Na tureckich bazarach piętrzą się nie tylko stosy granatów, fig czy cytrusów. W butelkach można znaleźć również mniej oczywiste produkty, których zastosowanie początkowo wcale nie jest jasne, szczególnie, jeśli na opakowaniu brakuje angielskojęzycznych nazw. Jeden z nich przywiozłam z Kapadocji do domu i szybko okazało się, że świetnie odnajduje się także w naszej kuchni. Jeśli wakacje jeszcze wciąż przed tobą i wybierasz się właśnie do Turcji, koniecznie weź ten produkt pod uwagę. 

Płynny „bursztynek” z charakterem - ocet z owoców głogu

Ocet z głogu ma barwę od złocistej i bursztynowej po lekko czerwonawą. Wiele zależy od stopnia dojrzałości użytych owoców i sposobu przygotowania. Jest przejrzysty lub delikatnie mętny, a jego zapach jest owocowy, a sam ocet zdecydowanie łagodniejszy w odbiorze niż ocet spirytusowy. Ocet, który przywiozłam jest organiczny i niepasteryzowany. Producent zastrzegł, że na dnie może pojawiać się osad i to normalne zjawisko, którym nie trzeba się przejmować. Bardzo podobny ocet wychodzi w warunkach domowych.

Redakcja MojeGotowanie.pl zdjęcie własne

W smaku wyraźnie czuć kwaśność, ale towarzyszą jej owocowe, lekko cierpkie nuty. Dzięki temu ocet głogowy nie jest jedynie źródłem kwasu w potrawie. Może być składnikiem, który nadaje sosowi czy marynacie bardziej złożony smak. 

Głóg rośnie u nas niemal wszędzie, a mało kto korzysta

Ocet z głogu i inne przetwory głogowe można zrobić i nas - nie jest on żadną egzotyczną rośliną. Rośnie dziko przy polnych drogach, na skrajach lasów, łąkach i nieużytkach, a mimo to jego owoce rzadko trafiają do naszych kuchni. Zbierając je na ocet (lub cokolwiek innego), wybieraj miejsca oddalone od ruchliwych dróg i opryskiwanych pól.

Getty/iStock Fotofreak75

Najlepszy moment na zbiór przypada zwykle na wrzesień i październik. Z wyrobem domowego octu z owoców głogu trzeba więc będzie nieco poczekać (ale nie jest to oczekiwanie na kolejną okazję all inclusive do Turcji). Szukaj owoców intensywnie czerwonych, dojrzałych i jędrnych. Pomijaj zielone, żółtawe lub bladoczerwone. Są jeszcze niedojrzałe. Omiń też pomarszczone i uszkodzone. Do octu najlepiej nadają się właśnie w pełni wybarwione na czerwono owoce.

Możesz zrobić z nich także inne przetwory, w tym dżemy, galaretki, konfitury, przeciery, syropy, kompoty czy dodatki do sosów. Zanim jednak zaczniesz przerabiać go w jakikolwiek sposób, przemroź owoce przez 1-2 doby. Dzięki temu stracą sporo cierpkości - jak aronie. 

Prosty sposób na domowy ocet z głogu

Nie musisz jechać do Turcji, by postawić taką butelkę w swojej kuchni. Zapisz sobie ten przepis na później i wypróbuj. Przygotuj około 500 g dojrzałych owoców głogu, 1 l przegotowanej i ostudzonej wody oraz 3-4 łyżki cukru. Nie myj zebranych owoców. Żyją na nich dzikie drożdże, które pobudzają proces fermentacji niezbędny w przypadku octu. Oczyść je ręcznie i wybierz te, które są dobrze wybarwione i nie zawierają uszkodzeń.

Lekko je rozgnieć, wsyp do wyparzonego słoja i zalej wodą o temperaturze pokojowej z rozpuszczonym w niej wcześniej cukrem. Nie zakręcaj - przykryj czystą ściereczką i zabezpiecz recepturką. Odłóż w ciepłe miejsce z dala od bezpośredniego światła i raz dziennie mieszaj zawartość za każdym razem świeżo wyparzoną łyżką. 

Po upływie ok. 24 godzin fermentacja wystartuje, a płyn wstępnie zmętnieje. Owoce będą unosić się na wodzie, a na wierzchu zacznie tworzyć się piana, wtedy szczególnie nie wolno zapominać o mieszaniu octu przynajmniej raz dziennie. Wszystko rób wyparzoną łyżką i czystymi rękami. Jeżeli owoce fermentują bardzo mocno, trzeba je mieszać częściej.

Po ok. 2 tygodniach pojawi się kożuszek fermentacyjny (cienki, białawy i delikatny - to nie pleśń), a większość owoców opadnie i zmieni kolor na żółty. Na dnie odzieli się osad, a zapach zacznie być przyjemny, owocowy, a jednocześnie wyraźnie kwaśny - podobnie ze smakiem. Taki ocet można przecedzić przez sitko i przelać już do butelek lub słoików.

Cały proces może zająć kilka tygodni. Jeśli w trakcie zauważysz puszystą, kolorową pleśń albo nieprzyjemny, gnilny zapach, wyrzuć zawartość słoika. Takiego octu nie da się już uratować. 

Jak używać octu z owoców głogu?

Ocet głogowy możesz potraktować podobnie jak dobry ocet jabłkowy. Dodaj go do winegretu z oliwą, musztardą i odrobiną miodu albo wykorzystaj do zakwaszenia sosu do pieczonych warzyw. Pasuje do buraków, marchewki, dyni, czerwonej kapusty i sałatek z dodatkiem sera.

Sprawdzi się również w marynatach do wieprzowiny, drobiu i warzyw. Kilka łyżeczek możesz dodać do sosu pieczeniowego (do podkręcenia smaku), chutneyów czy duszonej czerwonej kapusty. Wlewaj go jednak stopniowo i próbuj dania - owocowy charakter octu ma podkreślać pozostałe składniki, a nie całkowicie je przykrywać.