Czerstwienie chleba jest czymś naturalnym i, w przeciwieństwie do pleśnienia, nie oznacza jeszcze, że pieczywo trzeba wyrzucić. Z czasem zmienia się struktura skrobi, a wilgoć przemieszcza się i częściowo ucieka z pieczywa. Miękisz staje się przez to twardszy i bardziej suchy. To właściwie dobra wiadomość: taki chleb często da się jeszcze uratować. Jeśli jednak zobaczysz na nim pleśń, nie próbuj go odświeżać ani odkrawać zmienionego miejsca. Wtedy cały bochenek powinien trafić do kosza.
Jak odświeżyć czerstwy chleb? Pełną parą
Jeśli chcesz ponownie zrobić z czerstwego chleba miękkie pieczywo do kanapek, do odświeżenia chleba wykorzystaj parowar. Podobnie zadziała garnek z wkładem do gotowania na parze. Zagotuj wodę, ułóż kromki na wkładzie i przykryj pokrywką. Pieczywo nie powinno dotykać wody.
Zacznij od około 1-2 minut dla pojedynczych kromek. Grubszy kawałek albo fragment bułki może potrzebować kilku minut. Zaglądaj do środka, bo chleb (nawet suchy) bardzo szybko chłonie wilgoć. Gdy miękisz zrobi się miękki i sprężysty, wyjmij pieczywo. Nie trzymaj go nad parą zbyt długo, bo może stać się mokre i gumowate.
Chrupiącej skórki tutaj nie będzie. Ten trik daje zupełnie inny efekt
Para działa inaczej niż gorące, suche powietrze w piekarniku czy air fryerze. Odświeżony w ten sposób chleb będzie wilgotny i miękki, ale jego skórka nie zrobi się chrupiąca. Nie uzyskasz więc efektu przypominającego tost czy pajdę chleba prosto z pieca.
Metoda na odświeżenie chleba parą wodną zadziała najlepiej, gdy masz ochotę na zwyczajną, miękką kanapkę. Jeszcze ciepłą kromkę możesz posmarować masłem, twarożkiem, pastą warzywną albo innym ulubionym smarowidłem i od razu zjeść. Właśnie wtedy smakuje najlepiej.
Nie zostawiaj odświeżonego chleba na później. Para nie cofa czerstwienia na stałe, a jedynie na pewien czas poprawia strukturę pieczywa. Po ostygnięciu i kilku godzinach kromki mogą ponownie stwardnieć. Dlatego przygotuj tylko tyle chleba, ile zamierzasz od razu wykorzystać.
Chleb jest twardy jak kamień? Nie skazuj go jeszcze na bułkę tartą
Bardzo mocno wysuszonych kromek nie zawsze warto ratować parą. Możesz za to wykorzystać je w kuchni na kilka innych sposobów. Pokrój lub połam chleb na mniejsze kawałki, skrop oliwą, dopraw i podpiecz, a otrzymasz grzanki do zupy krem albo sałatki.
Suchy chleb sprawdzi się też w zapiekankach. Po zalaniu mlekiem, śmietanką, jajkami lub sosem oraz posypaniu serem ponownie wchłonie wilgoć i staje się miękki. Anglicy używają go do puddingu chlebowego, łącząc go z podsuszoną chałką i innymi wypiekami na słodko. Możesz również przygotować z niego austrackie knedle chlebowe albo wykorzystać do zagęszczania zup i sosów.
Czerstwy chleb może mieć znacznie więcej zastosowań niż tylko bułka tarta. Dopóki jest po prostu suchy i twardy, a nie spleśniały, warto dać mu jeszcze jedno kulinarne życie.


Obserwuj nas na Google














