No dobrze, przyznam szczerze że trochę zmęczyłam już swoją rodzinę nie kończącym się serwowaniem makaronu z sosem pomidorowym. Wszyscy mieli już dość, ale co ja poradzę, że to naprawdę najszybszy obiad świata?! Uwielbiam gotować, ale na co dzień cierpię na niedoczas. Zazwyczaj chcę nakarmić domowników błyskawicznie. Dlatego sięgam po banalnie proste rozwiązania. Ale nie usypiam też czujności i na każdych zakupach obserwuję sklepowe półki pod kątem tego, co mogłoby mi przyspieszyć szykowanie obiadów...

Kilka tygodni temu moja uwagę w Lidlu przykuły słoiki z zawartością żółciutką jak słońce. Kolor bardzo nietypowy jak na sos, więc od razu bez wahania włożyłam jedną sztukę do koszyka. Przetestowałam w tym samym dniu, a niebawem wróciłam do Lidla po kolejną dostawę. Cóż, rodzina tak się rozkochała, że ostatnio kupiłam aż 6 słonecznych słoików!

Żółta passata z Lidla i moje wrażenia

Żółta zawartość słoika z Lidla to nic innego jak passata, ale w dość nietypowym wydaniu. Wszyscy przyzwyczailiśmy się, że sos pomidorowy powinien mieć głęboki, intensywnie czerwony kolor. Tymczasem wcale nie jest to oczywiste - marka Jamar wpadła na pomysł, aby passatę wyprodukować z żółtych pomidorów.

żółty pomidor passata Redakcja MojeGotowanie.pl

Jak oceniam efekty? Naprawdę smakowicie. Sos jest pyszny, pełen smaku - nie wiem czy to siła sugestii kolorystycznej, ale miałam wrażenie że czuję posmak pełni lata, zamkniętego w słoikach. Tak mogłoby smakować jadalne słońce, właśnie jak żółte, dojrzałe pomidory, okraszone solidną porcją aromatycznych przypraw.

Cena tej passaty to 6.49 zł, więc koszt zakupu nie odbiega zbytnio od bardziej standardowych słoiczków z sosami. Nie jest to wielki wydatek, a urozmaicenie obiadu - bezcenne!

Do czego wykorzystać żółtą passatę?

Żółta passata to świetna baza do wszelkich dań z makaronem. Ugotuj ulubione penne, kokardki albo spaghetti, a potem zmieszaj z podgrzanym sosem. Możesz go doprawić według własnego uznania i pokusić się o ulubione dodatki - kawałki pieczarek, szynki, czarne albo zielone oliwki, pomidory suszone, plasterki cukinii, podgotowane różyczki brokułów, a nawet tuńczyka z puszki czy fasolkę szparagową. Możesz też wykorzystać passatę Jamar jako bazę innych dań. Przyda się bardzo do leczo i wszelkich innych dań jednogarnkowych.

Ja ostatnio przyrządziłam z niej nawet efektowny, żółciutki sos do pizzy. Używam jej też do zapiekanek, a wczoraj ugotowałam prościutką zupę pomidorową na bazie żółtej passaty. Cała rodzina była pod wrażeniem mojej kreatywności, a ja tylko uśmiechałam się do siebie, wiedząc że niedługo zrobię w Lidlu kolejny spory zapas.