Kanał Kima, który mieszka w Polsce i testuje różne nasze dania, oglądam na YouTubie od dłuższego czasu. Kim Jestem - Koreańczyk w Polsce testuje różne dania i specjalności kuchni polskiej, a większość z nich przygotowuje mu żona. Z reguły nie sięga on po gotowce. Poszukuje za to najbardziej autentycznych, domowych wersji dawnych i dzisiejszych smakowitości. Testowany przez Kima przysmak w PRL-u był typowym gotowcem z bardzo ciekawą historią, bo otarł się nawet o Afrykę. Można go też zrobić w znacznie lepszej wersji samemu w domu, choć mało kto ma już na to ochotę.
Kim z Korei kontra paprykarz szczeciński
Autor kanału na YouTubie jest sporym łasuchem. Tym razem zjadł kanapkę ze słynnym niegdyś na całą Polskę paprykarzem szczecińskim. Następnie zrobił sobie dwie dokładki. Do kanapki dołożył sobie od razu pomidora i posypał szczypiorkiem.
Po kromce z pomidorem postanowił zrobić sobie dla odmiany trzecią kromkę, tym razem z ogórkiem kiszonym. Zagryzł szczypiorkiem (z cebulki trzymanej w ręku). Do ostatniego gryza, swoim zwyczajem na kanale, dołożył nieco koreańskiego kimchi.
Jak paprykarz szczeciński smakuje Koreańczykowi?
Kim ucieszył się już na sam widok miski z paprykarzem, a już po paru gryzach, że to dopiero początek całej pajdy. Dokładka z pomidorem i szczypiorkiem okazała się być strzałem w dziesiątkę. Po serii zadowolonych pomruków powiedział po koreańsku, że paprykarz jest supersmaczny. Trzecią, dość sporą i grubo posmarowaną kromkę z dodatkiem ogórka i kimchi zjadł na kilka kęsów. Z kimchi paprykarz okazał się być jeszcze lepszy. Kim często dodaje je do różnych dań i połączenie polskiego dania z koreańską kiszonką z reguły okazuje się udane lub zaskakująco udane, jak w tym przypadku.
YouTuber próbował już też na kanale innego polskiego ryżowego klasyka: ryżu na mleku, na który kręcił nosem. Nie przypadł mu też do gustu ryż na słodko - z jabłkiem. O ile ryż na słodko odpada, Koreańczyk chętnie jednak zajada ryż z kimchi, z jajkiem czy warzywami i mięsem.
Kontrowersje i afrykańsko-polska historia dania
Mimo wszystko i że znam upodobania Kima nie od wczoraj, nie spodziewałam się, że paprykarz aż tak mu zasmakuje. Koreańczycy często nie przepadają za zachodnimi „wynalazkami” z ryżem, którego ziarenka darzą wyjątkową estymą. PRL-owski paprykarz śmiało można zaliczyć do jednego z takich wynalazków. Wyrazisty paprykarz z koncentratem pomidorowym i ryżem jest na tyle specyficznym smarowidłem, że trafił w jego gust.
Pomysł na to danie (a raczej smarowidło do chleba) wziął się z konieczności wykorzystania rybich odpadów po produkcji bloków rybnych. Przepis powstał w latach 60. w laboratorium PPDiUR Gryf w Szczecinie. Jest on luźnym nawiązaniem do jednego z afrykańskich przepisów podpatrzonych przez polskich marynarzy i rybaków na miejscu, podczas dalekich rejsów. W Szczecinie można też natknąć się na pomnik paprykarza (na placu Gryfitów).
















