Pewnie też znasz ten problem: kupujesz kilka awokado, licząc, że dojrzeją w idealnym momencie. Jedno przegapisz – mięknie za bardzo. Drugie rozkroisz za wcześnie – twarde jak kamień. A kiedy już trafisz na idealne, musisz zużyć je w ciągu dnia, bo inaczej zmienia kolor, zapach i smak. Sama przez to przechodziłam nie raz.
Dlatego zaczęłam traktować ten owoc zupełnie inaczej – zamiast wkładać go do kosza z owocami, trzymam go w zamrażarce. Zdziwi cię, jak dużo swoich walorów zachowuje w ten sposób. Klucz tkwi w sposobie przygotowania. Ten prosty trik pozwala mi zawsze mieć zapas pysznego awokado, bez marnowania ani jednego owocu.
Jak mrozić awokado? Najprostszy i najpewniejszy sposób
Najbardziej podstawowa metoda to mrożenie pokrojonego awokado. Wystarczy wybrać owoce, które są miękkie, ale jeszcze nie przejrzałe. Ich miąższ powinien łatwo odchodzić od skórki i być kremowy, bez brązowych przebarwień.
Obierz awokado, wyjmij pestkę i pokrój na mniejsze kawałki. Mogą to być plastry, kostki albo połówki. Ważne, żeby cząstki były podobnej wielkości, bo wtedy równo się zamrożą i później szybciej rozmrożą.
Przed zamrożeniem warto je potraktować sokiem z cytryny. Zapobiegnie to ciemnieniu i sprawi, że miąższ zachowa świeży kolor nawet po kilku tygodniach w zamrażarce. Wystarczy, że delikatnie je skropisz.
Teraz rozłóż kawałki awokado na desce lub talerzu wyłożonym papierem do pieczenia i wstaw do zamrażarki na kilka godzin. Chodzi o to, żeby się nie posklejały. Gdy stwardnieją, wrzuć je do woreczka lub pojemnika na stałe. Podziel je na porcje, dzięki temu wyjmiesz potem dokładnie tyle, ile akurat potrzebujesz.
Jak jeszcze można przechowywać awokado?
Jeśli wiesz, że będziesz używać awokado głównie do smarowania pieczywa, zrób z niego pastę przed mrożeniem. Ta metoda ma dodatkowe zalety – owoc zajmuje mniej miejsca w zamrażarce i masz gotowy produkt po rozmrożeniu.
Zgnieć dojrzałe awokado widelcem lub zblenduj na gładko. Dodaj sok z cytryny – to bardzo ważne, bo zapobiega utlenianiu. U mnie sprawdza się proporcja: 1 łyżka soku na 1 awokado.
Gotową pastę przełóż do silikonowych foremek na kostki lodu albo małych pojemników. Po zamrożeniu kostki można przełożyć do woreczka strunowego. Taka forma ułatwia późniejsze porcjowanie – jedna kostka to idealna porcja na jedną kanapkę.
Po rozmrożeniu pasta nie różni się zbyt wiele od świeżej. Wystarczy ją lekko przemieszać, ew. dodać soli czy przypraw. Możesz ją rozbudować w stronę klasycznego guacamole albo po prostu zjeść z pieczywem.
Jakich błędów unikać?
Nie każde awokado nadaje się do mrożenia. Jeśli owoc ma już brązowe plamy, oznacza to, że rozpoczął się proces psucia. Zamrożenie tego nie naprawi. Dlatego wybieraj tylko te idealnie dojrzałe, bez uszkodzeń i przebarwień.
Unikaj przechowywania w ten sposób całych owoców. Będą się rozmrażały zbyt długo i nierównomiernie, co wpłynie na ich konsystencję. Lepiej pokroić je od razu tak, jak zamierzasz ich używać. Nie mroź też awokado z przyprawami, cebulą czy pomidorami. Takie dodatki skracają trwałość i mogą wchodzić w reakcje z tłuszczem z awokado.
Co można zrobić z mrożonego awokado? Pomysły, które warto znać
Wbrew pozorom mrożone awokado to nie tylko opcja awaryjna. Możesz z niego zrobić mnóstwo rzeczy, które smakują tak samo dobrze jak ze świeżego owocu.
Jeśli wrzucisz zamrożone kawałki do blendera z bananem i mlekiem – masz błyskawiczne smoothie, idealne na śniadanie. Jeśli rozmrozisz pastę – użyjesz jej na tosty albo jako bazę do sosu sałatkowego. Dodaj oliwę, czosnek, odrobinę musztardy i cytryny – masz gotowy sos do sałaty lub warzyw z piekarnika.
Możesz też wykorzystać je do zupy krem, a nawet wypieków, bo zapewnia ciekawą konsystencję. Kiedy na świecie zrobi się cieplej, przydadzą się do domowych lodów.

















