To klasyk, który znasz od dziecka. Gotujesz rosół, następnego dnia robisz z niego pomidorową. Albo sięgasz po przecier, koncentrat czy pomidory z puszki i liczysz, że wyjdzie jak zawsze. A jednak czasem czegoś brakuje. Zupa jest za kwaśna, za rzadka albo mało wyrazista. Przez lata testowałam różne triki: odrobina masła, łyżka śmietany, szczypta cukru. Wszystko działa na swój sposób, ale dopiero jeden prosty składnik sprawił, że pomidorówka stała się naprawdę kremowa, delikatna i idealnie zbalansowana. Chodzi o produkt z kubeczka, który pewnie masz w lodówce. Tani, dostępny w każdym sklepie i zupełnie niedoceniany w kontekście zup.
Niepozorny dodatek, który wygładza smak
Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że serek wiejski nie pasuje do zupy. Kojarzy się raczej z kanapką, szczypiorkiem albo sałatką. Ale gdy dobrze go użyjesz, działa jak naturalny zagęstnik i „wygładzacz” smaku. Ma kilka zalet:
- jest delikatnie słony,
- ma lekko mleczną słodycz,
- zawiera śmietankę, która nadaje kremowości,
- po zblendowaniu robi się gładki jak twarożek.
Kiedy dodasz go do gorącej zupy i całość zblendujesz, grudki całkowicie znikają. Zupa robi się gęstsza i bardziej aksamitna. Kwaśność pomidorów łagodnieje, ale nie znika. To bardzo ważne, bo dobra zupa jak u mamy powinna być lekko słodko-kwaśna, ale nie mdła.
Co ważne, serek wiejski nie daje ciężkości jak tłusta śmietana. Zupa pozostaje lekka, ale ma pełna w smaku.
Jak dodać kremowy składnik?
Tu kluczowa jest technika. Jeśli wrzucisz serek prosto z lodówki do gotującej się zupy i tylko zamieszasz, możesz zobaczyć białe grudki. Dlatego zrób to z głową. Najlepszy sposób jest prosty:
- Najpierw zdejmij zupę z ognia.
- Odczekaj chwilę, żeby przestała mocno bulgotać.
- Dodaj cały kubeczek serka wiejskiego (na ok. 1,5–2 litry zupy).
- Zmiksuj wszystko dokładnie blenderem ręcznym.
Miksuj co najmniej minutę. Zobaczysz, jak zupa zmienia kolor – robi się jaśniejsza i bardziej kremowa. Ważne, żeby nie gotować już długo zupy po dodaniu serka. Wystarczy ją tylko podgrzać.
Nie musisz koniecznie blendować zupy, jeśli nie przeszkadzają ci grudki serka. W gorącej pomidorówce lekko się rozpuszczą i nie będą tak wyczuwalne.
Z czym podać pomidorową, by wydobyć z niej maksimum smaku?
Taka pomidorowa aż prosi się o odpowiednie dodatki. Masz kilka opcji, w zależności od tego, czy wolisz klasykę, czy coś bardziej nowoczesnego.
Najbardziej tradycyjnie podaj ją z makaronem. Nitki, świderki, kolanka. W kremowej wersji najlepiej sprawdza się drobny makaron, który nie dominuje nad konsystencją zupy. Ugotuj go osobno i dodaj na talerz. Druga opcja to ryż. Jeśli lubisz pomidorową z dzieciństwa, to będzie strzał w dziesiątkę. Pamiętaj tylko, żeby nie przesadzić z ilością – zupa ma być kremowa, a nie jak risotto.
Możesz też podać ją bez dodatków, jako czysty krem. Wtedy warto dodać coś na wierzch, na przykład:
- starty parmezan lub płatki drożdżowe,
- grzanki czosnkowe,
- łyżkę jogurtu naturalnego,
- kilka kropli smakowej oliwy,
- listki bazylii,
- skwarki z boczku lub tofu,
- chrupiącą pieczoną ciecierzycę.
Jeśli chcesz podkręcić smak, spróbuj dodać do zupy łyżeczkę masła na sam koniec. W połączeniu z serkiem wiejskim daje efekt niemal restauracyjny.
Fot. Adobe Stock, Olena

















