Wiele osób traktuje fasolkę po bretońsku jako jedno z wielu dań jednogarnkowych i wrzuca do garnka składniki „jak leci”. Tymczasem diabeł tkwi w szczegółach, które łatwo przeoczyć. Szczególnie, jeśli zależy ci na czasie. 

Pośpiech wrogiem fasolki po bretońsku

Pomidory do fasolki po bretońsku są niezbędne, ale trzeba wiedzieć, kiedy je dodać. Chcąc zaoszczędzić czas i ująć sobie pracy, wiele osób dodaje koncentrat, passatę lub pomidory do fasolki za wcześnie, już na samym początku gotowania. To kardynalny błąd. Pomidory z reguły są dość kwaśne. W takiej wodzie fasola będzie gotować się zdecydowanie dłużej. Pomidory w jakiejkolwiek formie najlepiej dodać w trakcie gotowania fasolki - gdy ziarna są już miękkie lub pod sam koniec. Solą również przyprawiamy pod koniec gotowania - z tego samego powodu.

Jeśli masz passatę lub korzystasz z pomidorów w puszce czy też świeżych (są pełne wody), dodaj je w trakcie gotowania i odparuj sos. Koncentrat, dodaj najlepiej pod koniec. Wcześniej jednak podsmaż go na niewielkiej ilości oleju z dodatkiem cebuli i wędliny lub kiełbasy, najlepiej chudej i dodaj do garnka z prawie gotowym daniem. W ten sposób wydobędziesz z niego maksimum intensywnego smaku. Różnicę będzie czuć. Ugotowana fasolka najlepiej smakuje po odstawieniu na kilka godzin i podgrzaniu - jak rosół. W tym czasie wszystkie smaki się przegryzą, a sos jeszcze zgęstnieje (ciepła fasola będzie oddawać do niego skrobię).

Dlaczego fasolka po bretońsku wychodzi twarda?

Drugą przyczyną, dla której fasolka po bretońsku nie chce się dogotować godzinami, jest zbyt krótkie moczenie. 2-3 godziny to za mało. Ziarna, szczególnie duże (jaś) potrzebować mogą nawet 10-12 godzin. Fasolkę warto więc zaplanować dzień wcześniej. Przy tak długim moczeniu nie trzeba dodawać już do wody sody oczyszczonej (szczególnie, że niektórzy są wrażliwi na ten składnik i wyczują jego posmak wszędzie).

Wymoczoną fasolę koniecznie dokładnie opłucz i gotuj już w świeżej wodzie. Aby fasola już na tym etapie sama w sobie stała się smaczniejsza, do wody możesz wrzucić odpowiednie przyprawy (liście laurowe, pieprz w ziarnach, ziele angielskie, gałązkę tymianku, cząber, majeranek).