Wielkanoc to czas, kiedy na stołach króluje klasyka – żurki, jajka faszerowane, pieczone mięsa i oczywiście pasztety. Ten ostatni często gości w domach od pokoleń, serwowany na zimno, pokrojony w grube plastry, z dodatkiem chrzanu lub ćwikły. W wielu rodzinach przepis na pasztet przekazywany jest z rąk do rąk, a jego smak przywołuje wspomnienia dawnych świąt.
Choć nie każdy był od razu fanem tej potrawy – bo niestety często pasztety bywają suche, mdłe, bez wyrazu – to dobrze przygotowany potrafi zaskoczyć nawet najbardziej opornych. Kluczem jest jakość składników i odrobina serca w przygotowaniu.
Na czym zrobić dobry pasztet?
Sekret smaku tego konkretnego przepisu tkwi w połączeniu dwóch rodzajów mięsa: wołowego i wieprzowego. Wołowina daje strukturę i głęboki smak, a wieprzowina – odpowiednią ilość tłuszczu, który zapewnia wilgotność i soczystość. Nie próbuj tu żadnych zamienników i półśrodków – jeśli chcesz efektu „wow”, zainwestuj w dobre mięso.
Unikaj gotowych mięs mielonych niewiadomego pochodzenia. Użyj świeżych, sprawdzonych kawałków: łopatki wieprzowej i pręgi wołowej, ewentualnie odrobiny podgardla lub boczku dla lepszego smaku. To one sprawią, że pasztet będzie kremowy, aromatyczny i po prostu pyszny.
Co zrobić, żeby pasztet nie był suchy?
Pasztet, który się kruszy, jest zbyt zbity albo suchy jak wiór – to chyba najczęstsze kulinarne rozczarowanie. Jak tego uniknąć? Przede wszystkim – nie przesusz mięsa już na etapie gotowania. Ugotuj je w aromatycznym wywarze, razem z warzywami i przyprawami, a potem nie wylewaj płynu – przyda się do ewentualnego lekkiego rozrzedzenia masy.
Zadbaj też o to, by w masie znalazła się odpowiednia ilość tłuszczu. Jeśli nie użyłeś dostatecznie tłustego mięsa, możesz dodać odrobinę masła, smalcu albo łyżkę oleju.
Nie przesadź z pieczeniem. Pasztet najlepiej piec w kąpieli wodnej – dzięki temu temperatura równomiernie się rozkłada, a masa nie wysycha. Po upieczeniu daj mu wystygnąć w formie – wtedy stężeje i nabierze idealnej konsystencji.
Przepis na pasztet wołowo-wieprzowy
Składniki:
- 500 g łopatki wieprzowej
- 400 g pręgi wołowej
- 200 g boczku lub podgardla wieprzowego
- 2 duże marchewki
- 1 pietruszka
- 1/4 selera
- 2 cebule
- 3 ząbki czosnku
- 3 jajka
- 2 czerstwe bułki lub 3 kromki chleba bez skórki
- 1/2 szklanki bulionu z gotowania mięsa
- 2 liście laurowe
- 3 ziarna ziela angielskiego
- 1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej
- sól, pieprz do smaku
- olej do wysmarowania formy
bułka tarta do oprószenia
Przygotowanie:
- Mięso pokrój na mniejsze kawałki, zalej zimną wodą, dodaj liście laurowe, ziele angielskie, obraną włoszczyznę (marchew, pietruszkę, seler) oraz jedną cebulę. Gotuj na małym ogniu przez około 1,5 godziny, aż mięso będzie miękkie.
- Ostudź mięso i warzywa. Oddziel mięso od wywaru – odlej pół szklanki do dalszego użycia.
- Namocz bułki lub chleb w wywarze z gotowania. Gdy nasiąkną, odciśnij nadmiar płynu.
- Pokrój drugą cebulę i podsmaż ją na maśle razem z przeciśniętym czosnkiem. Dodaj do mięsa.
- Przemiel wszystkie składniki: mięso, warzywa, namoczone pieczywo i cebulę z czosnkiem – najlepiej dwukrotnie przez maszynkę, aby pasztet był delikatniejszy.
- Do masy dodaj jajka, przyprawy (sól, pieprz, gałkę muszkatołową), wymieszaj dokładnie ręką lub mikserem. Jeśli masa wydaje się zbyt gęsta, dodaj jeszcze trochę bulionu.
- Formę wysmaruj masłem i wysyp bułką tartą. Przełóż do niej masę pasztetową i wyrównaj wierzch.
- Piecz w piekarniku nagrzanym do 180°C przez około 1 godzinę. W razie potrzeby ustaw foremkę w większym naczyniu z wodą (kąpiel wodna).
- Po upieczeniu pozostaw do wystudzenia. Najlepszy będzie na drugi dzień, kiedy smaki się „przegryzą”.
Smacznego!

















