Na południu Europy oraz w Azji Zachodniej nikogo nie dziwi jego obecność na targowych straganach. Jada się go na surowo, dodaje do dań wytrawnych i przerabia na intensywne w smaku sosy. W Polsce nadal traktowany jest raczej jako ciekawostka. Kupują go tylko najwytrwalsi fani tego owocu, którym niestraszna jest chwila pracy przed jedzeniem.
Rubinowy skarb z Persji. Grecy znali go już w starożytności
Owoce granatu pochodzą z obszaru obejmującego m.in. dzisiejszy Iran i Turcję, a od tysięcy lat uprawiane są również w rejonie Morza Śródziemnego. Lubi dużo słońca i ciepło. W starożytnej Grecji drzewa granatu rosły przy gospodarstwach, a owoce jadano świeże. W szczytowym momencie sezonu (w październiku i listopadzie) drzewka granatów zaczynają się wręcz uginać pod ciężarem owoców. Sezon trwa od września do stycznia.
Redakcja MojeGotowanie.pl zdjęcie własne
Miały też znaczenie symboliczne. Pojawiły się choćby w micie o Persefonie, a następnie służyły jako godło misteriów eleuzyńskich (na cześć Demeter, jej córki Persefony i Dionizosa), głównie dla wtajemniczonych. Owoc granatu w Grecji obecnie powszechnie uznawany jest za symbol szczęścia i bogactwa urodzaju. Dekoracje z jego motywem są popularną ozdobą w wielu greckich domach.
Dziś w Grecji granat nadal trafia na stoły. Jego ziarenka łączy się m.in. z cytrusami, fetą, orzechami, miętą i zielonymi sałatami oraz z sałatkami na bazie bulguru - podobnie jak w Turcji. W Iranie, czyli dawnej Persji, granat ma jeszcze mocniejszą pozycję - bo podobno stamtąd właśnie się wywodzi (i uchodzi za klucz do nieśmiertelności). Sok i kwaśna pasta z granatu są składnikami fesenjanu - gęstego dania z orzechami i mięsem. W podobny sposób łączy się je np. w Gruzji.
Getty/iStock bonchan
Nie kupujesz granatu, bo źle się obiera? Są na to sposoby
Obieranie granatu wielu osobom kojarzy się z koniecznością późniejszego mycia blatów i ścian. Soczysty owoc wydziela go całkiem sporo, a sam sok lubi odpryskiwać w niekontrolowany sposób. Fartuszek podczas obierania będzie nieodzowny. Być może właśnie kłopotliwe obieranie sprawia, że w Polsce granat kupowany jest rzadziej i na bazarach czasem można wypatrzyć dojrzałe sztuki w promocji - bo mało kto je kupuje.
Tymczasem wystarczy przekroić owoc w poprzek, trzymać połówkę przecięciem nad miską i energicznie ostukiwać skórkę drewnianą łyżką. Ziarenka zaczną wypadać same. Jeśli nie chcesz zachlapać blatu, rozdziel owoc w misce z wodą. Ziarenka opadną na dno, a jasne błonki wypłyną na powierzchnię. Jest też inny sposób. Możesz też ponacinać skórkę wraz z miąższem (w niewielkie trójkąty), a następnie powyjmować ziarenka za pomocą widelca - prosto do miski. Na koniec wystarczy wyjąć z miski ewentualne kawałki białych błonek otaczających ziarna.
Do sałatki, mięsa i sosu. Tu granat pokazuje, co potrafi
Najprościej wsyp ziarenka granatu do sałatki lub surówki z kapusty, pieczonych buraków, cieciorki, marchewki albo na bazie roszponki. Dodadzą soczystości, chrupkości i rześkiego, słodko-kwaśnego smaku - ożywią każde danie. Dobrze pasują również do ryżu, kasz, pieczonych warzyw, sera feta, halloumi, koziego i z niebieską pleśnią, a także jogurtu, deserów oraz dań z drobiem czy też rybnych. Granat pasować będzie m.in. do wędzonego łososia, czy też pieczonej gęsi lub kaczki oraz do kanapek z szarpanym mięsem.
Z ziaren łatwo uzyskasz też sporo soku. Możesz go łatwo przerobić na syrop, wygotowując sok z cukrem, aż zmniejszy objętość o połowę. Na 2 litry świeżego soku z granatu wykorzystaj 500 g cukru. Jeszcze gęstsza i wyrazistsza jest melasa z granatu (nar ekşisi), popularna w kuchniach Bliskiego Wschodu i Turcji. Kupisz ją nie tylko tam, ale też w naszych delikatesach z żywnością azjatycką. Nar ekşisi dodaje się tam do sałatek (w tym kısır na bazie drobnej kaszy bulgur), farszów i innych potraw z bulgurem. Ma podobne zastosowanie jak u nas ocet balsamiczny.
W Iranie używa się także gęstej pasty z granatu, a w innych częściach Azji, w tym w Indiach spotkasz anardanę - suszone, mielone ziarenka granatu dodawane do potraw jako kwaśna przyprawa.
Granat nie wymaga jednak stosowania egzotycznych przepisów. Zacznij od garści ziaren wsypanych do zwykłej surówki albo sałatki. Gdy przekonasz się, jak łatwo przełamują smak prostych składników, szybko znajdziesz dla nich więcej zastosowań.


Obserwuj nas na Google














