Nic dziwnego, że rabarbar najczęściej łączy się w wypiekach i deserach z truskawkami. Aż się prosi, żeby podsycić jego różowe tony jak filtrem w Photoshopie, a także zniwelować jego kwasowość. Sok wytapiający się w owocach świetnie spełnia to zadanie, więc truskawki z rabarbarem od zawsze uważa się za parę złączoną przez samego kupidyna. Ale okazuje się, że wiosenne łodyżki mogą też robić wrażenie całkiem solo. I nie chodzi nawet o inny gatunek, wystarczy odpowiednia technika uprawy. 

Co oznacza wymuszanie rabarbaru i skąd się wzięło?

Choć ten sposób uprawy jest dość prosty i można nawet wprowadzić go do domowego ogrodu, prawdopodobnie nawet nie obił ci się o uszy. To dlatego, że pochodzi z Wielkiej Brytanii. Jego korzenie sięgają roku 1877, kiedy to w Zachodnim Yorkshire zaczęto zamykać rośliny w ciemności. Co ciekawe, ten region nazywa się obecnie „trójkątem rabarbarowym”, a produkt, który tam powstaje, został odznaczony chronioną nazwą pochodzenia. 

Cała sztuczka polega na tym, żeby rabarbar nie był głaskany promieniami słońca, tylko wzrastał w całkowitej ciemności. To zmusza go do intensywniejszego rozwoju, ponieważ próbuje „dosięgnąć” jakiegokolwiek światła. W rezultacie jest gotowy do zbioru o wiele szybciej niż przy klasycznych metodach uprawy.  

Przy świecach, w chórze piśnięć i skrzypnięć – niezwykłe warunki

Już sam fakt, że rabarbar może rosnąć w ciemności, zaskakuje, ale to jeszcze nie koniec osobliwości. Bo skoro dookoła panuje mrok, to w jaki sposób się go dogląda, a potem zbiera? Tradycyjnie rozwija się w zaciemnionych szklarniach, gdzie jedynym źródłem światła są świece. Choć nigdy nie widziałam tego na żywo, to musi być niesamowity widok. 

Ponieważ łodygi wymuszonego rabarbaru rozwijają się o wiele szybciej niż zwykle, gdyby nie odbywałoby się to w ciemności, można by wręcz zobaczyć ten proces gołym okiem. Ale zamiast tego da się je po prostu usłyszeć. Wydają dźwięki podobne do pisków i skrzypnięć, kiedy próbują wyciągać się jak najwyżej.

Co ciekawe, rabarbar można uprawiać w ten sposób we własnym ogródku. Nie trzeba być mieszkańcem Yorkshire ani mieć specjalnej szklarni. Wystarczy pokrywa, która blokuje roślinie dostęp do światła. Na zdjęciu poniżej widać charakterystyczne dzwony, pod którymi właśnie kryją się wczesne łodygi. 

Fot. Getty/iStock, Pauws99

Skąd bierze się cukierkowa różowa barwa i słodycz?

Wydawałoby się, że roślina wzrastająca w ciemności będzie raczej wątła i straci swój charakter. W przypadku rabarbaru jest odwrotnie. Trudne warunki sprawiają, że uwydatnia się w nim właśnie to, co najlepsze. Ponieważ bez słońca nie zachodzi fotosynteza, pobiera energię wyłącznie z wewnątrz, a rezultat to całkiem czerwona lub różowa barwa. Jego liście też są inne nie zielone, a żółte, z racji, że brakuje im chlorofilu

Poza tym cukier wytwarzany w rabarbarze, który normalnie zostałby wykorzystany od wzrostu okazałych liści, jest zamiast tego magazynowany w łodygach. To sprawia, że są o wiele słodsze. Do deserów nie trzeba ich specjalnie przygotowywać, łączyć z innymi owocami czy też wcześniej prażyć z cukrem. 

Wymuszony rabarbar, zwany w Polsce także różowym, można spotkać niekiedy w warzywniakach, najczęściej na samym początku sezonu. Warto się za nim rozejrzeć, bo naprawdę robi wrażenie. Przyda się do przeróżnych wypieków, a pomysły możesz znaleźć na naszym kanale nadawczym.