W sklepach coraz łatwiej znaleźć składniki inspirowane kuchniami świata, ale nie wszystkie wymagają wydawania mnóstwa pieniędzy czy skomplikowanego przygotowania. W przypadku kuchni w dużej mierze ulicznej, liczy się szybkość i wygoda. Te niewielkie kosteczki potrafią sprawić, że zwykły kurczak z warzywami czy garnek ugotowanych ziemniaków na farsz zaczyna smakować jak delikates z drugiego końca świata. Przekonałam się o tym już nie raz.

Małe kostki, wielki efekt. Co kryje się w środku?

Mowa o kostkach curry Asia Flavours z Biedronki. Opakowanie 100 g kosztuje 5,49 zł. To kilka razy tańszy odpowiednik znanych fanom indyjskich smaków kultowych kostek Golden Curry.

Redakcja MojeGotowanie.pl Zdjęcie własne

W środku jest nic innego niż skoncentrowana mieszanka przypraw zamknięta w wygodnej kostce. Podobnie jak w Polsce używa się kostek rosołowych, tak w wielu krajach Azji gotowe kostki curry są codziennym składnikiem domowej kuchni. Korzystają z nich między innymi mieszkańcy Indii, dla których stanowią wygodną bazę do szybkiego przygotowania aromatycznych sosów, a także Japończycy. Słynne japońskie, kremowe curry bardzo często powstaje właśnie z gotowych kostek curry, które rozpuszcza się podczas gotowania.

W Biedronce dostępne są dwie wersje: łagodna i lekko pikantna. Ja zdecydowanie wybieram wersję łagodną. Jest bardzo aromatyczna, wyrazista i świetnie sprawdza się dla całej rodziny.

Skład naprawdę pozytywnie zaskakuje. Co jednak oznaczają tajemnicze symbole?

Na pierwszy rzut oka lista składników wygląda długo, ale po dokładniejszym przeczytaniu okazuje się, że zdecydowaną większość stanowią po prostu przyprawy.

Znajdziesz tu między innymi:

  • kurkumę
  • czosnek
  • imbir
  • kmin rzymski
  • kolendrę
  • paprykę chili (w mniejszej ilości niż w wariancie średniopikantnym - 10%)
  • koper włoski
  • cynamon
  • pieprz czarny
  • cebulę
  • koncentrat pomidorowy
  • proszek z miąższu kokosa
  • ekstrakt drożdżowy

Pojawiają się również dodatki oznaczone symbolami E, które dla wielu osób mogą budzić wątpliwości. W praktyce są to jednak dobrze znane substancje stosowane w ogromnej liczbie produktów spożywczych.

  • E621 to glutaminian sodu. Jest wzmacniaczem smaku obecnym w wielu gotowych daniach, przyprawach, zupach czy potrawach serwowanych w restauracjach azjatyckich.
  • E471, czyli mono- i diglicerydy kwasów tłuszczowych, pełni funkcję emulgatora. Dzięki niemu tłuszcz dobrze łączy się z wodą. Ten dodatek można znaleźć także w pieczywie, margarynach, lodach czy słodyczach. Na pewno znajdziesz je w przynajmniej 1 produkcie u siebie w domu.
  • E635 (rybonukleotyd disodowy) również odpowiada za podkreślenie smaku. Powszechnie stosuje się go w chipsach, zupach instant, gotowych sosach czy daniach obiadowych. 
  • E296 to nic innego jak kwas jabłkowy. Naturalnie występuje między innymi w jabłkach, winogronach i rabarbarze. W przemyśle spożywczym pełni rolę regulatora kwasowości i pomaga wydobyć smak potraw.

Dodatki te znajdują się jednak na samym końcu składu, więc procentowo jest ich najmniej. W składzie znajduje się także rafinowany olej palmowy, który odpowiada za zwartą konsystencję kostki - wolałabym, by go nie było, ale nie można mieć wszystkiego, szczególnie w takiej cenie. Mimo to całość wypada bardzo dobrze na tle wielu gotowych mieszanek przypraw, bo najważniejszą część składu nadal stanowią przyprawy.

Zobacz pełny skład kostek - z procentową zawartością poszczególnych przypraw:

Redakcja MojeGotowanie.pl Zdjęcie własne

Jeden składnik, a obiad gotowy. Jak używać kostek curry?

Największą zaletą tych kostek jest prostota. Najczęściej wrzucam je około 10 minut przed końcem gotowania. Pod wpływem temperatury kostka szybko się rozpuszcza i równomiernie rozprowadza przyprawy po całym daniu. Nie przegotowuję jej zbyt długo, by aromat i smak nie wyparował.

Świetnie sprawdza się w:

  • kurczaku z warzywami
  • gulaszach drobiowych
  • daniach jednogarnkowych
  • duszonych ziemniakach z warzywami
  • potrawach z ciecierzycą
  • daniach z tofu
  • warzywnych curry
  • sosach do ryżu

Najbardziej lubię połączyć kostkę z mlekiem kokosowym. Wystarczy wlać je na patelnię, dodać kostkę i chwilę podgrzać. Kostka całkowicie się rozpuszcza, tworząc gęsty, aromatyczny sos, którym można zalać podsmażonego kurczaka, warzywa albo krewetki. Nie trzeba już odmierzać kilku czy kilkunastu różnych przypraw, nie trzeba kombinować samemu i martwić się, że czegoś sypnęło się za mało czy za dużo. W razie, gdyby sos wydawał się zbyt słaby, można dołożyć jeszcze kosteczkę.

Nie tylko klasyczne curry. Pomysłów jest znacznie więcej

Choć nazwa sugeruje jedno konkretne zastosowanie, możliwości jest znacznie więcej.

Kostki można wykorzystać jako bazę do:

  • kremowej zupy curry z warzywami
  • sosu do pieczonego kalafiora
  • zapiekanki z ziemniakami i kurczakiem
  • makaronu ryżowego z sosem na mleku kokosowym
  • pieczonych warzyw korzeniowych
  • sosu do pulpecików drobiowych
  • farszu do naleśników na słono - polecam szczególnie farsz ziemniaczany. Wystarczy rozpuścić kostkę w odrobinie gorącej wody i wmieszać do purée ziemniaczanego. 

Można też rozpuścić niewielki kawałek kostki w odrobinie śmietanki lub mleka kokosowego i wykorzystać jako szybki sos do grillowanych warzyw albo pieczonego kurczaka. Trzeba tylko lubić curry, a my w domu cenimy taką kuchnię.

Za kilka złotych trudno o wygodniejszy produkt

Niepozorne kostki curry z Biedronki okazały się dla mnie jednym z najbardziej praktycznych produktów z działu kuchni świata. Za 5,49 zł dostajesz gotową, mocno skoncentrowaną mieszankę przypraw, która pozwala w kilka minut przygotować aromatyczny sos lub pełne smaku danie jednogarnkowe. Jedno opakowanie kostek potrafi zastąpić kilkanaście saszetek z przeróżnymi przyprawami.