Zawsze mam wrażenie, że w sklepie mało kto zwraca na nie uwagę. Leżą obok orzechów włoskich, laskowych czy ziemnych i przegrywają z nimi popularnością. Sam przez lata brałam do koszyka tylko włoskie, bo to one pojawiały się w większości przepisów na świąteczne wypieki. Kilka lat temu z ciekawości sięgnęłam jednak po inne. Leżały dokładnie na tej samej półce, ale wyglądały zupełnie inaczej, jasne, lekko zakrzywione, bardzo gładkie. W domu zmieliłam je do masy do mazurka. I wtedy zobaczyłam różnicę. Masa była dużo bardziej kremowa, delikatniejsza i łagodniejsza w smaku niż ta z orzechów włoskich. Od tamtej pory często używam ich w wielkanocnych wypiekach. Sprawdzają się w mazurkach, w babkach, w kruchych spodach do ciast. Te niepozorne orzechy to oczywiście orzechy nerkowce.

Nie każdy orzech wygląda tak charakterystycznie

Orzechy nerkowce trudno pomylić z innymi. Mają jasny kolor, są gładkie i lekko wygięte w charakterystyczny półksiężyc. Kiedy pierwszy raz spojrzysz na nie w sklepie, od razu zauważysz, że różnią się od większości znanych orzechów. W przeciwieństwie do włoskich nie mają pofałdowanej struktury. Nie są też okrągłe jak laskowe. Nerkowce są raczej gładkie i delikatne. Często mają kremowy, prawie biały kolor. Dzięki temu bardzo ładnie wyglądają w deserach i na wierzchu ciast.

W sklepach najczęściej kupisz je już obrane i gotowe do jedzenia. To duża wygoda, bo nie trzeba nic łuskać ani czyścić. Wystarczy otworzyć paczkę i można od razu dodać je do wypieków. W kuchni lubię je też za to, że łatwo się mielą. Wystarczy blender albo malakser i po chwili masz drobny, orzechowy proszek. Idealny do kremów, mas do mazurków czy kruchych spodów do ciast.

Getty/iStock, etiennevoss

Smak dużo łagodniejszy niż w innych orzechach

Największa różnica między nerkowcami a innymi orzechami pojawia się w smaku. Jeśli często używasz orzechów włoskich, dobrze wiesz, że potrafią być lekko gorzkie. W wielu ciastach ta goryczka jest wyraźnie wyczuwalna. Nerkowce są zupełnie inne. Ich smak jest dużo łagodniejszy i bardziej kremowy. Mają delikatną, lekko maślaną nutę. Dzięki temu świetnie pasują do deserów, które mają być subtelne i niezbyt ciężkie.

Gdy porównasz je z orzechami laskowymi, też zauważysz różnicę. Laskowe są bardziej aromatyczne i intensywne. Bardzo dobrze pasują do czekolady, ale potrafią zdominować inne smaki. Nerkowce są pod tym względem delikatniejsze. Raczej podkreślają smak ciasta lub kremu. Dlatego tak dobrze sprawdzają się w wielkanocnych wypiekach. W mazurkach tworzą bardzo przyjemną, kremową strukturę. W babkach dodają lekkiej orzechowej nuty, ale nie sprawiają, że ciasto staje się ciężkie.

W wielkanocnych wypiekach sprawdzają się znakomicie

Oczywiście nerkowce możesz po prostu chrupać jako przekąskę. W kuchni mają jednak dużo więcej zastosowań. Szczególnie w okresie Wielkanocy. To właśnie wtedy najczęściej po nie sięgam. W wielu świątecznych przepisach można spokojnie zastąpić nimi inne orzechy i uzyskać dużo bardziej kremowy efekt. Najczęściej używam ich w takich sytuacjach:

  • do masy do mazurka, zmielone nerkowce świetnie łączą się z kajmakiem, czekoladą albo miodem
  • do kruchego spodu, dodaj garść drobno zmielonych orzechów do ciasta na spód mazurka
  • do wielkanocnej babki, posiekane nerkowce możesz wsypać bezpośrednio do ciasta
  • do dekoracji ciast, całe lub połówki pięknie wyglądają na lukrze
  • do domowych kremów, po zmiksowaniu tworzą bardzo gładką, orzechową pastę
  • do kruchych ciasteczek, drobno posiekane nadają im przyjemnej chrupkości

Ja najczęściej robię z nich krem do mazurka. Wystarczy zmielić nerkowce i wymieszać je z masą kajmakową. Powstaje coś pomiędzy kremem a pastą orzechową. Bardzo gładkie i delikatne. Czasem dodaję je też do kruszonki na wierzch ciasta. Po upieczeniu robi się lekko chrupiąca i ma przyjemny, maślany aromat. Jeśli pieczesz wielkanocne baby, też warto spróbować. Garść posiekanych nerkowców w cieście sprawia, że wypiek staje się ciekawszy w smaku.