Kawa w kawiarniach ze starych seriali i kronik filmowych nie zachęcała do picia. Zwykle była to prosta parzucha, która w szklance z koszyczkiem wyglądała jak woda nabrana z mulistego jeziora. Gdyby tylko pradziadkowie wiedzieli, jakiej kawy mogą napić się dzisiaj, złapaliby się za głowę. Do wyboru mamy kawę z różnych zakątków świata, o przeróżnych nutach smakowych i ich połączeniach - taką, która często w smaku i klarowności przypomina czasem nawet herbatę.

O „body” i stopniach wypalenia i alternatywnych metodach parzenia nikt w tamtych czasach nie wiedział i nie mówił, mało ważne było pochodzenie ziaren - najważniejsze, że były i że można było napić się wreszcie czegoś innego niż kawy zbożowej. Z czasów słusznie minionych można jednak wyciągnąć coś niezwykle cennego dla współczesnej małej czarnej.

Inspirujący sposób na kawę z PRL 

Obecnie kawa często przypomina ona małe arcydzieła do picia - nie bez powodu nazwa latte art odwołuje się do sztuki. Sztuką jest również podkręcenie smaku kawy tak, by nie zniszczyć ani nie stłumić jej naturalnego smaku, a tylko go poprawić. W czasach PRL, gdy kawa była losowej jakości, było to szczególnie przydatna umiejętność. Obecnie wachlarz takich dodatków jest nieskończony - kawa wręcz przestaje przypominać kawę, a zamienia się w deser.

Z Polski Ludowej wywodzi się inny sposób na poprawę smaku napoju - namiętnie parzono kawę z przyprawami. Ten trik ma jednak znacznie starszą i bogatszą historię. Kawa z dodatkiem kardamonu jest sprzedawana od lat w Turcji i krajach arabskich - bez sztucznych aromatów, a z prawdziwym, mielonym kardamonem. W Turcji zwyczaj picia kawy z kardamonem sięga XVI wieku - Turcy pożyczyli go najprawdopodobniej od jemeńskich kupców. Co ciekawe, mocno doprawiona kawa nie jest szczególnie popularna w Indiach - tam prym wiedzie herbata - chai z przyprawami.

Przyprawy odpowiednie do kawy

W dawnych czasach intensywne przyprawy miały przede wszystkim maskować smak kawy podłej jakości, parzonej czasami dwukrotnie z tych samych fusów (dla oszczędności - nie było wiadomo, kiedy kawa następnym razem pojawi się w sklepie). Obecnie możemy wykorzystać ten sposób i skupić się głównie na jego podkręceniu i poprawie - nawet marketowe ziarna i kawy mielone nie mają się czego wstydzić, w porównaniu do dawnych.

Dodawano najczęściej goździki (w całości), gałkę muszkatołową, cynamon i kardamon. Inne dodatki, takie jak skórka pomarańczowa, wanilia czy prawdziwego kakao były najczęściej poza zasięgiem - uchodziły za znacznie bardziej luksusowe. 

Jak zrobić kawę z przyprawami jak z PRL-u? 2 sposoby: dawny i nowoczesny

Tak przygotowanej kawy nie dostaniesz w modnej kawiarni od hipstera-baristy. Zrobisz ją jak dawniej za to w prosty sposób w domu. Zagotuj w rondelku 200 ml wody, dodaj 2 łyżeczki ulubionej kawy mielonej, zmniejsz ogień na małą moc i dodaj szczyptę ulubionych przypraw - może być jedna lub ich mieszanka - po trochu wszystkiego. Ciekawym pomysłem będzie też dodatek mieszanki przypraw do piernika. Po ok. 2 minutach przelej kawę do kubeczka lub do szklanki - jak dawniej. Możesz ją też przecedzić przez filtr lub gęste sitko, jeśli przeszkadzają ci fusy. Na koniec dodaj cukier lub miód, jeśli słodzisz.

Getty/iStock Ilya

Jeżeli korzystasz z kawy w ziarnach, zmiel je przed dodaniem do wody na średnio - trochę grubiej niż do ekspresu ciśnieniowego i na espresso. Nie chcesz zawracać sobie głowy gotowaniem? Wsyp po prostu na dno filiżanki wybrane przyprawy i zalej je gorącym naparem. Przykryj na chwilę spodeczkiem i pij po kilku minutach.