Zawsze wydawało mi się, że idealnie kruchy spód to wyłącznie kwestia odpowiednich proporcji mąki i masła oraz temperatury pieczenia. Niestety, niezależnie od moich starań, gorący sok z owoców zawsze wygrywał, zamieniając spód w niesmaczną, wilgotną masę.
Moje podejście do pieczenia szarlotki zmieniło się całkowicie, gdy odkryłam metodę stosowaną przez francuskich cukierników. Polega ona na stworzeniu na surowym cieście lekkiej bariery, która całkowicie blokuje wilgoć. Co najlepsze, ten niezawodny patent wymaga użycia tylko jednego, taniego składnika, który na pewno masz w swojej lodówce.
Francuski patent na kruchy spód, który nie namaka
Ten francuski patent jest naprawdę prosty. Polega na tym, by przed nałożeniem jabłek na spód, posmarować surowe ciasto roztrzepanym żółtkiem. Żółtko działa jak niewidzialna, jadalna bariera. Kiedy trafia do piekarnika, natychmiast się ścina i tworzy cieniutką warstwę, która nie przepuszcza soku z jabłek. Dzięki temu wilgoć z owoców po prostu nie ma jak wsiąknąć w spód.
Drugim, niezwykle ważnym krokiem jest włożenie posmarowanego ciasta do lodówki na równe 15 minut. Zauważyłam, że to chłodzenie robi ogromną różnicę. Masło w cieście z powrotem twardnieje, dzięki czemu spód nie kurczy się i nie opada z brzegów formy podczas pieczenia. Po wyjęciu z piekarnika ciasto jest dzięki temu niesamowicie lekkie, delikatne i przede wszystkim chrupiące.
Francuski trik krok po kroku
- Rozwałkuj schłodzone kruche ciasto i wyłóż nim formę do pieczenia (najlepiej sprawdza się forma z wyjmowanym dnem). Dokładnie wciśnij je w brzegi.
- W małej miseczce roztrzep jedno żółtko. Za pomocą pędzelka dokładnie pokryj nim całe dno oraz boki surowego ciasta. Warstwa powinna być cienka i równomierna.
- Wstaw formę z posmarowanym ciastem do lodówki na 15 minut.
- Wyłóż przygotowaną wcześniej konfiturę lub mus jabłkowy albo świeże jabłka pokrojone w plasterki, a następnie upiecz.
Trik prosto z francuskiej cukierni
Ten trik podpatrzyłam we francuskich przepisach na klasyczne pâte sucrée, czyli słodkie kruche ciasto, które nad Sekwaną stanowi bazę dla najbardziej eleganckich wypieków. Francuscy mistrzowie cukiernictwa mają nawet na tę technikę swoją specjalną nazwę, określają ją jako imperméabilisation, co dosłownie oznacza impregnację lub uodpornienie spodu na wilgoć.
W tamtejszych piekarniach to absolutny standard. Stosują go nie tylko przy szarlotkach z wilgotnym musem owocowym, ale też przy tartach z kremem budyniowym (crème pâtissière), puszystym kremem cytrynowym czy pod świeże, soczyste owoce, a nawet przy wytrawnych quichach na bazie ciasta słonego (pâte brisée). Dzięki temu każdy kęs deseru zachowuje idealny kontrast między kremowym wnętrzem a chrupiącym spodem.
Do jakich polskich wypieków warto zastosować ten trik?
Chociaż patent wywodzi się z francuskiej sztuki cukierniczej, genialnie sprawdza się również w naszej rodzimej, tradycyjnej kuchni. Trik z żółtkiem uratuje przede wszystkim wszelkie letnie i jesienne placki z owocami, które podczas pieczenia puszczają mnóstwo soku. Warto zastosować go do kruchego ciasta ze śliwkami, borówkami, malinami czy leśnymi gruszkami. Owoce te często zamieniają spód w miękką masę, a dzięki barierze z żółtka spód pozostanie idealnie wypieczony.
To także niezawodny sposób na tradycyjny polski sernik na kruchym spodzie. Wilgotna, ciężka masa twarogowa potrafi sprawić, że dno ciasta podchodzi wodą i robi się gliniaste. Posmarowanie surowego spodu żółtkiem i schłodzenie go przed wylaniem masy serowej raz na zawsze rozwiąże ten problem. Patent ten doskonale sprawdzi się również przy przygotowywaniu mazurków (szczególnie tych z płynną konfiturą) oraz szarlotek z warstwą budyniu, gdzie kremowa masa mogłaby nadmiernie rozmiękczyć spód przed jego upieczeniem.


Obserwuj nas na Google














