Espresso coraz częściej trafia na stolik razem z małą szklanką wody. Dla wielu osób to miły gest kawiarni, ale też drobna zagadka. Wypić wodę przed kawą, po kawie, a może popijać nią każdy łyk? Właśnie tutaj pojawia się błąd, który w kawiarniach zdarza się naprawdę często. Klienci miotają się w pomysłach na wykorzystanie tej szklanki wody do kawy, a bariści nie mogą na to patrzeć. Wyjaśnijmy więc raz na zawsze, jak robić to poprawnie.
Po co podaje się wodę do espresso?
Szklanka wody podawana do espresso ma bardzo konkretne zadanie - oczyszczenie kubków smakowych jeszcze przed pierwszym łykiem kawy. Dzięki temu espresso nie miesza się z przypadkowymi smakami, tylko można poczuć je takim, jakie przygotował barista. To ważniejsze, niż może się wydawać. Espresso jest małe, intensywne i bardzo skoncentrowane, więc w jednej filiżance kryje się dużo aromatu, kwasowości, słodyczy, goryczki i nut zależnych od ziaren. Czasem będą to akcenty czekoladowe, orzechowe, karmelowe, czasem owocowe albo lekko kwiatowe.
Gdy przed kawą zjesz coś słodkiego, ostrego albo tłustego, kubki smakowe na języku po prostu nie odbiorą tych niuansów tak dobrze. Nie trzeba jednak wypijać całej szklanki naraz, wystarczą dwa, trzy małe łyki. Potem można spokojnie spróbować espresso i dopiero wtedy ocenić, czy jest przyjemnie słodkie, mocno palone, owocowe, kwaśniejsze czy bardziej klasycznie gorzkie.
Dlaczego nie warto popijać espresso wodą?
Najczęstszy błąd zaczyna się wtedy, gdy wodę traktuje się jak coś do przepicia kawy. Nie jest to grzech przeciwko kawie, ale wtedy traci się sens całego dodatku. Woda po espresso usuwa z ust posmak, który przy dobrej kawie potrafi być bardzo przyjemny i długi. A przecież właśnie ten posmak, nazywany finiszem, jest częścią całego kawiarnianego doświadczenia.
Dobrze przygotowane espresso ma balans - może być intensywne, ale nie powinno być nieprzyjemnie cierpkie, spalone ani puste w smaku. Woda wypijana między łykami sprawia, że trudniej wyczuć ten balans, bo usta cały czas wracają do punktu wyjścia. Problem jest szczególnie widoczny przy kawach speciality albo przy ziarnach jasno i średnio palonych. Takie espresso często ma więcej kwasowości, owocowości i delikatniejszych aromatów i jeśli popijesz je wodą w trakcie, wiele z tych nut po prostu zniknie. Zostanie głównie wrażenie mocy, temperatury i goryczki.
To trochę tak, jakby jeść sernik i po każdym kęsie przepłukiwać usta wodą - niby da się, ale trudno wtedy docenić jego smak. Jeśli więc kawa jest dla ciebie za intensywna, lepiej zamówić americano, lungo, cappuccino albo flat white, zamiast popijać espresso wodą.
Co jeszcze warto wiedzieć o espresso?
Woda wypita w złym momencie to tylko jeden z drobnych błędów. Co ciekawe, smak espresso psuje też zbyt długie czekanie. Taką mocną, małą kawkę najlepiej wypić niedługo po podaniu. Nie chodzi o pośpiech, ale o to, że mała porcja szybko stygnie. Gdy temperatura spada, zmienia się odbiór goryczki, kwasowości i konsystencji. Crema, czyli pianka na powierzchni, też z czasem opada. Nie trzeba wypijać filiżanki jednym haustem, ale nie zostawiaj jej na kilkanaście minut, jak dużej kawy z mlekiem.
Warto też zwrócić uwagę na mieszanie espresso. Niektórzy bariści zalecają delikatnie zamieszać napar przed piciem, nawet jeśli nie dodajesz do swojej kawy cukru. Dlaczego? W espresso poszczególne warstwy mogą mieć nieco inny smak. Delikatne zamieszanie pomaga je połączyć i daje bardziej równy łyk. To nie jest obowiązek, ale przy intensywnym espresso bywa pomocne.

















