Doczekaliśmy się, wreszcie są - prawdziwe, młode (a nie tylko wczesne) polskie ziemniaczki. Jak dla mnie, im mniejsze, tym lepsze. Do tego przepisu też najlepsze będą właśnie takie, o podobnej wielkości - by ugotowały się równomiernie i ładnie wyglądały pod maślanym sosem. Do ziemniaków ugotowanych tym sposobem nie trzeba już nawet koperku - możesz go dodać, ale jeśli w domu jest ktoś, kto go nie lubi, takie zasmakują mu znacznie bardziej. 

Jak ugotować młode ziemniaki „pod kołderką”?

Kiedyś pisałam o innej kuchennej sztuczce i restauracja, na którą się powołałam (brytyjska Fallow Restaurant), zapadła mi wyjątkowo mocno w pamięć. Na jej Facebooku odkryłam też sposób na młode ziemniaki, którego jeszcze nie znałam. 

Gdy chcę mieć młode ziemniaki jak z restauracji, sięgam po szeroką i niewysoką patelnię oraz arkusz pergaminu lub papieru do pieczenia. Obrysowuję na nim obwód patelni (górnej części), wycinam koło, a pośrodku, po złożeniu, bardzo małą dziurkę. To moja „kołderka” - w przeciwieństwie do pokrywki, w pełni oddychająca, ale jednocześnie pozwalająca ziemniaczkom równomiernie i bez wysychania dusić się i grzać. 

Następnie myję i oczyszczam dokładnie ziemniaczki. Aby poszło szybciej, wykorzystuję do tego czysty druciak - ostrą stalową szczotkę do mocno przybrudzonych garnków - tym sposobem idzie zdecydowanie szybciej niż nożykiem. Skórkę możesz też całkiem obrać - wtedy ziemniaki będą wyglądać bardziej elegancko, ale ja wolę w mundurkach - skórka też daje sporo smaku.

Ziemniaki przekładam na patelnię i zalewam bulionem drobiowym i wodą w proporcjach 1:1, dodaję 1 ząbek rozgniecionego czosnku, 2 gałązki rozmarynu oraz (najważniejsze) - ok. 75-100 g masła pokrojonego na mniejsze kawałki. To przykrywam kołderką z pergaminu, mocniej dociskając - brzegi do brzegów patelni. Wszystko razem duszę ok. 20 minut. To pierwszy etap, a są dwa. 

Maślana glazura - gwóźdź programu

Po upływie 20 minut wyjmuję ugotowane ziemniaki i odkładam na bok. To, co zostało na patelni, przecedzam i redukuję do uzyskania aksamitnego sosu maślanego z nutą czosnku i rozmarynu. Gdy go już mam, wkładam z powrotem na patelnię ziemniaki, dodaję opcjonalnie ulubioną, posiekaną świeżą zieleninę (koperek, natkę lub szczypiorek) i potrząsając patelnią, podgrzewam, aż ziemniaki znów staną się gorące. Przed podaniem każdą porcję polewam sosem, który pozostał na patelni. Ziemniaki same są też otulone maślaną i niezwykle aromatyczną glazurą. 

Do czego będą pasować młode ziemniaki w maślanym sosie?

Takie ziemniaczki łatwo znajdują towarzystwo (i drogę do buzi bez dodatków). Pasować będą np. na bardziej uroczysty niedzielny rodzinny obiad, ale też do kotletów rybnych i smażonych lub pieczonych ryb i do mięs, a nawet do codziennego jajka sadzonego i fasolki szparagowej. W ten sam sposób, pod kołderką, można przygotować ziemniaki i młodą fasolkę razem - wystarczy, że fasolkę dorzucisz pod kołderkę do ziemniaków kilka minut później.