Kiedy wybieram się na grzyby, nie przeczesuję całego lasu na chybił trafił. Są gatunki tak mocno związane z konkretnymi drzewami, że wystarczy wiedzieć, gdzie skierować kroki. Ten „kropelkowy” grzyb jest tego świetnym przykładem. Lubi światło, trawę i piaszczyste miejsca, dlatego nieraz znajdziesz go nawet na skraju lasu. A gdy trafię na pierwszego, zawsze dokładnie rozglądam się dookoła. Często w pobliżu czekają następne.
Maślak ziarnisty, to jego szukaj pod sosnami
Tajemniczym grzybem jest maślak ziarnisty (Suillus granulatus), należący do maślaków. Jego polska nazwa nawiązuje do charakterystycznych ziarenek widocznych na trzonie. Jeszcze ciekawszą cechą są mlecznobiałe kropelki wydzielane przez młode owocniki na porach. Stąd określenie „kropelkowy” pasuje do niego wyjątkowo dobrze.
Nie myl go z maślakiem zwyczajnym. Ziarnisty nie ma na trzonie pierścienia, co jest ważną wskazówką podczas oznaczania.
Jak wygląda maślak ziarnisty?
Kapelusz osiąga zwykle 5-10 cm, choć wyjątkowo może dorosnąć nawet do około 16 cm. Jest żółtawy, ochrowy, piaskowobrązowy lub ciemniejszy. Młody pozostaje wypukły, później się spłaszcza. Po deszczu jego powierzchnia robi się wyraźnie śluzowata i lepka.
Od spodu zamiast blaszek zobaczysz rurki zakończone drobnymi porami. Miąższ jest bladożółty i po przekrojeniu nie powinien wyraźnie zmieniać koloru.
Ja przy maślakach zawsze oglądam również trzon. To dobry nawyk, bo sam kolor kapelusza potrafi być zwodniczy.
Adobe Stock, Jaroslav Machacek
Gdzie rośnie maślak ziarnisty? Wypatruj tych drzew
Jeżeli chcesz znaleźć pełny koszyk tych maślaków, szukaj przede wszystkim sosen, szczególnie dwuigielnych, do których należy nasza sosna zwyczajna. Maślak ziarnisty tworzy z nimi mikoryzę.
Wcale nie musisz zapuszczać się w najciemniejszy fragment boru. Ten gatunek chętnie pojawia się w miejscach nasłonecznionych, trawiastych i piaszczystych, na obrzeżach lasów oraz polanach. Owocniki wyrastają często grupami. W Polsce jest to gatunek częsty, a pojawiać może się od maja aż do października.
Dlatego gdy widzę młode sosny, trochę trawy i dobrze doświetloną ziemię, zwalniam krok. Nieraz właśnie takie niepozorne miejsce okazuje się lepsze od głębokiego lasu.
Jak przygotować maślaki do jedzenia? Obierać czy nie?
Po powrocie z lasu nie zostawiaj maślaków na długo w koszyku. Najpierw dokładnie je przebierz, odetnij zabrudzoną podstawę trzonu i usuń igły, piasek oraz resztki ściółki. Mocno zaczerwione, rozmiękłe albo nadpsute sztuki wyrzuć.
A co ze śliską skórką kapelusza? Maślaka ziarnistego nie musisz obierać ze skórki, żeby był jadalny, ale warto to zrobić. Lepka powierzchnia łatwo zbiera piasek i inne zabrudzenia, a jej zdjęcie ułatwia oczyszczenie grzybów. Sama obieram szczególnie większe okazy, podważam skórkę nożykiem przy brzegu kapelusza i ściągam ją w kierunku środka.
Nie moczę maślaków długo w wodzie, bo szybko ją chłoną. Najpierw oczyszczam je na sucho, a jeśli trzeba, krótko opłukuję pod bieżącą wodą i od razu osuszam.
Po oczyszczeniu poddaję je porządnej obróbce cieplnej, gotuję, duszę albo smażę. Jeżeli przygotowuję maślaki do marynowania, najpierw je obgotowuję, a dopiero później przekładam do zalewy. Do słoików wybieram przede wszystkim młode, jędrne okazy. Większe kapelusze wykorzystuję do sosu, zupy albo duszenia z cebulą.
Maślak ziarnisty do marynowania i zupy
Najbardziej lubię wykorzystywać młode, zwarte egzemplarze. Marynuję je w occie, dodaję do sosu grzybowego albo gotuję z nich aromatyczną zupę. Nadają się również do duszenia z cebulą.
Do marynowania wybieraj małe, jędrne kapelusze – wyglądają znacznie apetyczniej w słoiku i lepiej zachowują strukturę. Większe zdrowe okazy pokrój i przeznacz do sosu lub zupy. Jeżeli kapelusz jest już bardzo miękki, nasiąknięty wodą albo mocno zaczerwiony, zostaw go w lesie.


Obserwuj nas na Google














