Bułka tarta jest pierwszym wyborem, kiedy robisz kotlety albo panierowane warzywa. Sama często po nią sięgam, ale ostatnio odkryłam że wystarczy otworzyć szafkę i znaleźć garść orzechów, żeby przygotować coś znacznie ciekawszego. Drobno zmielone orzechy włoskie albo laskowe zamieniają się w świetną panierkę. Możesz połączyć je z bułką tartą albo wykorzystać w znacznie większej proporcji.
Właśnie dlatego warto patrzeć na orzechy nie tylko jak na dodatek do ciasta, owsianki czy sałatki. Lepiej zrobić z nich chrupiącą mieszankę, którą później obtaczam kotlety, sery i właściwie wszystkie warzywa nadające się do pieczenia lub smażenia. To prosty sposób, a różnicę czuć od pierwszego kęsa. Trzeba tylko wiedzieć, jak przygotować orzechy. Szczególnie ważne jest to wtedy, gdy chcesz zrobić większy słoik panierki i korzystać z niej przez jakiś czas.
Z orzechów robię chrupiącą panierkę. Bułki tartej potrzeba wtedy znacznie mniej
Najprostsza wersja jest naprawdę łatwa. Drobno zmiel orzechy włoskie albo laskowe i wymieszaj je z bułką tartą. Na początek możesz zastosować proporcję pół na pół. Dzięki temu panierka nadal będzie łatwa w użyciu, ale zyska znacznie więcej smaku.
Nie miel jednak orzechów tak długo, aż powstanie z nich mąka. Tym bardziej nie czekaj, aż zaczną zamieniać się w wilgotną pastę. Orzechy zawierają dużo własnego tłuszczu i przy długim miksowaniu zaczynają go oddawać. Zamiast sypkiej panierki dostaniesz wtedy grudkowatą masę.
Najlepiej wrzuć orzechy do malaksera i miksuj pulsacyjnie, po kilka sekund. Co jakiś czas sprawdzaj ich strukturę. Powinny być drobne, ale nadal sypkie. Mogą zostać w nich niewielkie kawałeczki. Podczas smażenia albo pieczenia to właśnie one przyjemnie chrupią.
Możesz też posiekać orzechy nożem. Zajmie to trochę więcej czasu, ale masz wtedy większą kontrolę nad ich rozdrobnieniem. Przy niewielkiej porcji panierki ten sposób sprawdza się bardzo dobrze.
Adobe Stock, olepeshkina
Jeśli chcesz zużyć mieszankę od razu, sprawa jest prosta. Rozdrobnij orzechy, połącz je z bułką tartą, dodaj przyprawy i panieruj. Inaczej wygląda sytuacja, gdy chcesz zrobić większy zapas do słoika.
Wtedy zwróć uwagę przede wszystkim na wilgoć. Orzechy używane do suchej panierki muszą być naprawdę suche. Dotyczy to zwłaszcza tych, które wcześniej były moczone, płukane albo łuskane i przechowywane w warunkach, w których mogły złapać wilgoć. Wilgotnych orzechów nie zamykaj z bułką tartą w słoiku. Taka mieszanka będzie się źle przechowywać i może zacząć pleśnieć.
Jeżeli masz jakiekolwiek wątpliwości, najpierw dobrze je wysusz. Możesz rozsypać orzechy cienką warstwą i zostawić do całkowitego wyschnięcia albo delikatnie podsuszyć je w piekarniku. Nie chodzi o mocne prażenie. Chcesz pozbyć się wilgoci, a nie zrobić ciemne, mocno przypieczone orzechy. Po podgrzaniu koniecznie zostaw je do całkowitego wystudzenia.
To bardzo ważne. Ciepłych orzechów nie wsypuj od razu do słoika i nie zamykaj. W zamkniętym naczyniu może pojawić się wilgoć, a tego przy mieszance przeznaczonej do przechowywania właśnie chcesz uniknąć.
Dopiero suche i chłodne orzechy rozdrobnij i wymieszaj z równie suchą bułką tartą. Możesz dodać suszone zioła, granulowany czosnek, paprykę czy pieprz. Nie dodawaj natomiast żadnych świeżych składników.
W ten sposób ze zwykłej garści orzechów robisz coś, co później wystarczy wyjąć z szafki i wykorzystać dokładnie tak jak klasyczną panierkę.
Panierkę z orzechów możesz zrobić na zapas, ale pilnuj jednej rzeczy
Pomysł ze słoikiem jest wygodny. Raz przygotowujesz większą porcję i później nie musisz za każdym razem wyciągać malaksera. Kiedy masz ochotę na panierowaną cukinię, ser czy kotlety, odsypujesz potrzebną ilość i gotowe.
Taka mieszanka wymaga jednak trochę większej uwagi niż sama bułka tarta. Największym wrogiem jest wilgoć. Jeśli dostanie się do środka, sucha panierka może zacząć się zbrylać, a w niekorzystnych warunkach również pleśnieć.
Dlatego zacznij od czystego i całkowicie suchego pojemnika. Najwygodniejszy jest słoik z dobrze dopasowaną zakrętką. Jeśli dopiero go umyłeś, nie wystarczy przetrzeć wnętrza ścierką. Zostaw słoik do pełnego wyschnięcia. Na dnie ani pod zakrętką nie powinny zostać krople wody.
Tak samo potraktuj orzechy. Jeżeli są suche i świeże, możesz je od razu rozdrobnić. Jeśli je płukałeś, moczyłeś albo po prostu wydają ci się wilgotne, najpierw je wysusz. Rozłóż je pojedynczą warstwą, żeby wilgoć mogła swobodnie odparować. Możesz też wykorzystać piekarnik ustawiony na niską temperaturę i podsuszać je spokojnie, kontrolując, żeby się nie przypalały.
Po wyjęciu z piekarnika nie spiesz się z mieleniem i zamykaniem w pojemniku. Orzechy muszą całkowicie ostygnąć. Dopiero wtedy je rozdrobnij. Jeśli zmielisz je bardzo ciepłe, łatwiej zaczną oddawać tłuszcz i panierka może stracić przyjemną, sypką konsystencję.
Do mieszanki przeznaczonej na zapas dodawaj tylko suche składniki. Możesz wsypać oregano, tymianek, majeranek, suszony czosnek, słodką lub wędzoną paprykę. Ze świeżymi ziołami poczekaj do momentu przygotowywania potrawy.
Nie przesadzałabym też z robieniem ogromnych zapasów. Orzechy są tłuste i po rozdrobnieniu szybciej tracą dobry smak niż całe. Lepiej zrobić porcję, którą rzeczywiście wykorzystasz w rozsądnym czasie, niż trzymać wielki słoik miesiącami. Jeśli chcesz przechowywać ją dłużej, chłodne miejsce, a najlepiej lodówka, będzie bezpieczniejszym wyborem.
Przed użyciem zawsze zajrzyj do słoika i powąchaj panierkę. Jeśli zauważysz wilgoć, pleśń albo poczujesz nieprzyjemny, zjełczały zapach, nie wykorzystuj mieszanki.
Jest jeszcze jedna zasada, o której łatwo zapomnieć. Nigdy nie wsypuj z powrotem do słoika panierki, która miała kontakt z surowym mięsem, rybą albo jajkiem. Dlatego przed panierowaniem odsyp niewielką porcję do osobnej miski. Jeśli będzie jej za mało, zawsze możesz dosypać kolejną. Resztka z miski po panierowaniu nie wraca już do suchego zapasu.


Obserwuj nas na Google














