Kupowanie masła na promocjach to jeden z najprostszych sposobów na domowe oszczędności. Jednak drugi krok już nie jest tak oczywisty. Sporo osób wrzuca wszystkie zdobyte kostki do lodówki albo od razu zamrażarki bez większego planu. Później okazuje się, że masła jest w domu w bród, ale to, które chcemy właśnie użyć jest zbyt twarde, żeby nim posmarować kanapkę, część zapasów zalega w lodówce miesiącami, a niektóre kostki zostają wręcz zapomniane na dnie zamrażarki (i ciężko stwierdzić, kiedy dokładnie tam wylądowały).
Moja babcia Zosia miała sprytne i bardzo proste rozwiązania, które rozwiązywały wszystkie te problemy. Zaraz po zakupach dzieliła zapas na kilka części w zależności od tego, kiedy i do czego planowała je wykorzystać. Dzięki temu zawsze miała pod ręką miękkie masło do codziennego użytku, odpowiedni zapas do wypieków w lodówce i żelazną rezerwę w zamrażarce na później. Jej system sprawdza się u mnie do dziś i pozwala dobrze wykorzystać każdą maślaną kostkę.
Zasada nr 1 - codzienny użytek
Jeżeli kupujesz większy zapas, nie chowaj wszystkiego od razu do zamrażarki. Najpierw zastanów się, ile masła zużyjesz w najbliższym tygodniu. Taką porcję warto przeznaczyć do tzw. codziennego użytku.
Masło można przechowywać w temperaturze pokojowej przez ok. 7 dni. Dzięki temu pozostaje miękkie i od razu nadaje się do smarowania pieczywa albo przygotowania ciast ucieranych. Najlepiej trzymać je w szczelnej, nieprzezroczystej maselniczce. Dobrze sprawdzają się klasyczne ceramiczne naczynia lub francuskie maselniczki typu butter bell.
Zasada nr 2 - plan miesięczny
Kolejną część zapasu warto przeznaczyć do wykorzystania w ciągu najbliższych tygodni. Jeśli planujesz pieczenie kruchego ciasta, przygotowanie kremów, sosów lub domowego masła klarowanego, przechowuj odpowiednią liczbę kostek w lodówce.
To najbezpieczniejszy sposób przechowywania masła. Najlepiej umieścić je w najchłodniejszej części lodówki, z dala od drzwi. Częste otwieranie powoduje wahania temperatury, które nie służą produktowi.
Masło bardzo łatwo chłonie zapachy z otoczenia. Dlatego warto pozostawić je w oryginalnym opakowaniu lub dodatkowo schować do szczelnego pojemnika. Możesz również owinąć kostkę folią aluminiową.
Przy temperaturze około 3-5 stopni C masło zachowuje świeżość przez ok. 3 tygodnie. To wystarczająco długo, by wykorzystać je do bieżącego gotowania i pieczenia.
Zasada nr 3 - nadwyżka
Największy błąd popełniany przez wiele osób polega na wkładaniu całych kostek do zamrażarki bez wcześniejszego przygotowania. Później trzeba rozmrażać więcej masła, niż jest potrzebne i część produktu może się zmarnować. Znacznie lepiej zrobić to tak, jak robiła moja babcia. Przed zamrożeniem warto zważyć masło i podzielić je na porcje, odpowiadające najczęstszym potrzebom kuchennym.
Przygotuj:
- porcje po 50 g do sosów i smażenia
- porcje po 100 g do mniejszych wypieków
- porcje po 200 g (całe kostki) do większych ciast i deserów
Każdą porcję szczelnie zapakuj w folię aluminiową lub woreczki przeznaczone do zamrażania. Ograniczenie kontaktu z powietrzem pomaga zachować smak i jakość produktu.
Masło przechowywane w zamrażarce zachowuje swoje właściwości przez ok. 6-9 miesięcy. To wystarczająco długo, by spokojnie wykorzystać zapasy kupione podczas dużych promocji.
Gdy przyjdzie czas na użycie produktu, po prostu przełóż odpowiednią porcję do lodówki na kilka godzin. Takie rozmrażanie jest najbezpieczniejsze i pozwala zachować najlepszą konsystencję.
Zasada nr 4 - kartka na lodówce
Ta rada wydaje się banalna, ale potrafi zaoszczędzić sporo pieniędzy. Jeśli zamrażasz większą liczbę kostek, przygotuj kartkę i zawieś ją na lodówce.
Zapisz na niej:
- datę zamrożenia
- liczbę schowanych kostek
- wielkość przygotowanych porcji
Za każdym razem, gdy wyjmiesz masło z zamrażarki, nanieś zmianę na liście. Dzięki temu od razu będziesz wiedzieć, ile tłuszczu jeszcze ci zostało i to bez „przekopywania się” przez wszystkie zgromadzone w zamrażarce zapasy.

















