Owsianka mimo swojej mody wśród osób dbających o linię, wciąż ma nienajlepszą prasę. Wszystko przez to, że niestety dość łatwo ją zepsuć i zamiast smacznego śniadania doprowadzić do powstania paskudnej, jałowej brei, którą trudno posądzać o jakikolwiek smak.

Pierwszą rzeczą, którą trzeba robić, by tego uniknąć jest jej posolenie. Tak, w pierwszym rzędzie do owsianki należy sól, nie cukier. To właśnie lekkie słone przełamanie sprawi, że w naturalny sposób „wyciągnie się” z niej wrodzoną słodycz. Dopiero potem pomyśleć warto o słodkich dodatkach do płatków owsianych.

To jednak nie wszystko. Ważna jest także konsystencja owsianki. Płatki muszą być dobrze ugotowane, bądź jakkolwiek zmiękczone (w przypadku np. owsianki nocnej czy tej zalewanej wrzątkiem bez gotowania). Bez tego ani rusz. Tylko jak to osiągnąć? Oto kilka sprawdzonych sposobów.

Co zrobić, by owsianka miała kremową konsystencję?

Sposobów na sprawienie, by owsianka nabrała przyjemnej konsystencji jest cała masa. W modzie jest obecnie dodawanie do niej budyniowego proszku. Budyniowe owsianki to nie tylko 100-procentowa pewność zagęszczenia potrawy, ale także możliwość wpłynięcia na jej smak. Wystarczy tylko przecież wybrać dowolny smak budyniu.

Budyń w owsiance ma jednak tę wadę, że łatwo można z nim przedobrzyć. Trudno oszacować, ile budyniowego proszku dodać na konkretną porcję owsianki wraz z płynem (czyli mlekiem lub wodą), w której owsianka się gotuje.

Dlatego też wydaje się, że lepszym pomysłem jest po prostu dłuższe gotowanie owsianki w większej ilości mleka, co sprawi, że płatki owsiane oddadzą w końcu swoją naturalność kleistość i sprawią, że nie tylko to, że owsianka będzie miękka, ale też przyjemnie zawiesista. To jednak nie wszystko.

Po co dodawać do owsianki jajko?

Jeśli chcesz, by owsianka przeszła na jeszcze wyższy poziom kremowości, wbij pod koniec jej gotowania najzwyklejsze w świecie surowe jajko. Szybko zamieszaj, by białko i żółtko nie ścięło się na jajecznicę, tylko dobrze połączyło z całą zawartością garnka. Przegotuj jeszcze przez chwilę i podawaj.

Choć brzmi to dziwnie, to działa naprawdę nieźle, sprawiając, że całość zaczyna jeszcze bardziej przypominać gładziutką masę jak jogurt czy serek homogenizowany. A nie kosztuje zbyt wiele i nie wymaga wiele pracy. To dosłownie chwilka, a efekt zachwyci nawet najbardziej doświadczonych owsiankomaniaków!