Te niepozorne ciasteczka robią najlepsze wrażenie, gdy się je przełamie albo chrupnie po raz pierwszy. Złociste ciasto rozkrusza się niemal jak liście, które wysmagał chłodny wiatr, gdy uwolniły się jesienią z gałązek. W środku czeka miękkie, gęste nadzienie ze świeżych owoców śródziemnomorskich, właśnie teraz królujących w naszych dyskontach. W kontraście maślanej otoczki i wnętrza o konsystencji marmolady tkwi cały urok deseru. Klasyczny amerykański pomysł dostał u mnie jeszcze jeden, bardziej swojski akcent, który bardzo dobrze dogaduje się z figową słodyczą.

Amerykańskie słodkości, które stały się moją inspiracją

Fig Newtons to jeden z tych amerykańskich wynalazków, które wyglądają dość skromnie, a mają za sobą zaskakująco długą historię. To podłużne ciasteczka z miękkim figowym nadzieniem, które zaczęto produkować pod koniec XIX wieku w Massachusetts. Co ciekawe, ich miano wcale nie ma związku z Isaakiem Newtonem. Pochodzi od nazwy miasta niedaleko Bostonu.

Sama forma ciastek też nie była przypadkowa. Ich produkcję ułatwiła specjalna maszyna, która jednocześnie wyciskała ciasto i figowe nadzienie w długi rulon, później krojony na mniejsze kawałki. Z czasem „niutony” stały się jednym z najbardziej rozpoznawalnych amerykańskich ciastek z owocowym środkiem.

Ja potraktowałam ten klasyk bardziej jako punkt wyjścia niż świętość i dorzuciłam do fig coś, czym jesienią dużo częściej pachnie w polskich kuchniach.

Jak zrobić i czym wzbogacić figowe nadzienie?

Figowe nadzienie powstaje bardzo prosto. Owoce trafiają do garnka z odrobiną cukru, sokiem i skórką z cytryny, a potem powoli się gotują, aż zmiękną, puszczą sok i zamienią się w gęstą, niemal powidłową masę. Cytryna dobrze równoważy naturalną słodycz fig i sprawia, że całość nie jest mdła.

W tej wersji do fig dochodzą też śliwki, najlepiej węgierki. To one robią tu za polski, jesienny akcent. Wnoszą odrobinę kwaskowości, lekko wzbogacają smak i sprawiają, że nadzienie staje się bardziej swojskie. Trochę jak połączenie figowej konfitury z domowymi powidłami.

Gotową masę można zostawić z drobnymi kawałkami owoców (zwłaszcza że figowe pesteczki przyjemnie chrupią) albo zmiksować na gładszą pastę. Ta druga wersja będzie bliższa klasycznym fig newtons, bo nadzienie stanie się bardziej zwarte, równe i łatwiejsze do rozprowadzenia na cieście.

Fot. Getty/iStock, Emilija Randjelovic

Przepis na kruche ciasteczka figowe

Składniki:

Na nadzienie:

  • 10 świeżych fig
  • 4 dojrzałe śliwki węgierki
  • 70 g jasnego brązowego cukru
  • 1 łyżka drobno startej skórki z cytryny
  • 1 łyżka świeżo wyciśniętego soku z cytryny
  • 1 łyżka wody

Na ciasto:

  • 250 g mąki pszennej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/4 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 115 g miękkiego masła
  • 50 g jasnego brązowego cukru
  • 1 jajko
  • 2 łyżki mleka
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

Przygotowanie:

  1. Wymieszaj mąkę, proszek do pieczenia, sodę i sól. W drugiej misce utrzyj miękkie masło z brązowym cukrem, a następnie dodaj jajko, mleko i wanilię.
  2. Wsyp suche składniki do maślanej masy i krótko zagnieć jednolite ciasto. Uformuj dysk, zawiń i schładzaj przez minimum 2 godziny.
  3. Figi i śliwki pokrój, przełóż do garnka i dodaj cukier, sok oraz skórkę z cytryny i wodę. Gotuj około 30 minut, aż owoce się rozpadną, a masa wyraźnie zgęstnieje. Wystudź, a jeśli chcesz, krótko zblenduj.
  4. Rozwałkuj schłodzone ciasto na prostokąt i podziel je wzdłuż na 3 pasy. Na środku każdego rozprowadź pasek zimnego nadzienia.
  5. Zawiń brzegi ciasta do środka, odwróć rulony łączeniem do dołu i lekko je spłaszcz. Przełóż na blachę wyłożoną papierem.
  6. Piecz około 12 minut w 175 stopniach C. Po wyjęciu odczekaj kilka minut, a następnie pokrój rulony na mniejsze prostokątne ciasteczka i wystudź na kratce.