Oliwki uwielbiam od zawsze, a grillowanych po raz pierwszy spróbowałam rok temu w delikatesach z produktami kuchni bliskowschodniej - niestety już zamkniętym. Potem długo nie mogłam ich nigdzie znaleźć. Niedawno, przeglądając lodówki Biedronki, przypadkiem wypatrzyłam znajome ciemne ślady na zielonej skórce. Kupiłam bez wahania. I to był strzał w dziesiątkę.

Grillowane oliwki - moje odkrycie roku

Mowa o zielonych oliwkach grillowanych Donatello z czosnkiem i ziołami, sprzedawanych w plastikowych pudełeczkach po 150 g za 6,49 zł. Znajdziesz je w lodówkach, obok hummusów, antipasti i nadziewanych papryczek. Uważaj tylko, by nie pomylić ich ze zwykłymi oliwkami tej samej marki. Opakowania są łudząco podobne. Etykieta grillowanych ma jednak zielony detal, a zwykłych - fioletowy. Oba opakowania widać na zdjęciu. 

Redakcja MojeGotowanie.pl Zdjęcie własne

Oliwki są dość śliskie, otulone olejem z przyprawami, a na skórce wyraźnie widać ciemne ślady grillowania. Już pierwszy kęs mnie zaskoczył. Smakują niemal jak wędzona, surowa kiełbasa! Są intensywnie słone, aromatyczne, z wyraźnym, głębokim, dymnym posmakiem. Moim zdaniem smakują nawet lepiej niż wędzone oliwki kalamata w słoikach, które Biedronka sprzedaje przy konserwach. Są od nich bardziej wyraziste i mają ciekawszy charakter.

Skład też sprawdziłam. Oliwki stanowią 94 proc. produktu, a oprócz nich znajdziesz tu sól, kwas cytrynowy, olej rzepakowy, 2 proc. czosnku oraz zioła prowansalskie z rozmarynem i pietruszką. Bez długiej listy dziwnych wymyślnych dodatków o niezrozumiałych nazwach.

Redakcja MojeGotowanie.pl Zdjęcie własne

W krajach śródziemnomorskich wiedzą, co z nimi robić

W Grecji, Hiszpanii czy Włoszech oliwki często podaje się jako małą przekąskę z pieczywem, serem, czosnkiem i ziołami lub na deskę serów. Warto podpatrzeć ten zwyczaj. Grillowane oliwki możesz podać z chrupiącą bagietką, fetą lub pieczonymi warzywami. Nadają się też jako świetny, przełamujący smak element imprezowych koreczków. Ja, oprócz podjadania ich prosto z pudełeczka, wykorzystuję je na jeszcze więcej ciekawych sposobów. 

Redakcja MojeGotowanie.pl Zdjęcie własne

Do soljanki zamiast zwykłych oliwek jak znalazł. Ten drobiazg robi ogromną różnicę

Bardzo lubię dodawać je do soljanki. W tej kwaśnej, treściwej zupie oliwki są ważnym dodatkiem, ale grillowane sprawdzają się jeszcze lepiej niż zwykłe. Ich dymny, niemal mięsny aromat znakomicie podkręca smak wywaru.

Często układam je też na chlebie z żółtym serem albo camembertem i zapiekam w airfryerze. Pasują do zapiekanek oraz sałatek ziemniaczanych, a także do pieczonego kurczaka z pomidorami, papryką i cebulą.

Świetnie wypadają również w sałatce greckiej, makaronowej z suszonymi pomidorami i fetą, ziemniaczanej z czerwoną cebulą albo surówce z pomidorów, ogórka i natki pietruszki.

Czasem kroję je i krótko rumienię na suchej patelni jak kiełbasę, a następnie posypuję nimi krem z dyni lub inne zupy. Taka posypka pasuje też np. do zupy z soczewicy i zupy-krem z białych warzyw. Nie dodaję już tłuszczu, bo same oliwki są mocno natłuszczone.

Ciekawym pomysłem może być też panierowanie ich i usmażenie na głębokim tłuszczu. Będą fajnie chrupać i smakować na ciepło jeszcze lepiej niż prosto z opakowania. Jeszcze nie próbowałam, ale wydaje mi się, że mogą też wypaść dobrze jako pasta do pieczywa. Zamierzam je zblendować i wymieszać z serkiem śmietankowym. 

Czy grillowane oliwki Donatello mają jakieś wady? 

Nie wszystko jednak jest idealne. W niektórych sztukach trafiają się pestki albo ich fragmenty, mimo że etykieta opisuje oliwki jako drylowane. Trzeba uważać przy gryzieniu. Cena 6,49 zł za zaledwie 150 g również nie zachwyca, choć dobre oliwki nigdy nie należały w Polsce do najtańszych przekąsek. Trzeba też uważać, by nie pomylić ich ze zwykłymi (opakowania są prawie identyczne) i skupić się podczas zakupów, bo w pośpiechu można nie zauważyć różnicy.

Mimo tych niedogodności regularnie po nie wracam. Jeśli lubisz intensywne, słone i dymne smaki, koniecznie znajdź to pudełeczko w Biedronce. Zwłaszcza do soljanki, ciekawych sałatek i gorących zapiekanek trudno mi dziś znaleźć lepszy dodatek.