Wiele osób kupuje masło orzechowe z przyzwyczajenia. Bierze pierwszy znany słoik, wrzuca do koszyka i gotowe. Najczęściej wybór pada na krem z orzeszków ziemnych, bo jest tani i dostępny praktycznie wszędzie. Problem w tym, że spora część takich produktów ma długi skład pełen dodatków, które kompletnie nie są potrzebne. Cukier, olej palmowy, sól, zagęstniki czy aromaty potrafią skutecznie zepsuć smak dobrych orzechów.

To najlepsze masło orzechowe z Biedronki

Masło z orzechów nerkowca ma zupełnie inny charakter. Jest subtelniejsze, bardziej aksamitne i lekko słodkawe nawet bez dodatku cukru. Dzięki temu świetnie sprawdza się nie tylko w śniadaniach, ale też w deserach i wytrawnych daniach. Wiele osób po pierwszym spróbowaniu przyznaje, że trudno później wrócić do zwykłego masła z orzeszków ziemnych.

Dietetyczka Paulina Hojdeczko, znana w mediach społecznościowych jako @projecthealth_ph, wskazała swój numer jeden wśród sklepowych maseł orzechowych. Jej wybór padł na masło z orzechów nerkowca Go Active i trudno się temu dziwić.

Największe wrażenie robi przede wszystkim skład. Na etykiecie znajdziesz wyłącznie prażone orzechy nerkowca. Nic więcej. Bez cukru, bez oleju palmowego, bez konserwantów i bez zagęstników. To dziś wcale nie jest takie oczywiste, bo wiele produktów reklamowanych jako „naturalne” nadal zawiera sporą listę dodatków.

Właśnie prostota sprawia, że smak tego kremu jest tak dobry. Czuć wyłącznie orzechy, które są lekko słodkie, kremowe i bardzo delikatne. Producent zaznacza jedynie, że masło może zawierać śladowe ilości innych orzechów oraz mleka, co jest standardową informacją dla alergików.

Redakcja MojeGotowanie.pl

Ogromnym plusem jest też konsystencja. Masło łatwo się rozsmarowuje i nie zamienia się w twardą bryłę po otwarciu słoika. Nie ma też charakterystycznej, ciężkiej tłustości, która często pojawia się w tańszych kremach orzechowych. Dzięki temu możesz spokojnie wykorzystać je na wiele różnych sposobów. W Biedronce za słoiczek 180 g trzeba zapłacić obecnie 12,59 zł.

To masło smakuje zupełnie inaczej niż klasyczne z orzeszków ziemnych

Sama też bardzo polubiłam to masło i regularnie kupuje je do swojej kuchni. Smakuje zupełnie inaczej niż klasyczne masło z orzeszków ziemnych. Jest jakby bardziej maślane, delikatniejsze i ma naturalnie słodki posmak. Dzięki temu nie trzeba dodawać do niego cukru ani żadnych aromatów.

  • Najbardziej lubię je na świeżym pieczywie z dodatkiem banana albo domowego dżemu malinowego. Świetnie pasuje też do tostów i naleśników. Wystarczy cienka warstwa, żeby zwykłe śniadanie smakowało dużo lepiej.
  • Bardzo często dodaję je również do owsianki. Jedna łyżka sprawia, że robi się wyjątkowo kremowa i bardziej sycąca. Dobrze komponuje się z malinami, borówkami, cynamonem i gorzką czekoladą. Czasem mieszam je też z jogurtem naturalnym i odrobiną miodu. Taki prosty krem świetnie smakuje z jabłkami albo truskawkami.
  • To masło sprawdza się nawet w wytrawnych daniach. Łyżka dodana do sosu curry albo dressingu do sałatki nadaje całości bardziej aksamitnej konsystencji. Możesz wykorzystać je także do marynat albo sosów do makaronu. Szczególnie dobrze wypada w połączeniu z sosem sojowym, limonką i odrobiną chili.

Dużym plusem jest też to, że masło z nerkowców nie dominuje całego dania. Smak jest delikatny i bardzo uniwersalny, dlatego łatwo wykorzystać je zarówno w słodkich, jak i wytrawnych przepisach.