W sklepach coraz częściej pojawiają się owoce, które jeszcze niedawno kojarzyły się głównie z wakacjami w ciepłych krajach. Karambola, nazywana też gwiaździstym owocem, jest jednym z nich. Można ją kupić choćby w Biedronce, ale wielu klientów omija ją, bo nie wie, czy trzeba ją obierać, jak smakuje i do czego ją dodać. A szkoda, bo wystarczy umyć ją, pokroić w plasterki i od razu robi wrażenie na talerzu.
Karambola - co to za owoc?
Karambola to tropikalny owoc pochodzący z Azji Południowo-Wschodniej. Rośnie na drzewie o nazwie oskomian pospolity, ale w sklepach najczęściej można ją spotkać po prostu jako karambolę albo star fruit. Jej największą ozdobą jest kształt, ponieważ ma podłużną formę i charakterystyczne żebra, a po przekrojeniu w poprzek tworzy plasterki przypominające gwiazdki. Dojrzała karambola ma żółty lub złocisty kolor, czasem z lekko brązowymi krawędziami na żeberkach. Nie trzeba się ich bać, bo często są oznaką dojrzałości, a nie zepsucia.
Karambola pochodzi przede wszystkim z terenów Malezji, Indonezji i Sri Lanki, choć dziś uprawia się ją także w Indiach, Tajlandii, Brazylii czy na Florydzie. W krajach azjatyckich jest bardzo popularnym dodatkiem do codziennych posiłków. Docenia się ją szczególnie za orzeźwiający smak i dużą zawartość wody.

Fot. AdobeStock, svf74
Jak smakuje karambola?
Smak karamboli trudno porównać do jednego owocu. Najczęściej mówi się, że przypomina miks agrestu, ananasa, jabłka i cytryny. Dojrzałe owoce są lekko słodkie i bardzo soczyste, natomiast mniej dojrzałe mają wyraźnie kwaśny, cytrusowy charakter. Skórka karamboli jest cienka, gładka i jadalna. Nie trzeba jej obierać, co jest dużym ułatwieniem. Wystarczy dokładnie umyć owoc, odkroić ewentualnie ciemniejsze końcówki i pokroić go w cienkie plastry.
Najlepiej po prostu spróbować, a teraz jest ku temu świetna okazja, bo owoc ten można kupić w Biedronce.
Jak jeść gwiaździsty owoc?
Karambola najlepiej smakuje na surowo. Umyjcie owoc, pokrójcie go w poprzek na cienkie gwiazdki i dodajcie do sałatki owocowej. Świetnie łączy się z bananem, kiwi, pomarańczą, winogronami, mango, jabłkiem i gruszką. Jej kwaskowość przełamuje słodycz innych owoców, dlatego całość nie jest mdła.
Można też wykorzystać ją do deserów. Plasterki karamboli pięknie wyglądają na serniku na zimno, torcie śmietanowym, budyniu, panna cotcie, galaretce czy lodach. Wystarczy kilka gwiazdek, by zwykły deser wyglądał jak z cukierni.
Karambola nie jest jednak tylko dodatkiem na słodko, ponieważ doskonale pasuje również do dań wytrawnych. Spróbuj dodać ją do sałatki z kurczakiem, rukolą, serem pleśniowym albo orzechami. Dobrze komponuje się z rybą, krewetkami i pieczonym indykiem. Możesz także pokroić ją drobniej i wymieszać z cebulką, papryczką, natką pietruszki oraz sokiem z limonki. Powstanie szybka salsa do pieczonego mięsa albo grillowanej ryby.
Ponadto gwiaździsty owoc idealnie nadaje się do napojów. Wrzuć plasterki do dzbanka z wodą, miętą i cytryną lub dodaj je do lemoniady, herbaty mrożonej albo kompotu z jabłek. Karambola nie dominuje napoju smakiem, ale dodaje świeżości i bardzo ładnie wygląda w szklance.

















