Polacy lubują się w zapasach na tzw. czarną godzinę. Wiele spiżarni wypełnionych jest workami ziemniaków, obstawionych półkami ze słoikami surówek, leczo i grzybów. Ale gdy zajrzeć rodakom do piwniczek jak wścibski sąsiad, który ciągle pożycza kosiarkę, mięsne zapasy są raczej rzadkim widokiem. To głównie dlatego, że ich wekowanie wydaje się wyzwaniem. Na szczęście dzięki poradom Tomasza Strzelczyka okazuje się dziecinnie proste. Żeberka z jego przepisu, które ciasno tulą się do siebie w słoikach i pływają we własnym sosie, to obiad kryzysowy, ale nie taki pierwszy lepszy. 

Jak poprawnie wekować żeberka?

Cały szkopuł tkwi w tym, że mięso traktuje się nieco inaczej niż przetwory typu dżem lub ogórki konserwowe, żeby mogło bezpiecznie postać w spiżarni. Proces niezbędny dla przedłużenia jego trwałości nazywa się tyndalizacją i jego nazwa może onieśmielać, ale Tomasz Strzelczyk podpowiada, jak zrobić to krok po kroku.  

Duszone mięso przełóż od razu po przyrządzeniu do czystych, wyparzonych słoików za pomocą szczypców. Ułóż je ciasno i zalej sosem. Pamiętaj, żeby przed nałożeniem zakrętki porządnie wytrzeć ranty. Inaczej wieczka mogą się nie zassać poprawnie.

Włóż słoiki do garnka z wodą wyłożonego ściereczką, tak żeby się ze sobą nie stykały. Powinna sięgać mniej więcej do 3/4 wysokości słoików i nie dotykać zakrętek. Podgrzewaj je przez godzinę od momentu wrzenia wody. Po wystudzeniu włóż do lodówki. Powtarzaj ten sam proces przez dwa kolejne dni. Przechowuj zawekowane żeberka w ciemnym, chłodnym miejscu  

Przepis na żeberka duszone z cebulą do słoików 

Składniki:

Na 4 słoiki o pojemności 0,7 l:

  • 2,5 kg żeberek
  • 6 cebul
  • 3 ząbki czosnku
  • 0,5 l bulion warzywny 
  • 2 łyżki majeranku
  • 1 łyżka słodkiej papryki
  • 1 łyżeczka ostrej papryki
  • 3 liście laurowe
  • kilka ziarenek ziela angielskiego
  • sól i pieprz do smaku
  • smalec (ok. 3 łyżek)

Przygotowanie:

  1. Rozgrzej tłuszcz na głębokiej patelni lub w garnku. Najlepiej sprawdzi się dobry, swojski smalec.
  2. Zdejmij błonkę z wierzchu paska żeberek i pokrój go w kawałki (po jednej kostce na porcję). Posól mięso.
  3. Obsmaż żeberka na smalcu z obu stron na rumiany kolor. Zdejmij je z patelni i na razie odłóż.
  4. Na tłuszcz, na którym smażyło się mięso, wrzuć liść laurowy i ziele angielskie, słodką i ostrą paprykę oraz majeranek. Dorzuć świeżo roztarty czarny pieprz. 
  5. Do przypraw dodaj pokrojoną w piórka cebulę. Smaż ją przez około 10 minut na średnim ogniu. 
  6. Posiekaj czosnek i dorzuć go na patelnię, gdy cebula zmięknie. Podgrzewaj przez chwilę, żeby uwolnił aromat.
  7. Włóż z powrotem żeberka. Zalej wszystko bulionem. Przykryj i duś przez godzinę na małym ogniu. 
  8. Zapakuj mięso z sosem do słoików według instrukcji podanej powyżej. 

Słoiki na czarną godzinę – pomysły na wykorzystanie

Odgrzanie żeberek ze słoika z przepisu Strzelczyka nie mogłoby być prostsze. Wystarczy przełożyć zawartość na patelnię lub do garnka i poczekać, aż nabierze temperatury. Kucharz radzi, żeby dodać odrobinę wody lub bulionu, żeby sosu było więcej. Kiedy się lekko zredukuje i mięso będzie ciepłe w środku, można podawać. 

Jeśli nie jesz żeberek na wyjeździe, tylko odgrzewasz je w domu, możesz dorzucić do sosu różne dodatki, na przykład pieczarki, warzywa korzeniowe lub ostrą paprykę. Tomasz Strzelczyk pokazał, jak pałaszuje je bez dodatków (cały słoik przy jednym posiedzeniu), ale warto serwować je na przykład z pieczonymi ziemniakami lub kopytkami i surówką z czerwonej kapusty.

Źródło: youtube.com/@ODDASZFARTUCHA