Kwiecień to pora roku, kiedy na naszych stołach lądują w końcu pierwsze warzywa i owoce. Wśród nich niepoślednie miejsce ma także rabarbar, który notabene trudno zaliczyć zarówno do pierwszej, jak i do drugiej botanicznej kategorii. 

Jak wykorzystać rabarbar w kuchni?

Kwaśne łodygi rabarbaru wykorzystujemy bowiem nie tylko na słodko, ale też w wytrawnej formie. Pisaliśmy już na naszej stronie o sałatce z rabarbaru i komosy ryżowej.

Z tej niezwykłej wiosennej nowalijki można zrobić także przepyszne i zachwycające swoim pięknym wyglądem kanapki warzywne, czy nawet ukisić – kiszony rabarbar sprawdzi się zarówno w przepisach słodkich, jak i słonych.

Co to jest rhubarbkompott?

Dziś na warsztat bierzemy jednak jeszcze inny przepis, czyli rhubarbkompott. Tak po niemiecku nazywa się właśnie coś na kształt dżemu czy innego smarowidła, które potem można wykorzystać do smarowania bułek, naleśników, gofrów, przeróżnych placków czy placuszków albo i do nadziewania drożdżówek.

Jak wspomnieliśmy, nie ma nic wspólnego z polskim kompotem rabarbarowym, który gospodynie stawiają chętnie do obiadu wiosną. Robi się go co prawda z podobnych składników – cukier, rabarbar, ewentualnie sok z cytryny i aromat waniliowy, ale ma zupełnie inną teksturę i zastosowanie. 

Przepis na rhubarbkompott (szybki dżem z rabarbaru)

Składniki:

Ok. 30-40 dag rabarbaru
1 łyżeczka soku z cytryny
1 opakowanie cukru waniliowego lub ekstrakt z wanilii, ew. laska wanilii lub wanilia w proszku
Ćwierć szklanki cukru (ilość cukru można modyfikować według własnych upodobań.

Przygotowanie:

  1. Pokrój rabarbar na małe kawałki i wrzuć do rondla. Dodaj cukier waniliwow lub aromat waniliowy, cukier i sok z cytryny. Zagotuj.

  2. Kiedy mikstura zawrze, zmniejsz ogień do średniej wartości i pozwól, by się gotowała przez ok. 10 min, mieszając od czasu o czasu.
  3. Następnie zmniejsz ogień do minimum i gotuj na małym ogniu przez kolejnych 5 minut. Dżem powinien zrobić się lekko zawiesisty i gęsty. 

Gotowy dżem z młodego rabarbaru można zjeść w ciągu kilku dni od usmażenia. Nic nie stoi także na przeszkodzie, by zrobić jego większą ilość, załadować do wyparzonych słoiczków i zapasteryzować we wrzątku – wówczas mocno przedłużymy jego przydatność do spożycia.