W Japonii, na Filipinach, ale też w Malezji i Tajlandii ten owoc to zupełnie normalny widok. Kupujesz go na ulicy tak jak u nas jabłka. W Polsce praktycznie nie istnieje, a szkoda, bo smakiem spokojnie może konkurować z gruszkami czy jabłkami, które masz przecież pod ręką każdego dnia.
Czapetka samarangijska, czyli wax apple
Czapetka samarangijska, często nazywana też wax apple, to egzotyczny owoc o bardzo charakterystycznym wyglądzie. Ma kształt małego dzwonka albo lekko wydłużonego pomidora i błyszczącą, cienką skórkę. Najczęściej spotkasz ją w kolorze intensywnej czerwieni, ale bywają też odmiany jasnoróżowe, a nawet prawie białe.
Kiedy bierzesz ją do ręki, od razu czujesz, że jest lekka. To jeden z tych owoców, które w dużej mierze składają się z wody, co później czuć w smaku. W środku znajdziesz jasny, chrupiący miąższ. Często praktycznie bez pestek, co jest ogromnym plusem, bo nie musisz się z nimi bawić podczas jedzenia.
To owoc idealny dla osób, które nie lubią skomplikowanych produktów. Nie trzeba go obierać, nie trzeba specjalnie przygotowywać. Wystarczy opłukać i możesz jeść. To naprawdę wygodne, zwłaszcza kiedy nie masz czasu na kombinowanie w kuchni.
W Azji czapetka jest czymś zupełnie codziennym. Leży na straganach obok mango, bananów i papai. Dzieci jedzą ją jako przekąskę, dorośli dodają do sałatek albo traktują jako szybkie orzeźwienie w upalny dzień. U nas wciąż brzmi egzotycznie, ale moim zdaniem ma wszystko, żeby się przyjąć, prostotę, ciekawy wygląd i uniwersalność.
Jak smakuje czapetka i jak się ją je na co dzień?
Jeśli spodziewasz się intensywnej, tropikalnej słodyczy, to możesz się zdziwić. Czapetka jest dużo bardziej subtelna. Jej smak najłatwiej porównać do połączenia jabłka, gruszki i odrobiny arbuza. Jest lekko słodka, bardzo świeża i przede wszystkim soczysta.
Je się ją bardzo prosto. Najczęściej na surowo, bez żadnych dodatków. Wystarczy przekroić na pół albo na ćwiartki. Jeśli trafisz na egzemplarz z pestką, po prostu ją usuń.
W Azji często podaje się ją też w bardziej zaskakujący sposób, np. posypaną solą i chili.
Co zrobić z czapetki w kuchni? Pomysły, które warto wypróbować
Czapetka daje sporo możliwości, mimo że sama w sobie jest bardzo prosta. Dodaje daniu świeżości i lekkości bez dużego wysiłku.
- Na początek najprostsza opcja, czyli sałatki. Pokrój czapetkę w kostkę albo plasterki i dodaj do mieszanki sałat. Świetnie pasuje do rukoli, sera feta, mozzarelli czy nawet grillowanego kurczaka. Wystarczy odrobina oliwy i soku z cytryny, żeby zrobić coś naprawdę dobrego.
- Druga opcja to desery. Możesz dorzucić ją do sałatki owocowej zamiast jabłka albo gruszki. Dobrze łączy się z winogronami, kiwi i mango. Ja lubię też wrzucić ją do jogurtu naturalnego z odrobiną miodu, szybkie śniadanie gotowe.
- Jeśli masz ochotę na coś bardziej kreatywnego, spróbuj zrobić salsę. Pokrój czapetkę, dodaj chili, kolendrę i sok z limonki. Taki dodatek świetnie pasuje do ryb albo owoców morza.
- Ciekawą opcją są też napoje. Możesz wrzucić kawałki czapetki do wody z miętą albo zrobić z niej lekkie smoothie. Nie będzie bardzo słodkie, ale za to idealnie orzeźwiające.
Gdzie kupić czapetkę samarangijską i ile kosztuje?
W Polsce to nadal produkt niszowy, więc trzeba się trochę naszukać. Największe szanse masz w sklepach z egzotyczną żywnością albo na większych targach w dużych miastach. Czasem pojawia się też w sklepach internetowych, które sprowadzają owoce z Azji.
Jeśli chodzi o cenę, nie jest to najtańszy owoc. Zazwyczaj kosztuje od około 40 do 60 zł za kilogram. Zdarza się też sprzedaż na sztuki, co jest wygodne na pierwszy raz, możesz kupić jedną czy dwie i sprawdzić, czy ci smakuje.
Przy zakupie zwróć uwagę na wygląd. Wybieraj owoce jędrne, błyszczące, bez widocznych uszkodzeń. Jeśli są miękkie albo matowe, mogą być już przejrzałe i stracą swoją charakterystyczną chrupkość.

















