Jeszcze zanim w lasach na dobre zaczną pojawiać się rydze, warto zwrócić uwagę na innego przedstawiciela rodziny mleczajów. Lactifluus volemus nie jest tak rozpoznawalny jak jego krewniak z piosenki Heleny Majdaniec, a szkoda. Wyróżnia go nie tylko obficie wypływające białe mleczko, ale też zapach, który nie ma nic wspólnego z leśnymi skarbami. Mimo że jest pełen sprzeczności, uchodzi za jeden z najlepszych gatunków jadalnych, a drugi człon jego polskiej nazwy jest tego najlepszym dowodem.
Jak wygląda mleczaj smaczny i dlaczego kojarzy się z krówką?
Ten smaczny grzyb ma kapelusz w odcieniach ciepłego brązu lub karmelu, czasem przyjmuje barwę rudoceglastą. Z wiekiem staje się lekko wklęsły, a jego powierzchnia pozostaje gładka i matowa. Dorosłe okazy osiągają nawet kilkanaście centymetrów średnicy.
Blaszki są gęste, jasnokremowe lub lekko żółte. Po uszkodzeniu bardzo szybko zaczynają wydzielać dużą ilość białego mleczka. To właśnie ono jest jedną z najważniejszych cech rozpoznawczych tego gatunku i dlatego grzyb bywa określany „krówką”. Z czasem mleczko może lekko ciemnieć, pozostawiając brunatne plamy na blaszkach.
Na uwagę zasługuje również trzon. Jest gruby, pełny i najczęściej ma kolor zbliżony do kapelusza albo nieco jaśniejszy. Cały grzyb sprawia wrażenie masywnego i mięsistego.
Największą ciekawostką jest jego zapach. Młode owocniki pachną przyjemnie i delikatnie, ale starsze egzemplarze często wydzielają aromat przypominający... śledzie. Na szczęście zanika on wraz z obróbką cieplną.
Fot. Adobe Stock, Barbora Batokova
Kiedy i gdzie szukać mleczaja smacznego?
Mleczaj krówka należy do grzybów letnio-jesiennych. Pierwsze owocniki można znaleźć już w lipcu, a sezon trwa zwykle do września, a przy sprzyjającej pogodzie nawet do października. Oznacza to, że często pojawia się jeszcze przed największym wysypem rydzów.
Rośnie zarówno w lasach liściastych, jak i mieszanych. Najczęściej spotyka się go pod dębami, bukami i leszczynami, ale można natrafić na niego również w pobliżu świerków czy sosen. Lubi wilgotne miejsca, miękką ściółkę i gleby bogate w próchnicę.
Nie tworzy zwykle ogromnych skupisk. Częściej trafiają się pojedyncze owocniki albo niewielkie grupy. To jeden z powodów, dla których łatwo go przeoczyć podczas szybkiego spaceru po lesie.
Smak, który mile zaskakuje
Chociaż mleczaj smaczny niezbyt apetycznie pachnie śledziami, od dawna ma dobrą opinię w wielu krajach Europy. Jego miąższ jest gruby, jędrny i zwarty. Nie kruszy się tak łatwo jak u wielu innych gatunków, dzięki czemu dobrze znosi smażenie czy duszenie.
Smak określa się jako delikatny, lekko orzechowy, z subtelną słodyczą. Nie ma charakterystycznej ostrości, która występuje u części mleczajów, dlatego nie wymaga specjalnych zabiegów mających pozbyć się piekącego posmaku.
Niektórzy porównują jego walory do młodych prawdziwków, inni uważają, że najlepiej wypada właśnie dzięki własnemu, charakterystycznemu aromatowi.
Jak wykorzystuje się mleczaja smacznego w kuchni?
Choć dziś rzadko pojawia się w codziennym gotowaniu, mleczaj smaczny daje sporo kulinarnych możliwości. Najczęściej trafia na patelnię z masłem i cebulą. Dobrze komponuje się z natką pietruszki, pieprzem oraz świeżymi ziołami.
W wielu regionach Europy wykorzystuje się go także do duszenia w śmietanie, jako dodatek do sosów grzybowych czy farszów do pierogów i naleśników. Dzięki zwartej konsystencji nie rozpada się łatwo podczas gotowania.
Spotkać da się również przepisy na marynowanego mleczaja smacznego. Po zalaniu zalewą octową zachowuje jędrność i ciekawy aromat. Można go nawet przed zamknięciem w słoiku usmażyć w panierce, tak jak słynne sowy. W niektórych krajach bywa także suszony.


Obserwuj nas na Google















