Mało kto (z wyjątkiem zapalonych działkowiczy i pasjonatów ogrodu) lubi babrać się w ziemi. Producenci o tym wiedzą i myją warzywa dostarczane do sklepów. Przechodzą one istną metamorfozę i są tak ładnie „odpicowane”, że człowiek zapomina, że pochodzą przecież z pola. Z biegiem czasu zrobiliśmy się wygodni i w poszukiwaniu oszczędności czasu (zawrotnych 5-10 minut na mycie warzyw) sięgamy po umyte już ziemniaki. Umyte ziemniaki mają też jednak też swoją ciemniejszą stronę. Warto na nią uważać, decydując się na kolejne opakowanie gotowych do ugotowania kartofli. W przeciwnym razie zapas szybko wyląduje w koszu. Dotyczy to również młodych ziemniaków.
W czym lepsze są brudne i „brzydkie” ziemniaki?
Umyte już ziemniaki potrafią kosztować nawet 2 razy więcej niż kilogram szarych, ubrudzonych ziemią kartofli. Kupujemy je właściwie co chwilę, ale czy jest sens przepłacać, skoro umyte i niemyte wcześniej smakują tak samo dobrze?
Resztki ziemi na ziemniakach, szczególnie suchych, chronią je przed psuciem się i światłem. A światło powoduje, że ziemniaki zielenieją (nasycają się solaniną) - a takich ziemniaków jeść już nie należy. Rolnicy handlujący na bazarkach zostawiają brudną skórkę celowo. Zresztą przy handlu na taką skalę, na straganie, żadnemu nie opłacałoby się zużywanie wody na mycie. Nieumyte ziemniaki uchodzą co prawda za „brzydkie”, ale liczy się charakter, a nie uroda. Nadrabiają tym, że dłużej zachowują świeżość.
Red. MojeGotowanie.pl Zdjęcie własne
Nadają się do zrobienia zapasów zdecydowanie lepiej niż te z umytą skórką. W odpowiednich warunkach (ciemnym, suchym i przewiewnym, chłodnym miejscu przetrwają nawet parę miesięcy bez puszczania pędów i więdnięcia. Jeśli za każdym razem kupujesz większą ilość ziemniaków, decyduj się jedynie na te niemyte.
Dlaczego trzeba uważać na myte ziemniaki?
Umytych ziemniaków ziemia nie chroni, więc szybciej się marszczą, miękną, puszczają kiełki, a dodatkowo, jeśli są jeszcze wilgotne (w sklepach takie się trafiają), gniją. Myte ziemniaki nadają się do przechowywania (nawet w odpowiednich do tego warunkach) zdecydowanie krócej niż te brudne i „brzydkie”. Wytrzymują do kilkunastu dni. Zdecydowanie lepiej jest kupować mniejszą ilość - nie warto robić zapasu takich kartofli na dłużej, bo za 2 tygodnie będą do niczego.
Z tego samego powodu zdecydowanie lepiej kupować marchew na dłużej w wersji naturalnej - oblepioną ziemią - niż już umytą. Dawniej przechowywano ją zresztą w piasku - właśnie po to, by wydłużyć jej świeżość.
Jednocześnie, nawet podczas zakupu brudnych ziemniaków, warto zwracać uwagę, czy nie są one mokre. Wilgoć, nawet przy ziemniakach otulonych ziemią, może przyspieszać psucie się warzyw.
Jak najlepiej umyć ziemniaki?
Brudne ziemniaki są zdecydowanie lepszym wyborem, ale trzeba je obowiązkowo i dokładnie umyć. Resztki ziemi usunie skutecznie gęsta szczotka do warzyw, szorstka strona gąbki do mycia naczyń lub gąbka-druciak (gąbki przeznacz specjalnie do szorowania warzyw). Myj ziemniaki pod bieżącą wodą, jednocześnie szorując skórkę. Dzięki temu nawet uparte pozostałości zejdą ze skórki. Po umyciu opłucz ziemniaki świeżą wodą, obierz i ponownie opłucz. Najwygodniej zrobić to w 1 miejscu - w zlewie.

















