Inspektorzy sprawdzili 72 zakłady produkcyjne i sklepy sprzedające masło. Ocena samego smaku i zapachu masła nie wzbudziła zastrzeżeń. Problemy pojawiły się przy analizie składu i oznakowania produktów. Nieprawidłowości dotyczące parametrów fizykochemicznych wykryto w 12,9% badanych próbek, natomiast błędy na etykietach stwierdzono w 15,2% przypadków. Wydaje się, że to niewiele, ale oznacza to, że i tak trzeba czytać uważnie etykiety przed zakupem.

Co może wzbudzić zastanowienie i wątpliwości? To dopiski, niedopowiedzenia i określenia, które nie muszą koniecznie oznaczać oszustwa, tylko np. nadmierną „kreatywność” producenta chcącego się wyróżnić. Często zupełnie niepotrzebnie. 

Te napisy powinny zapalić czerwoną lampkę

Jak wynika z ustaleń IJHARS, jedną z najczęstszych „zmyłek” są hasła reklamowe sugerujące wyjątkowe cechy produktu. Przykładem jest informacja „bez konserwantów”, choć przepisy i tak nie pozwalają na ich dodawanie do masła.

Kontrolerzy zwrócili również uwagę na brak dokładnych danych dotyczących zawartości tłuszczu lub stosowanie niejednoznacznych określeń, takich jak „nie mniej niż...”. W części produktów brakowało też odpowiedniej informacji dla alergików.

Problemy dotyczyły również oznaczeń związanych z terminem przydatności do spożycia oraz informacji o sposobie przechowywania. W przypadku wykrycia naruszeń IJHARS może nakładać na przedsiębiorców sankcje przewidziane w przepisach prawa żywnościowego, w tym również kary finansowe. 

Jak kupić prawdziwe masło? Kilka prostych zasad

Podczas zakupów zacznij od sprawdzenia nazwy produktu na froncie opakowania. To właśnie tam powinno być jasno napisane, że kupujesz masło, a nie miks tłuszczowy (często w identycznym opakowaniu) czy „wyrób tłuszczowy”. 

Zwróć uwagę na zawartość tłuszczu mlecznego. Klasyczne masło powinno zawierać co najmniej 82 proc. tłuszczu i nie więcej niż 16% wody. Jest jednak 1 wyjątek. Produkowane są też tzw. masła light o obniżonej zawartości tłuszczu mlecznego, np. 60%. (jest on jednak wciąż jedynym tłuszczem w składzie masła). Warto też przeczytać całą etykietę i omijać produkty z nieprecyzyjnymi informacjami lub chwytliwymi hasłami, które mają jedynie przyciągnąć wzrok. 

Dobrą praktyką jest również sprawdzenie terminu przydatności oraz warunków przechowywania. Kilka dodatkowych sekund przy sklepowej półce uchroni cię przed zakupem produktu, który w rzeczywistości jest produktem masłopodobnym i którego producent nie informuje jasno o szczegółach dotyczących danego masła.