybko przeniosła je także na rynek polski, choć u nas nie jest o nich tak głośno jak w Italii. Ich sukces zaciekawił mnie jednak na tyle, że postanowiłem wreszcie przekonać się, czy rzeczywiście są warte całego zamieszania.

Nutella Biscuits. Miliard ciasteczek sprzedanych w rok

Historia tego przysmaku rozpoczęła się we Włoszech w listopadzie 2019 roku. Wtedy firma Ferrero wprowadziła na tamtejszy rynek Nutella Biscuits. Już pierwsze tygodnie pokazały, że producent trafił w dziesiątkę. Zainteresowanie było tak duże, że w niektórych sklepach brakowało towaru.

W listopadzie 2020 roku Ferrero ogłosiło wyniki sprzedaży za pierwszy rok obecności produktu na włoskim rynku. Sprzedano ponad miliard pojedynczych ciasteczek, czyli przeszło 47 milionów opakowań. Trafiły one do ponad 7 milionów włoskich gospodarstw domowych. Początkowo producent zakładał sprzedaż „ledwie” 25 milionów opakowań, więc wynik niemal dwukrotnie przekroczył oczekiwania. 

Nutella Biscuits stały się wówczas najlepiej sprzedającym się produktem na włoskim rynku ciastek. Sukces był tak duży, że Ferrero zdecydowało się zainwestować ponad 80 milionów euro w dodatkową linię produkcyjną w zakładzie w Balvano na południu Włoch.

To imponujące osiągnięcie, zwłaszcza że Włosi mają do wyboru mnóstwo rodzimych słodyczy. Nutella Biscuits nie okazały się jedynie chwilową ciekawostką i nadal można je znaleźć w tamtejszych sklepach. Co jednak sprawiło, że akurat te ciastka odniosły taki sukces?

Redakcja MojeGotowanie.pl

Dlaczego Włosi tak chętnie jedzą słodycze na śniadanie?

Żeby zrozumieć fenomen Nutella Biscuits, warto przyjrzeć się włoskim zwyczajom śniadaniowym. W przeciwieństwie do Polski, gdzie rano często jada się kanapki z serem, wędliną czy jajecznicę, we Włoszech zdecydowanie dominuje śniadanie na słodko.

Klasyczny zestaw w kawiarni to cappuccino i cornetto, czyli wypiek przypominający francuskiego croissanta. Może być pusty albo nadziewany kremem, dżemem czy czekoladą. W domach popularne są natomiast kruche ciasteczka maczane w mleku lub kawie, sucharki zwane fette biscottate, pieczywo z dżemem oraz słodkie bułeczki i rozmaite słodkości ze sklepu takie jak ciasteczka, „słodkie kanapki” itd.

Skąd ten zwyczaj? Nie jest wcale tak stary, jak mogłoby się wydawać. Jeszcze w połowie XX wieku włoscy mieszkańcy wsi jedli rano między innymi chleb, polentę czy resztki poprzedniego posiłku. Dopiero rozwój przemysłu spożywczego, rosnąca dostępność ciastek i popularność kawiarni pomogły utrwalić dzisiejszy model słodkiego śniadania. 

Szczególne miejsce w tej tradycji zajmuje Nutella. W wielu włoskich domach, zwłaszcza tam, gdzie są dzieci, kromka chleba posmarowana tym kremem jest dobrze znanym śniadaniowym przysmakiem. Nutella Biscuits idealnie wpisują się więc w miejscowe przyzwyczajenia. To właściwie gotowe połączenie dwóch rzeczy, które Włosi od dawna uwielbiają: kruchych ciastek i Nutelli.

Redakcja MojeGotowanie.pl

Kupiłem Nutella Biscuits w Lidlu. Czy rzeczywiście są takie dobre?

Kiedy zobaczyłem te ciastka w Lidlu, uznałem, że pora wreszcie przekonać się, o co tyle hałasu. Zwłaszcza że pamiętałem informacje o miliardzie sprzedanych sztuk. Przy takiej popularności można było oczekiwać czegoś naprawdę wyjątkowego.

Same ciasteczka wyglądają bardzo apetycznie. Są okrągłe, mają kruche, jasne ciasto i charakterystyczny wzór serca z literą „n” na wierzchu. Pod spodem kryje się krem orzechowo-kakaowy, który widać również przy brzegach ciastka.

Po pierwszym kęsie trudno zarzucić im cokolwiek pod względem smaku. Ciastko jest przyjemnie kruche, a nadzienie dobrze znane każdemu, kto choć raz jadł Nutellę. Całość jest słodka, wyraźnie orzechowo-kakaowa i dobrze pasuje do gorzkiej kawy.

Tyle że po zjedzeniu kilku sztuk nie miałem poczucia, że odkryłem coś nadzwyczajnego. To po prostu smaczne, kruche ciastka z Nutellą w środku. Ani więcej, ani mniej. Nie ma tu jakiegoś zaskakującego połączenia smaków czy szczególnej receptury, która uzasadniałaby aż tak wielkie zachwyty.

Czy Nutella Biscuits są warte swojej ceny?

Największe zastrzeżenia mam do ceny. Za opakowanie o wadze około 140 g trzeba zapłacić nieco ponad 7 zł. To sporo, szczególnie jeśli porównać je ze zwykłymi kruchymi ciastkami z nadzieniem, których w polskich sklepach nie brakuje.

Warto też wiedzieć, co właściwie znajduje się w środku. Według informacji na opakowaniu krem orzechowo-kakaowy stanowi 40% produktu. Pozostała część to przede wszystkim kruche ciasto na bazie mąki pszennej. 

Moim zdaniem płaci się tutaj przede wszystkim za markę i wygodne połączenie dwóch znanych produktów. Jeśli ktoś uwielbia Nutellę, zapewne będzie zadowolony. Jednak podobną przyjemność można sobie sprawić, smarując zwykłe kruche ciastka kremem orzechowym. A jeśli interesują cię nasze podobne redakcyjne testy, koniecznie zajrzyj na kanał nadawczy MojegoGotowania.pl, gdzie znajdziesz ich znacznie więcej.