Koniec lata to zresztą świetny moment na takie kulinarne odkrycia. To konkretne sprawdzi się do marynat na przetwory, do sałatek, pieczonych warzyw i mięs, a także do smażonej kiełbasy i na sos. Jest wszechstronne. To musztarda, ale nie byle jaka - nie stołowa, ani nie sarepska, a coś bardziej oryginalnego.
Ten słoiczek pełen złota kosztował mnie niecałe 4 zł. Smak mocno mnie zaskoczył
W mojej lodówce zawsze stoją przynajmniej dwie musztardy: jedna łagodna i „do wszystkiego” (dla tych, którzy nie ekscytują się zbytnio jej obecnością), a druga - porządnie pikantna i obowiązkowo „jakaś”. Musztarda z curry Kamis zalicza się zdecydowanie do tej drugiej kategorii.
Słoiczek ma 185 g, a ja znalazłam go w Biedronce w cenie 3,69 zł. W tej samej serii wypatrzyłam również musztardę z chili oraz wariant z suszonymi pomidorami - do wyboru dla tych, którzy wolą inne wrażenia smakowe. W moim osiedlowym sklepie znalazła się na regale z przecenionymi produktami - nie znalazłam jej w dziale z musztardami w stałej ofercie.
Redakcja MojeGotowanie.pl Zdjęcie własne
Pierwsze (dobre) wrażenie robi kolor - mocny, nasycony, złocistożółty i naprawdę apetyczny. Musztarda jest dość gęsta, nie spływa z łyżeczki i łatwo rozsmarowuje się na pieczywie czy mięsie. Widać w niej drobniutkie granulki, jednak całość jest dobrze zmielona i przyjemnie kremowa.
Redakcja MojeGotowanie.pl Zdjęcie własne
Producent określa ją jako lekko ostrą, ale ja tej ostrości właściwie nie czuję. Nie ma tu pieczenia w gardło ani przypraw, które aż „wiercą” w nosie. Na pierwszym planie jest łagodny smak curry, a za nim pojawia się delikatny owocowy akcent.
Zajrzałam do składu i zdziwił mnie jeden składnik
W składzie znalazłam wodę, gorczycę, ocet jabłkowy, cukier, sól, przyprawy, koncentrat soku z ananasa oraz kurkuminę odpowiadającą za kolor. Największym zaskoczeniem był dla mnie właśnie ananas. Nie spodziewałam się go w musztardzie z curry, ale po spróbowaniu wszystko zaczęło mieć sens.
Redakcja MojeGotowanie.pl Zdjęcie własne
Ta subtelna owocowa nuta odświeża smak i bardzo dobrze łączy się z przyprawami. Dzięki niej musztarda nie jest ciężka ani przesadnie korzenna. Jeśli lubisz curry, ale nie przepadasz za bardzo ostrymi dodatkami, ten słoiczek może ci się szczególnie spodobać.
Redakcja MojeGotowanie.pl Zdjęcie własne
Nie tylko do kiełbasy. Ja już wiem, gdzie wykorzystam cały słoik
Producent poleca tę musztardę między innymi do kanapek, kurczaka oraz dań kuchni orientalnej i indyjskiej. Ja widzę dla niej znacznie więcej zastosowań. Łyżeczkę możesz wymieszać z jogurtem naturalnym albo kwaśną śmietaną, odrobiną soli i pieprzu. Dostaniesz błyskawiczny sos do sałatki, surówki lub pieczonych ziemniaków. Świetnie sprawdzi się też w sałatce ziemniaczanej oraz jako składnik marynaty do kurczaka, karkówki czy pieczonych warzyw. Mój mąż wydał werdykt, że pasuje do kiełbasy z rusztu i z patelni, karkówki, golonki oraz pieczonego boczku.
Ja zostawiłabym też przynajmniej 1 słoiczek na przetwory. Jeśli masz jeszcze ostatnie gruntowe ogórki, dodaj tę musztardę do zalewy na ogórki lub cukinię w sosie musztardowym. Curry i lekko owocowy posmak mogą bardzo ciekawie podkręcić klasyczny przepis.
To jeden z tych zakupów, które biorę z ciekawości, a później zastanawiam się, dlaczego wcześniej na nie nie trafiłam. Za 3,69 zł dostałam gęstą, aromatyczną musztardę o nietypowym, ale bardzo przystępnym smaku. Jeśli tak jak ja, możesz jeść musztardę niemal do wszystkiego, przy następnych zakupach przejrzyj asortyment na półkach z sosami uważniej niż zwykle.


Obserwuj nas na Google














