Pomysł na ten krem powstał, kiedy w kuchni pachniało już upieczonym kruchym ciastem, a ja zorientowałam się, że nie mam ani gotowego kremu, ani nawet siły, żeby zaczynać klasyczne ucieranie masła. Pamiętam, jak stałam przy blacie i zaczęłam przeglądać szafki „na cokolwiek”. W ręce wpadła mi puszka kajmaku, potem słoik kremu orzechowego, na końcu tabliczka czekolady, która miała być „na później”. Bez wielkiego planu wrzuciłam wszystko do rondelka i zaczęłam powoli podgrzewać. Masa zaczęła się robić gładka, błyszcząca, coraz bardziej kusząca. Spróbowałam łyżeczką jeszcze na ciepło i wiedziałam, że to jest dokładnie to, czego potrzebowałam.
3 składniki, które tworzą pyszny krem bez masła
Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że bez masła nie da się uzyskać tej charakterystycznej, jedwabistej konsystencji. A jednak. Klucz tkwi w dobrze dobranych składnikach i ich proporcjach.
- Krem orzechowy, czy to klasyczny z orzechów ziemnych czy też z laskowych (lub innych dowolnych), czy bardziej czekoladowy, jest naturalnie tłusty. To właśnie ten tłuszcz pełni rolę, którą w tradycyjnych kremach odgrywa masło. Dzięki temu nie musisz niczego ubijać, napowietrzać ani pilnować temperatury składników z taką precyzją. Wystarczy delikatne podgrzanie i mieszanie.
- Drugim elementem jest masa kajmakowa. Ona odpowiada za słodycz, gęstość i tę charakterystyczną „ciągnącą” strukturę, która po schłodzeniu zamienia się w stabilny, ale wciąż miękki krem. Kajmak świetnie łączy się z tłuszczem z kremu orzechowego, tworząc spójną całość bez rozwarstwiania.
- Czekolada z kolei robi tu podwójną robotę. Po pierwsze, pogłębia smak, nadając kremowi bardziej wytrawny, czekoladowy charakter. Po drugie, działa jak naturalny stabilizator. Gdy krem stygnie, czekolada zastyga, dzięki czemu masa pięknie się trzyma i nie rozpływa na cieście.
Krem wychodzi gładki, aksamitny i przyjemnie gęsty. Nie ma w nim ciężkości typowej dla maślanych mas, a jednocześnie daje dokładnie to uczucie „luksusu”, którego oczekujecie od świątecznego wypieku.
Co ważne, sprawdza się nie tylko do mazurka. Możesz go użyć do:
- przekładania biszkoptów,
- nadziewania tart,
- jako warstwę do brownie,
- albo nawet jako smarowidło do naleśników.
Zawsze, kiedy ktoś go próbuje, pada to samo pytanie: „co tam jest w środku?”. I za każdym razem zaskoczenie jest takie samo, bo nikt nie spodziewa się, że to tak prosta kombinacja.
Przepis krok po kroku na czekoladowy krem bez ubijania
Składniki:
- pół puszki kajmaku (220 g)
- 150 g kremu orzechowego lub orzechowo-czekoladowego
- 1 tabliczka czekolady gorzkiej 70% (100 g)
Sposób przygotowania:
- Gorzką czekoladę roztop w kąpieli wodnej.
- Do niewielkiego rondelka przełóż wszystkie składniki: kajmak, krem orzechowy oraz czekoladę (roztopioną). Postaw rondelek na bardzo małym ogniu.
- Podgrzewaj całość powoli. Co chwilę mieszaj, aż masa zacznie się łączyć i zrobi się jednolita. Chodzi o delikatne rozpuszczenie składników, nie o intensywne gotowanie. Pilnuj temperatury. Krem nie powinien się zagotować, bo wtedy może stracić swoją gładką strukturę i zrobić się cięższy. Wystarczy moment, w którym wszystko się ładnie połączy i będzie miało kremową konsystencję.
- Gdy masa stanie się gładka i lekko błyszcząca, zdejmij ją z palnika.
- Nałóż krem na świeżo upieczony, lekko ciepły spód. Udekoruj dowolnie.
- Mazurek wstaw do lodówki na mniej więcej 2 godziny. W tym czasie krem nabierze odpowiedniej struktury: stężeje na tyle, żeby dobrze się kroił, ale pozostanie miękki i przyjemnie aksamitny.

















