Nasze polskie pulpeciki w sosie pomidorowym są pyszne, to prawda, ale istnieją też zupełnie inne wersje tego dania, których naprawdę warto spróbować. Dzięki nim łatwo przekonać się, że pulpeciki mogą smakować zupełnie inaczej. Tym razem zachęcam do wersji po koreańsku: inne przyprawy, zupełnie inny sos, brak tartej bułki. Nie ma też obsmażania na patelni. Jest za to wyjątkowy aromat i mięso tak delikatne, że niemal samo rozpływa się w ustach. Naprawdę warto.

Dlaczego te pulpeciki są tak mięciutkie?

Sekretem ich miękkości jest nie tylko specyficzny sposób przygotowania, ale także precyzyjna proporcja między mięsem, jajkiem a krakersami. Tak, do ich zrobienia nie używa się bułki tartej, ale za to krakersów. Dlatego, cokolwiek by się nie działo, nie zmieniaj proporcji podanych w przepisie.

Pulpeciki są najpierw szybko pieczone w wysokiej temperaturze, a potem podgotowywane w aromatycznym sosie. Mają czas, by się dopiec, zmięknąć i nasiąknąć intensywną glazurą. Dzięki temu pozostają wilgotne, soczyste w środku i cudownie miękkie.

Ważna uwaga: kluczowe jest odpowiednie przygotowanie świeżego imbiru. Zawiera on enzymy, które mogą sprawić, że mięso stanie się papkowate i straci strukturę, jeśli nie zostaną wcześniej zneutralizowane wysoką temperaturą lub kwasem (np. octem). Technika, jak to zrobić, jest opisana w przepisie.

Przepis na pulpeciki w koreańskim stylu

Składniki na pulpety:

  • 450-500 g mielonej wołowiny (lub mięsa wołowo-wieprzowego)
  • 2 łyżeczki pasty gochujang (koreańska pasta z ostrej papryki)
  • 1 łyżeczka soli 
  • 1 łyżeczka świeżo zmielonego czarnego pieprzu
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • 2 łyżeczki startego świeżego imbiru (ważne: musi zostać podgrzany do 65 stopni lub namoczony w 1 łyżce octu przez 5 minut, aby dezaktywować enzymy rozkładające białko.
  • 4 ząbki czosnku, drobno posiekane
  • 1/3 szklanki cienko pokrojonej zielonej cebulki (plus dodatkowa do posypania dania)
  • 1/2 szklanki drobno pokruszonych maślanych krakersów

Składniki na sos:

  • 4 ząbki czosnku, posiekane
  • 2 łyżki octu ryżowego
  • 1/3 szklanki bulionu wołowego lub wody
  • 1/3 szklanki brązowego cukru 
  • 1/3 szklanki sosu sojowego
  • 1 łyżka pasty gochujang
  • 1 łyżeczka oleju sezamowego 
  • 1 łyżeczka sosu Sriracha
  • 2 łyżeczki skrobi kukurydzianej wymieszane z 1 łyżką wody

Dodatkowo: 

  • sezam do posypania

Sposób przygotowania:

  1. Wyłóż mięso do miski i wyłóż na nie pastę gochujang, sól, pieprz oraz sos sojowy. Dodaj wcześniej odpowiednio przygotowany imbir, czosnek, posiekaną zieloną cebulkę oraz pokruszone krakersy.
  2. Całość wymieszaj widelcem do połączenia składników. Nie mieszaj całości dłońmi!
  3. Rozgrzej piekarnik do 220 stopni.
  4. Wilgotnymi dłońmi uformuj 16 równych niedużych kulek (mniejszych niż nasze pulpeciki) i ułóż je w naczyniu żaroodpornym. 
  5. Piecz przez około 15 minut, aż ładnie się zrumienią.
  6. Przełóż pulpety na talerz. Z naczynia żaroodpornego zaczerpnij łyżeczkę wytopionego sosu i wlej na rozgrzaną patelnię.
  7. Podsmaż posiekany czosnek, aż zacznie intensywnie pachnieć, a następnie wlej ocet ryżowy, sos sojowy, bulion, brązowy cukier i gochujang. Dodaj olej sezamowy i Srirachę, doprowadź do wrzenia.
  8. Zmniejsz ogień i wmieszaj zawiesinę ze skrobi kukurydzianej, ciągle mieszając, aż sos zgęstnieje. 
  9. Włóż pulpety na patelnię i pogotuj przez 5 minut, obficie polewając je sosem, aż będą gorące i lśniące.
  10. Serwuj posypane sezamem i świeżą zieloną cebulką, najlepiej w towarzystwie białego ryżu, który cudownie wchłonie aromaty sosu.