W moim domu placki ziemniaczane jeszcze nikomu się nie znudziły. Raz zmieniam dodatki, innym razem sposób doprawienia masy. Mam jednak jeden patent, do którego wracam wyjątkowo często. Nie zmienia placków nie do poznania. Przeciwnie, wydobywa z ziemniaków to, co najlepsze i sprawia, że ich smak staje się pełniejszy.
Pół łyżeczki wystarczy. Placki ziemniaczane zyskują zupełnie nową jakość
Do masy na placki ziemniaczane dodaję świeżo startą gałkę muszkatołową. Na 1 kg ziemniaków dosypuję maksymalnie 1/2 łyżeczki. Jeśli robisz mniejszą porcję (z 500 g ziemniaków), zetrzyj dosłownie 1/4 łyżeczki. Nie chodzi o to, żeby przyprawa zdominowała ziemniaki, cebulę czy pieprz.
Gałka muszkatołowa jest lekko korzenna, odrobinę słodkawa i bardzo aromatyczna. Dzięki temu świetnie pasuje do łagodnego smaku ziemniaków. Placki stają się bardziej wyraziste, ale nadal smakują przede wszystkim ziemniakami. Szczególnie dobrze wypadają później w towarzystwie sosu grzybowego (choćby pieczarkowego) i gulaszu. Do nich samych odrobina gałki też swoją drogą doskonale pasuje.
Najlepiej kup całą gałkę i zetrzyj ją bezpośrednio do masy na drobnej tarce. Gotowa mielona przyprawa potrafi długo leżeć w otwartym opakowaniu, przez co szybko wietrzeje i nie pachnie już tak intensywnie jak świeżo starta. Gałka ścierana na bieżąco jest mocniejsza niż sproszkowana, dlatego potrzebujesz jej naprawdę niewiele. Przechowuj ją najlepiej w szczelnym słoiczku.
Getty/iStock princessdlaf
Z gałką łatwo przesadzić. Mój mąż nazywa ten aromat „starą szafą”
Tutaj więcej zdecydowanie nie znaczy lepiej. Mój mąż, który też kocha gotować, mówi, że nadmiar gałki muszkatołowej nadaje daniom aromat „starej szafy” i muszę przyznać, że ma rację. Gdy wsypiesz jej za dużo, korzenny zapach zaczyna dominować. Całość dodatkowo robi się ciężka i nieprzyjemnie gorzkawa.
Dlatego na kilogram ziemniaków nie przekraczaj 1/2 łyżeczki świeżo startej gałki. Sama zaczynałam od mniejszej ilości, a teraz dodaję dokładnie 1/2 łyżeczki na każdy 1 kg ziemniaków. Ta sama zasada sprawdza się w innych potrawach: gałka powinna być tłem, a nie pierwszym smakiem, który rozpoznasz.
Nie tylko placki i nie tylko ziemniaki. Inne warzywa też lubią tę przyprawę
Połączenie ziemniaków z gałką muszkatołową jest znane w wielu europejskich kuchniach. We Francji doprawia się nią między innymi gratin dauphinois, czyli zapiekankę z cienkich plasterków ziemniaków i śmietanki. Pasuje też do purée ziemniaczanego, a w kuchni włoskiej znajdziesz ją w niektórych wersjach ziemniaczanych gnocchi. Możesz dodać szczyptę również do:
- ziemniaczanych zapiekanek
- farszów
- masy na różne kluski ziemniaczane
- oraz krokietów i kotletów ziemniaczanych
Nie ograniczaj jej jednak do ziemniaków. Gałka bardzo dobrze podkręca także naturalną słodycz dyni, marchewki i batatów. Jeśli robisz placki z dyni albo marchewki, zetrzyj do masy odrobinę przyprawy, a poczujesz różnicę na plus. Zasada pozostaje ta sama: zacznij od małej ilości.


Obserwuj nas na Google














