Buraczki z patelni to jeden z tych dodatków, które znamy od lat, a mimo to w każdym domu smakują trochę inaczej. Duże znaczenie ma ilość cukru, kwaśnego dodatku oraz rodzaj tłuszczu. Jest jednak jeszcze jeden szczegół. To właśnie on sprawia, że zasmażane buraczki są jeszcze lepsze niż zwykle i nie brakuje im charakteru.

Zasmażane buraczki doprawiam „na 2”. Różnicę czuć już po pierwszej łyżce

Zanim buraki trafią na tarkę i patelnię, przeważnie trzeba je ugotować. Wykorzystuję ten moment do pierwszego doprawienia. Zamiast gotować buraki w czystej wodzie, wrzucam do niej przyprawy, których później w swoim przepisie użyję ponownie. Woda przejdzie ich aromatem, a razem z nią delikatnie nabiorą go buraki.

To właśnie sposób „na 2”: tych samych przypraw używam na dwóch etapach przygotowania. Najpierw podczas gotowania, a następnie przy końcowym doprawianiu na patelni. Do garnka możesz wsypać zarówno przyprawy w całości (np. pieprz w kulkach) jak i w wersji mielonej - i tak wyjmujesz z niego jedynie bulwy buraczków, które przerabiasz dalej na patelni.

Możesz wypróbować kilka połączeń. Klasyczny zestaw to liść laurowy, kilka ziaren pieprzu i kminek. Bardziej korzenny smak dadzą liść laurowy, 2 goździki i pieprz. Jeśli wolisz ziołowy aromat, wybierz tymianek lub majeranek, pieprz i skórkę z cytryny. Po starciu buraków użyj na patelni ponownie tych samych przypraw, ale już najlepiej w postaci mielonej. Dopiero wtedy wyreguluj smak cukrem, solą i odrobiną soku z cytryny lub octu. 

Całkiem fajnym patentem będzie też dodatek lubczyku, który nada całości umamiczny, a jednocześnie domowy charakter. Możesz wrzucić do garnka 2 łodygi z liśćmi, a następnie doprawić takie „rosołowe” buraczki suszonym lubczykiem i czosnkiem (granulowanym).

Wybieraj do gotowania możliwie małe buraki o podobnej wielkości. Szybciej i równiej zmiękną, dzięki czemu nie będziesz długo czekać, aż największe sztuki w garnku wreszcie będą gotowe.

Nie tylko buraczki. Marchewka na ciepło też zyska na tym triku

Ten sposób bez problemu zastosujesz do marchewki. Jej naturalna słodycz szczególnie dobrze łączy się z przyprawami korzennymi i ziołami. Jeśli chcesz zachować klasyczny smak, do wody dodaj liść laurowy, ziele angielskie i pieprz, a pod koniec zasmażania dopraw marchewkę mielonym pieprzem oraz odrobiną roztartego ziela angielskiego. Drugi wariant to tymianek i pieprz w wodzie, a następnie tymianek, pieprz i odrobina gałki muszkatołowej na patelni.

Możesz też pójść w bardziej korzenną stronę: gotuj marchewkę z goździkiem i kilkoma ziarnami pieprzu, a po zasmażeniu dodaj szczyptę mielonego goździka oraz pieprzu. Z goździkami obchodź się oszczędnie, bo łatwo przykrywa delikatny smak marchewki.

Niezależnie od tego, czy przygotowujesz zasmażane buraki czy marchewkę, pilnuj ilości przypraw przy drugim doprawianiu. Warzywa mają już ich aromat po pierwszym etapie, więc na patelni potrzebują tylko niewielkiego wzmocnienia. Dzięki temu oba te dodatki będą smakować jeszcze lepiej niż zwykle.