Do Biedronki można wejść po jedną rzecz i wyjść z tuzinem fantów. To stara prawda, z którą przestałam już dyskutować. Tym razem jednak nadprogramowy zakup okazał się strzałem w dziesiątkę. W niepozornym słoiku kryje się dobrze znany składnik, ale w znacznie ciekawszym wydaniu: wyrazisty, słodko-kwaśny i bez charakterystycznej ostrości. Kilka „piórek” odmieniło zwykłą kanapkę, a mnie od razu przyszło do głowy co najmniej kilka innych zastosowań. Ochrzciłam męża mistrzem zakupów i, ku jego niezadowoleniu, wysyłam go teraz do Biedronki coraz częściej.
Co kryje się w słoiku z Biedronki?
Mowa o czerwonej cebuli marynowanej w meksykańskim stylu. Już sam jej wygląd przyciąga wzrok, bo zamiast bladych krążków widać tu intensywnie różowe, miejscami wręcz bordowe kawałki zanurzone w zalewie.
Skład nie przynosi większych niespodzianek. Oprócz czerwonej cebuli są tu głównie woda, ocet, cukier i sól. Produkt jest pasteryzowany, więc może postać w spiżarni bardzo długo i przysłużyć się na tzw. czarną godzinę.
Najważniejszy jest jednak smak. Marynowanie poskramia ostrość cebuli, ale nie odbiera jej charakteru. Dostajesz więc dodatek kwaśny, lekko słodki i wciąż przyjemnie chrupiący.
Surowa cebula potrafi przejąć kontrolę nad całą kanapką, a jej smak zostaje z nami zdecydowanie dłużej, niż byśmy sobie życzyli. Marynowana jest natomiast o wiele łagodniejsza i łatwiej dogaduje się z innymi składnikami. Jednocześnie zachowuje na tyle wyrazisty charakter, żeby podkręcić nawet bardzo prosty posiłek.
Nie bez znaczenia jest też jej kolor. Jej intensywna czerwonoróżowa barwa robi wrażenie, zwłaszcza gdy zostawi się ją z zielenią innych warzyw, żółtą kukurydzianą tortillą lub stonowanym mięsem.
Fot. Redakcja MojeGotowanie.pl
Do czego pasuje marynowana cebula? Pomysłów jest więcej niż tacos
Etykieta z sombrero od razu kieruje myśli w stronę tacos i rzeczywiście trudno znaleźć dla tej cebuli lepsze towarzystwo. Warto dodać ją do tortilli z mięsem, fasolą, awokado i świeżymi warzywami. Świetnie sprawdzi się również w burrito, quesadilli i na nachosach. W tym ostatnim przypadku dorzuć ją dopiero po zapieczeniu z serem, żeby zachowała chrupkość.
Na kuchni meksykańskiej możliwości jednak się nie kończą. Marynowana cebula odnajdzie się też w burgerze albo hot dogu. Dorzuć ją do domowego kebabu, pity czy tortilli z kurczakiem. Pasuje też do pieczonych ziemniaków i frytek, zwłaszcza jeśli podajesz je z cięższym, serowym lub majonezowym sosem.
Ja bez wahania zabrałabym ten słoik także w bardziej swojskie rejony. Czerwona cebula świetnie pasuje do kanapki z pasztetem, pieczonego mięsa, deski wędlin czy śledzi. Możesz dodać ją do sałatki ziemniaczanej zamiast części ogórków konserwowych.
Dobrze wypada również z fetą, halloumi i innymi słonymi serami. Dodaj pomidory, ogórka, sałatę i oliwę, a szybka kolacja praktycznie robi się sama. Kilka kawałków możesz położyć na grzance z awokado i jajkiem albo na pizzy tuż po wyjęciu jej z piekarnika.
Ile kosztuje słoiczek Sol Mexicano i gdzie go szukać?
Słoiczek z marynowaną czerwoną cebulą kosztuje 4,99 zł i za tę cenę otrzymujesz 190 g produktu po odsączeniu. Do jednej kanapki, burgera czy porcji tacos potrzeba niewiele, dlatego jedna sztuka z półki spokojnie wystarczy na kilka różnych dań.
Warto wiedzieć, że choć jest to produkt reklamowany jako meksykański, został wyprodukowany w naszym kraju, z polskich składników. Sol Mexicano jest marką dostępną wyłącznie w sieci Biedronka. Słoiczki z czerwoną cebulą znajdziesz w dziale z różnymi produktami do spiżarni, takimi jak marynowane warzywa i sałatki.


Obserwuj nas na Google














