Kiedy zaczyna się sezon na grzyby, lubię wyciągnąć z nich coś więcej niż tylko kolejną porcję grzybów smażonych z cebulką. A właśnie teraz, kiedy nieustanne jesienne grzybobranie rozkręca się pełną parą, jest na to najlepszy moment, żeby popisać się przy stole. Zwłaszcza że nawet najpiękniejszy koszyk prawdziwków czy podgrzybków można później zepsuć ciężkim, nijakim sosem.

Dobry sos grzybowy powinien przede wszystkim smakować grzybami. Dlatego nie zasypuję go przypadkowymi przyprawami. Podsmażam cebulę, dokładam grzyby, daję im czas na porządne zrumienienie i dopiero później „buduję” sos. Ostatnio zacząłem jednak stosować jeszcze jeden patent. Goście wyczuwają, że sos jest jakiś „pełniejszy”, ale zazwyczaj nie potrafią wskazać, dlaczego. I właśnie o taki efekt chodzi.

Jak zrobić sos grzybowy... po japońsku?

Spokojnie, nie chodzi o sprowadzanie z drugiego końca świata cudacznych odmian grzybów, dodawanie dziesięciu egzotycznych przypraw ani zamienianie polskiego sosu w typowo azjatyckie danie. Cały trik polega na dodaniu niewielkiej ilości pasty miso.

Miso to fermentowana japońska pasta z ziaren soi, której smak jest intensywny, słonawy i niezwykle bogaty w umami. A grzyby również są kojarzone z umami. Kiedy więc połączysz te dwa składniki, jeden wzmacnia smak drugiego. Sos nadal smakuje przede wszystkim leśnymi grzybami, ale staje się bardziej wyrazisty i ma tę trudną do opisania głębię, przez którą chce się nabrać następną łyżkę.

Nie chodzi więc o to, żeby miso zdominowało sos. Dodaj go niewiele i uważaj z solą, bo pasta sama w sobie jest dość słona. Jeśli lubisz jeszcze mocniejsze umami, dodaj również odrobinę sosu sojowego, ale nie jest on tutaj najważniejszy. Pierwsze skrzypce gra właśnie miso.

Gdzie kupić pastę miso?

Jeszcze kilka lat temu po pastę miso rzeczywiście trzeba było wybierać się do sklepu z żywnością azjatycką albo zamawiać ją przez internet. Dziś nie musisz robić takich wypraw. Produkty tego typu coraz częściej pojawiają się w zwyczajnych marketach i dyskontach.

Pastę miso znajdziesz między innymi w Biedronce, gdzie raz za razem pojawia się w ofercie produktów azjatyckich.  Gdy zobaczysz miso podczas zakupów, weź opakowanie na próbę. Do sosu potrzebujesz zaledwie łyżki lub dwóch, więc jedno opakowanie wystarczy na kilka podejść. A jeśli chcesz znaleźć jeszcze inne sprytne grzybowe sztuczki, koniecznie zajrzyj na nasz kanał nadawczy na Messengerze.

Getty Images, Nungning20

Przepis na sos grzybowy po japońsku

Składniki:

  • 500 g świeżych grzybów leśnych, np. prawdziwków lub podgrzybków
  • 1 duża cebula
  • 2 łyżki masła
  • 200 ml śmietanki 30%
  • 150 ml wody
  • 1-2 łyżki pasty miso
  • 1 ząbek czosnku
  • świeżo mielony czarny pieprz
  • sól do smaku
  • natka pietruszki do podania

Przygotowanie:

  1. Dokładnie oczyść grzyby i pokrój większe sztuki na kawałki. Cebulę obierz i posiekaj w drobną kostkę.
  2. Rozgrzej na szerokiej patelni masło. Wrzuć cebulę i smaż ją na średnim ogniu, aż zmięknie i lekko się zezłoci.
  3. Dodaj grzyby. Smaż je na dość mocnym ogniu, aż puszczą wodę, płyn odparuje, a same grzyby zaczną się rumienić. Pod koniec dodaj drobno posiekany czosnek.
  4. Wlej 150 ml wody, wymieszaj i gotuj przez kilka minut. Następnie dodaj śmietankę i zmniejsz ogień.
  5. Przełóż do małej miseczki pastę miso. Dodaj 2-3 łyżki gorącego sosu i dokładnie rozetrzyj, aż otrzymasz jednolitą mieszankę.
  6. Wlej rozprowadzone miso na patelnię i wymieszaj. Podgrzewaj sos jeszcze chwilę na niewielkim ogniu, aż zgęstnieje.
  7. Dopraw świeżo mielonym pieprzem. Spróbuj sosu i dopiero teraz zdecyduj, czy potrzebuje jeszcze soli.
  8. Zdejmij sos z ognia i posyp posiekaną natką pietruszki. Podaj go z ziemniakami, kluskami, kaszą albo wykorzystaj jako dodatek do mięsa

Smacznego!