Domowy karmel najczęściej kojarzy się z cukrem, masłem i śmietanką. To klasyka, która się sprawdza, ale czasem warto skręcić w mniej oczywistą stronę. Przypadkiem znalazłam genialny przepis, w którym baza jest zupełnie inna niż zwykle, a gotowy karmelowy sos wychodzi genialny. Ma aksamitną konsystencję, głęboki kolor i smak, który pasuje i do deserów, i do śniadań, i do zwykłej kromki chałki. Nie pozostaje nic innego, jak tylko spróbować i samemu się nim zachwycić. 

Jak zrobić karmel inaczej?

Ostatnio na instagramowym profilu @przepeace trafiłam na genialny w swojej prostocie przepis, czyli karmel marchewkowy. Na pierwszy rzut oka ten patent może wydawać się dziwny, bo zamiast klasycznego karmelizowania suchego cukru albo topienia go z odrobiną wody, zaczynasz od dwóch soków - marchwiowego i jabłkowego. To jednak ma sens, i to bardzo duży, ponieważ sok marchewkowy tłoczony wnosi naturalną słodycz, delikatną gęstość i charakterystyczny, lekko pełny smak. Z kolei sok jabłkowy tłoczony na zimno daje kwasowość, świeżość i owocowe tło, które równoważy cięższą, bardziej „okrągłą” nutę marchwi. 

W efekcie otrzymujemy gęsty, aksamitny i idealnie słodki sos karmelowy, który zachwyca każdego choć nikt nie może rozpoznać z czego jest zrobiony. Taki dodatek idealnie pasuje nie tylko do ciasta marchewkowego, ale i wszelkiego rodzaju lodów, gofrów, naleśników czy pankejków. Trzeba tylko wiedzieć, jak odpowiednio go przygotować i chociaż nie jest to trudne, trzeba trzymać się kilku zasad, aby wszystko poszło idealnie.


Fot. Getty Images, annick vanderschelden photography

Karmel marchewkowy - o tym trzeba pamiętać

Żeby ten przepis naprawdę się udał, zacznij od wyboru odpowiedniego naczynia. Najlepiej sprawdzi się szeroka patelnia z wysokim rantem albo szeroki garnek. Im większa powierzchnia, tym sprawniej będzie odparowywać płyn. W wąskim rondlu też da się to zrobić, ale cały proces potrwa dłużej i łatwiej przeoczyć moment, w którym masa zaczyna szybko gęstnieć.

Do naczynia wlej 660 ml soku marchewkowego tłoczonego i 200 ml soku jabłkowego tłoczonego na zimno. Dodaj 160 g cukru i dokładnie wymieszaj jeszcze przed podgrzewaniem. Ten pierwszy etap jest prosty, ale ważny, bo cukier powinien dobrze rozpuścić się w płynie. Dzięki temu nie będzie osiadał punktowo na dnie i nie zacznie się nierówno podgrzewać. Następnie doprowadź całość do wrzenia, a kiedy pojawią się bąble, zmniejsz ogień do średniego. 

Na początku nie musisz mieszać bez przerwy. Wystarczy co jakiś czas, zwłaszcza przy brzegach. Gdy objętość zacznie maleć, zaglądaj częściej. Pod koniec redukcji masa robi się bardziej lepka i właśnie wtedy najłatwiej o przywarcie. Dobrze używać silikonowej łopatki albo drewnianej łyżki i dokładnie zgarniać wszystko z dna

Kiedy zostanie ci już gęsty, lepki sos, zrób próbę na łyżce - nabierz odrobinę, chwilę odczekaj i przejedź palcem przez środek. Jeśli ślad nie znika od razu, tylko powoli się zamyka, jesteś blisko dobrego momentu. Wtedy przejdź dalej i dodaj 200 ml śmietanki 30%. Zrób to ostrożnie, najlepiej niezbyt zimnej. Jeśli wcześniej wyjmiesz ją z lodówki albo lekko ogrzejesz, całość łatwiej się połączy. Po wlaniu śmietanki masa może na chwilę wydawać się zbyt luźna, ale to normalne. Zamieszaj i gotuj jeszcze kilka minut, aż znów stanie się jednolita i lekko gęsta.

Dopiero wtedy dodaj 40 g masła. Nie wrzucaj wszystkiego na początku, bo masło najlepiej działa jako wykończenie. Wtedy emulguje sos, nadaje mu połysk i wygładza strukturę. Mieszaj cierpliwie, aż całkowicie się rozpuści i połączy z resztą. Na końcu dodaj sporą szczyptę soli oraz cynamonu i gotowe. Gotowy karmel przelej do czystego słoiczka i zostaw do wystygnięcia. Nie oceniaj końcowej konsystencji od razu po zdjęciu z ognia. Gorący sos zawsze wygląda na rzadszy. Dopiero po ostudzeniu zobaczysz, czy wyszedł naprawdę aksamitny i gęsty. W lodówce może stać do 2 tygodni, ale przed użyciem dobrze dać mu chwilę w temperaturze pokojowej albo lekko go ogrzać. Wtedy znów stanie się bardziej płynny i łatwiejszy do polewania.

Pomysł na ten marchewkowy karmel wziął się z poniższego postu na Instagramie. Obejrzyj całe wideo i zobacz, jak genialną konsystencję ma gotowy sos. 

Źródło: Instagram.com/przepeace/