Wybór chleba często trwa kilka sekund. Patrzysz na kolor skórki, nazwę albo widoczne pestki i wkładasz bochenek do koszyka. Tymczasem określenia takie jak „fitness”, „wieloziarnisty” czy „multiziarno” niewiele mówią o tym, co rzeczywiście znajduje się w środku.

Michał Wrzosek w swoim najnowszym rankingu chlebów z Biedronki porównał pieczywo paczkowane i sprzedawane luzem. Wyniki pokazują, że niepozorny chleb może wypaść lepiej niż drogi, ciemny bochenek z ziarnami.

Te chleby z Biedronki Michał Wrzosek poleca

Najlepiej wypadł chleb żytni pełnoziarnisty. Ma prosty skład, nie zawiera drożdży ani dodanych substancji konserwujących, a jego zawartość błonnika przekracza 9 g na 100 g. To najwyższy wynik w całym rankingu. Moim zdaniem dobrze sprawdzi się z twarożkiem, pastą jajeczną, pieczonym mięsem lub hummusem.

Bardzo dobrze ekspert ocenił też chleb wojskowy, czyli pieczywo żytnie na zakwasie. W składzie ma mąkę żytnią, wodę, płatki ziemniaczane i sól. To jeden z najprostszych produktów w zestawieniu. 

Wśród polecanego pieczywa znalazł się również chleb żytni złożony tylko z mąki żytniej, wody i soli. Kosztuje3,85 zł za bochenek.

W kategorii tostowej wygrał chleb tostowy pełnoziarnisty. To najlepsza opcja do tostów, grzanek i kanapek na ciepło.

Do polecanych produktów trafił też chleb „Siedem ziaren i siedem zbóż”. Jest wyrazisty i mocno ziarnisty, dlatego najlepiej łączyć go z prostymi dodatkami. Wrzosek polecił również chleb słonecznikowy sprzedawany luzem. Miał krótszy skład, więcej błonnika i niższą cenę niż leżący obok chleb orkiszowy z ziarnami.

Pozytywnie ocenił też chleb „Całe ziarno”. Ma dobry skład, dużo białka i błonnika, ale jest drogi. Kosztuje około 17 zł za kilogram.

Te chleby możesz kupić od czasu do czasu

  • Chleb tostowy pszenny. Jest miękki, neutralny i dobrze się rumieni, dlatego sprawdzi się do tostów oraz zapiekanek. Ma jednak mniej błonnika niż wersja pełnoziarnista, więc najlepiej kupować go sporadycznie.
  • Chleb IG z ziarnami. Zawiera ponad 5 g błonnika, ale jego podstawą jest zwykła mąka pszenna. Mały bochenek kosztuje 5,30 zł. Nie jest zły, lecz jego cena wypada mało korzystnie.
  • Chleb warszawski pszenno-żytni. Ma krótki skład, ale niewiele błonnika. Ekspert porównał go do kajzerki w formie bochenka.
  • Chleb „Duża pajda”. Bochenek waży prawie kilogram, kosztuje niecałe 8 zł i po otwarciu szybko traci świeżość. Najlepiej od razu pokrój go na kromki i zamroź.
  • Chleb żytni z żurawiną. Powstaje na zakwasie żytnim, ale ma wyraźnie słodki smak. 
  • Chleb żytni z maślanką ma delikatniejszy smak niż ciężkie chleby razowe. To dobry wybór dla osoby, która nie przepada za zwartym pieczywem.
  • Chleb wieloziarnisty „Złoty Łan” otrzymał przeciętną ocenę. Może smakować dobrze, ale w podobnej cenie da się znaleźć pieczywo o lepszym składzie.
  • Chleb wiejski według eksperta wypada po prostu średnio. Nie wyróżnia się na tle innych bochenków.
  • Chleb orkiszowy z ziarnami ma poprawny skład, lecz kosztuje dość dużo w stosunku do jakości. 
  • Chleb w stylu włoskim dobrze sprawdzi się do bruschetty, grzanek i zapiekanek, ale nie jako podstawowe pieczywo na cały tydzień.

Tych chlebów z Biedronki ekspert nie poleca

Najgorzej wypadł ciemny chleb o bardzo długim składzie, zawierający między innymi cukier, mleko w proszku, białka mleka, ocet spirytusowy, gumę guar i gumę ksantanową. Wrzosek radził zostawić go na półce

Ekspert nie poleca również chleba tostowego maślanaego. Do tostów lepiej wybrać wariant pełnoziarnisty.

Słabo wypadł chleb „Bogactwo słonecznika”. Mimo ciemnego wyglądu i widocznych ziaren miał bardzo mało błonnika. Ekspert odradził także drogi chleb „Wyśmienity”. Kosztował prawie 10 zł za bochenek, czyli około 17 zł za kilogram, a zawierał głównie jasną mąkę pszenną, rafinowaną żytnią i skrobię kukurydzianą. 

Nie najlepiej ocenił również chleb multiziarno. Jego podstawą były rafinowane mąki pszenna i żytnia, a ziarna stanowiły tylko dodatek. Sama nazwa „multi” nie oznacza więc pełnoziarnistego pieczywa. Na liście słabszych produktów znalazł się też chleb fitness. Wygląda na pełnoziarnisty, ale w praktyce jest jasnym pieczywem z ziarnami.

Wrzosek nie polecił również kilku podobnych bochenków sprzedawanych pod różnymi nazwami:

  • chleba pasterskiego,
  • śniadaniowego,
  • rodzinnego,
  • słowiańskiego.

Osobno ocenił pieczywo chrupkie. Jego główną zaletą jest niewielka masa pojedynczej kromki. Nie ma jednak powodu, by zastępować nim dobry chleb pełnoziarnisty. Traktuj je raczej jako przekąskę niż pełnoprawny zamiennik świeżego pieczywa.

Tu zobaczysz cały film eksperta: