Ślaz dziki na początku nie wygląda jak roślina, która mogłaby dostarczać czegoś do jedzenia. Często wyrasta przy drogach, płotach i na nieużytkach, więc łatwo uznać go po prostu za kolejny chwast. Cieszy oko różowofioletowymi kwiatkami i mogłoby się wydawać, że to jego jedyny atut i to raczej ozdobny, a nie kulinarny. Kiedy jednak przyjrzeć mu się dokładniej, można dostrzec na gałązkach niewielkie krążki przypominające serki lub bochenki – to niesamowity pokarm prosto z natury.
Ślaz dziki. Jak go rozpoznać i gdzie go szukać?
Ślaz dziki (Malva sylvestris) to pospolita roślina, którą możesz spotkać w wielu częściach Polski. Nie potrzebuje szczególnie żyznego stanowiska ani troskliwej pielęgnacji. Pojawia się na łąkach, nieużytkach, przy polnych drogach, płotach i miedzach oraz na obrzeżach pól. Znajdziesz ją również w miastach i na zaniedbanych fragmentach działek.
Najłatwiej wypatrzyć go w okresie kwitnienia. Ma różowofioletowe kwiaty złożone z pięciu płatków. Na każdym z nich widać wyraźne, ciemniejsze żyłki biegnące od środka.
Liście ślazu są zielone, osadzone na dość długich ogonkach i mają zaokrąglony kształt. Ich brzegi są karbowane, a cała blaszka podzielona na kilka płytkich klap. Roślina może rosnąć pionowo, ale jej pędy często częściowo pokładają się na ziemi.
Fot. Adobe Stock, Esin Deniz
Czym jest „boży chlebek”?
„Boży chlebek” nie jest osobnym gatunkiem rośliny. Pod tą wdzięczną nazwą kryją się młode owoce ślazu, które pojawiają się po jego przekwitnięciu. W różnych regionach można spotkać również inne określenia, między innymi „serki” czy „guziczkowe ziele”.
Są krągłe i spłaszczone, a ich drobne części układają się obok siebie niczym kawałki wycięte z niewielkiego krążka sera. Podobieństwo jest szczególnie wyraźne, gdy owoc pozostaje młody i zwarty.
Najsmaczniejszy jest właśnie na tym etapie. Młode „chlebki” są zielone, miękkie i delikatne. Później owoce dojrzewają, a poszczególne części stają się coraz twardsze. W końcu wysychają i przestają być atrakcyjną przekąską.
Jak smakuje i jak go jeść?
Jeśli po nazwie „boży chlebek” spodziewasz się szczególnie wyrazistego przysmaku, możesz się zdziwić. Młode owoce ślazu mają łagodny, świeży i lekko roślinny smak. Można doszukać się w nim delikatnie orzechowej nuty, ale nie ma tu mocnej słodyczy, kwasowości ani intensywnego aromatu.
Ważna jest za to konsystencja. Młody owoc jest miękki i lekko chrupiący. Ślaz ma również charakterystyczną cechę: jego części zawierają sporo śluzów roślinnych. Jeśli więc dokładnie rozgryziesz owoc, doświadczysz soczystego miąższu.
Najlepiej wybierać młode, całkowicie zielone „serki”. Omijaj brązowe, suche i twarde owoce, które zdążyły już dojrzeć. „Boży chlebek” tradycyjnie jadło się bez żadnych dodatków. Owoc zrywało się i pochłaniało w całości. Jeśli jednak zbierasz ślaz obecnie, lepiej nie naśladuj tego zwyczaju co do joty. Zabierz owoce do domu i je oczyść.
Możesz też wykorzystać młode owoce jako dodatek do sałatki, ale nie oczekuj, że zdominują jej smak. Ich największą zaletą jest delikatność i ciekawa forma.
Pamiętaj o miejscu zbiorów. Ślaz rosnący tuż przy drodze może być pokryty kurzem i innymi zanieczyszczeniami. Do jedzenia wybieraj wyłącznie zdrowe rośliny z czystych stanowisk, z dala od intensywnego ruchu samochodowego.
Nie tylko „serki”. Co jeszcze można jeść ze ślazu?
Owoce są najbardziej interesujące ze względu na dawne zwyczaje, ale nie są jedyną jadalną częścią ślazu dzikiego. Najbardziej uniwersalne są liście. Młode i delikatne nadają się do spożywania na surowo. Możesz posiekać je i dorzucić do sałatki lub położyć na kanapce. Ich smak jest łagodny, więc dobrze łączą się z innymi ziołami i warzywami.
Większe liście lepiej sprawdzają się po obróbce cieplnej. Możesz traktować je jak szpinak i dodawać do zup oraz potraw jednogarnkowych albo krótko dusić. Podczas gotowania ujawnia się jedna z najbardziej charakterystycznych cech tej rośliny: ślaz może zagęszczać potrawę i nadawać jej lekko kleistą konsystencję.
Jadalne są również efektowne różowofioletowe kwiaty. Nie mają jednak szczególnie mocnego smaku, dlatego najlepiej sprawdzają się jako dekoracja. Możesz położyć je na sałatce lub deserze. Zbieraj świeżo rozwinięte, zdrowe kwiaty bez przebarwień.


Obserwuj nas na Google














