Do jedzenia bobu w czerwcu nie trzeba nikogo namawiać, ale zazwyczaj gości na polskich stołach w najprostszej formie – gotowany w całości z solą, ewentualnie polany masłem. Wydaje się już być „na wypasie”, gdy doprawiony jest czosnkiem i oregano. Mało kto z nim eksperymentuje, a szkoda. Z pieczonymi ziemniakami tworzy duet zaaranżowany chyba przez samego kupidyna. Do tego świeży koperek i można odłożyć kuchenne przyrządy na dłużej z poczuciem spełnienia, bo właśnie powstało dzieło. Jednak przy całej tej wspaniałości wyróżnia się też prosty dressing. Bez żadnego majonezu, a potrafi zrobić prawdziwą furorę.     

Dlaczego sos zbiera tonę pochwał?

Dressing do tej prostej sałatki przypomina winegret. Ma wszystkie jego klasyczne elementy: oliwę, musztardę, coś kwaśnego, odrobinę miodu. Nie zawiera niezwykłych czy egzotycznych składników. A jednak w połączeniu z bobem i pieczonym ziemniakami uzupełnia symfonię smaków jak muzyk ze słuchem absolutnym.

To zasługa jego cytrynowego aromatu. Sałatka dzięki niemu jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki zamienia się w śródziemnomorską ucztę. Co ważne, do sosu używam nie tylko soku, ale także świeżo otartej skórki. Prosta kompozycja nabiera głębi, a bób i rumiane ziemniaki mają jeszcze bardziej wyrazisty charakter. 

Kolejnym dodatkiem, który wydaje się drobny, a wynosi sałatkę na wyższy poziom, jest lubczyk. Mało kto zdaje sobie z tego sprawę, ale to jedno z najlepiej komponujących się z bobem ziół. Wystarczy posiekać odrobinę do dressingu, a jego aromat „rozpłynie” się w oliwie i doskonale dosmaczy danie.  

Kilka uwag na temat przygotowania składników

Zwróć uwagę na kilka szczegółów, żeby sałatka mogła naprawdę zawrócić w głowie rodzinie i gościom. A zwłaszcza zwykle milczącej teściowej, jak to było u mnie. 

Młody bób gotuj krótko, inaczej się rozpadnie i „rozpaćka” w sałatce. Część ziaren możesz obrać, a część zostawić w skórce. W ten sposób kompozycja będzie miała więcej koloru i mimo swojej prostoty stanie się nieco bogatsza. Do gotującej się wody warto wsypać szczyptę sody oczyszczonej i sporo soli, żeby ziarna zachowały ładną barwę i się nie rozgotowały.

Ziemniaki upieką się najlepiej, gdy je najpierw podgotujesz w mundurkach. Dzięki temu będzie można ustawić wyższą temperaturę bez obaw, że środek pozostanie surowy, a miąższ i skórka ładnie się zarumienią. Kartofle pokrojone w mniejsze części po wstępnej obróbce oblej olejem wymieszanym z przyprawami. Tłuszcz będzie chronił warzywo przez wysuszeniem i pozwoli mu złapać apetyczny kolor. 

Sałatka z bobem i pieczonymi ziemniakami – przepis

Składniki:

Na sałatkę:

  • 600 g ziemniaków
  • 2 łyżki oleju
  • 300 g bobu
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki
  • 1/2 łyżeczki oregano
  • 1 mała szczypta gałki muszkatołowej
  • sól i pieprz
  • 1/2 pęczka koperku

Na dressing:

  • 5 łyżek oliwy
  • 1/4 szklanki soku z cytryny
  • 1 łyżka skórki otartej z cytryny
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 łyżeczka musztardy dijon
  • 1 łyżeczka miodu
  • 1 gałązka lubczyku (lub 1/2 łyżeczki suszonego) 
  • 3/4 łyżeczki soli
  • szczypta pieprzu

Przygotowanie:

  1. Wyszoruj ziemniaki i umieść je w zimnej wodzie. Doprowadź ją do wrzenia. Od tego momentu gotuj kartofle przez około 10 minut (czas zależy od wielkości bulw i ich odmiany). 
  2. Ostudź ziemniaki i pokrój je w mniejsze części (ćwiartki lub ósemki). Wymieszaj je z oliwą, słodką papryką, oregano, gałką muszkatołową oraz solą i pieprzem. Rozłóż luźno na blaszce i piecz przez około 20 minut w 200°C (z termoobiegiem).
  3. Ugotuj bób al dente w osolonej wodzie. Odstaw go do wystudzenia, a potem obierz. Posiekaj koperek (możesz pokroić też część cieńszych łodyżek, bo mają mnóstwo smaku i aromatu, zwłaszcza u młodych gałązek). 
  4. Posiekaj czosnek i lubczyk. Wrzuć je do słoiczka. Dodaj wszystkie pozostałe elementy dressingu. Zakręć wieczko i mocno potrząśnij kilkakrotnie słoikiem, żeby w środku powstała emulsja
  5. Wrzuć do miski ziemniaki, bób i koperek. Wlej sos. Delikatnie wymieszaj.