Znasz to pewnie z własnej kuchni. Wracasz z pracy, dzieci głodne, a ty myślisz, co zrobić, żeby było szybko, ale nie byle jak. Klasyczne kotlety z piersi kurczaka wymagają krojenia, rozbijania, pilnowania, żeby nie wyszły suche. Tutaj spawa wygląda inaczej. Wszystko wrzucasz do jednego naczynia i nie przejmujesz się prawie niczym. Gładką masę otrzymasz bez wyciągania maszynki do mielenia i siekania, aż zaboli nadgarstek. Smak wychodzi subtelny, konsystencja jest niebiańsko miękka, a soki nigdzie nie uciekają, tylko zostają w środku i zapewniają kotlecikom delikatność. To naprawdę sprytny sposób, szczególnie gdy gotujesz często i chcesz uprościć sobie życie.

Jak przygotować kotleciki drobiowe bez siekania i rozbijania?

Zacznij od piersi z kurczaka. Oczyść ją z błonek. Pokrój na mniejsze kawałki, żeby łatwo było je rozdrobnić. Przełóż do naczynia, w którym połączysz wszystkie składniki. Może być to kielich blendera lub wysoki pojemnik do ręcznego urządzenia.

Dodaj od razu pozostałe składniki: jajko, cebulę, czosnek, przyprawy, opcjonalnie drobno starty parmezan. Wsyp trochę mąki, która pomoże związać całość.

Zmiksuj wszystko blenderem na gładką masę. Powinna być lepka i jednolita, bez wyraźnych kawałków mięsa. Jeśli jest zbyt rzadka, dosyp odrobinę mąki. Jeśli zbyt gęsta, możesz dodać łyżkę wody lub mleka.

To właśnie taka konsystencja sprawia, że kotleciki są delikatne, a nie rozpadają się na patelni. Smak dodatków rozkłada się równomiernie, więc każdy kęs jest wyrazisty i pyszny.

Gotową masę odstaw na kilka minut. W tym czasie składniki się połączą, a ty przygotujesz stanowisko do panierowania.

Formowanie i panierowanie bez nerwów

W jednym talerzu roztrzep jajko z odrobiną soli i pieprzu. W drugim przygotuj bułkę tartą. Na patelni rozgrzej masło klarowane. Daje apetyczny aromat i nie przypala się tak szybko jak zwykłe.

Przed formowaniem kotlecików zwilż ręce w zimnej wodzie. Masa nie będzie się wtedy kleić do skóry. Nabieraj porcję, formuj lekko spłaszczone kotleciki. Nie rób ich zbyt grubych. Na patelni delikatnie je jeszcze dociśniesz.

Każdy kotlecik obtocz najpierw w jajku, potem w bułce tartej. Upewnij się, że panierka pokrywa całą powierzchnię. Dzięki temu podczas smażenia powstanie złocista, chrupiąca skorupka.

Smażenie, które daje rumianą skórkę i soczyste wnętrze

Ułóż kotleciki na rozgrzanym tłuszczu. Smaż po kilka minut z każdej strony, aż nabiorą ładnego, złotego koloru. W trakcie smażenia delikatnie dociśnij je łopatką. Dzięki temu będą miały równą grubość i szybciej dojdą w środku.

Nie przewracaj ich co chwilę. Daj panierce czas, żeby się zarumieniła i zrobiła chrupiąca. Gdy jedna strona będzie gotowa, ostrożnie je obróć.

Po usmażeniu przełóż kotleciki na ręcznik papierowy. Nadmiar tłuszczu wsiąknie, a skórka pozostanie chrupiąca. Nie przykrywaj ich, bo zmiękną.

Z czym podać kotlety i jak zmienić smak pod siebie?

Te kotleciki są bardzo uniwersalne. Podaj je z ziemniakami i mizerią, jak klasyczny domowy obiad. Dobrze smakują też z kaszą, ryżem albo w bułce jako domowy burger.

Do masy możesz dodać drobno posiekaną natkę pietruszki albo szczypiorek. Jeśli lubisz mocniejszy smak, dorzuć odrobinę musztardy lub wędzonej papryki. Uważaj jednak, by nie zdominować smaku kurczaka.

Możesz też zrobić mniejsze porcje i podać je jak nuggetsy z sosem czosnkowym albo jogurtowym. Sprawdzą się na imprezie i w lunchboxie.