Ten krem z daktyli przed innymi łasuchami trzeba gdzieś „zachomikować”, bo znika szybciej niż jakikolwiek dżem. Krem daktylowy lekko się ciągnie - kojarzy mi się z krówkami-ciągutkami, ale w lepszej wersji, bo bez dosypywanego cukru. Pasuje nie tylko do chleba (w tym jeszcze ciepłych tostów), ale też do chałki drożdżowej czy też do wypieków - do ciast i ciasteczek (w tym korzennych pierniczków). Dobry jest też do racuchów z jabłkami. Chociaż i tak my jemy go głównie łyżeczką ze słoiczka - po troszeczku, bo jest bardzo słodki. Tę słodycz skutecznie przełamują jednak przyprawy i nutka pomarańczy.
Co to jest hurma?
Hurma to inaczej po turecku po prostu dżem z daktyli. Często robi się go z dodatkiem dojrzałych owoców kaki - przeważnie w październiku, gdy są dojrzałe, najsłodsze i najbardziej kremowe, jeśli chodzi o konsystencję. To jednak jedna z wersji. U mnie w domu kaki jest średnio lubiane, dlatego od kiedy odkryłam to smarowidło, robię je w uproszczonej, ale równie autentycznej wersji. Jest mocno korzenne - można powiedzieć, że to nasze pierniczkowe smarowidło do chleba i nie tylko. Nie dziwię się, dlaczego mąż sam ogałaca jeden słoiczek praktycznie bez dodatków.
Jednym z typowych dla tureckich słodyczy jest tutaj woda z kwiatu pomarańczy, która aromatyzuje całość. Można ją kupić w Auchan (w dziale z produktami do pieczenia lub na regale z produktami z kuchni świata), ale też przez internet. Możesz też ją pominąć, a zamiast tego dodać kakao lub nie dodawać nic. Zamiast cynamonu i goździków osobno możesz też dodać 2 łyżeczki przyprawy do piernika - najlepiej takiej, która nie zawiera już cukru. Daktyle są wystarczająco słodkie.
Jeśli trafiły ci się dość twarde, namocz je wcześniej w ciepłej wodzie a następnie dokładnie osusz. Dzięki temu rozgotują się szybciej. Krem z daktyli gotowany jest w soku pomarańczowym. Dzięki temu jest jeszcze smaczniejszy niż gdyby tylko dodać wodę. Gotuj, jednocześnie mieszając i rozgniatając kawałeczki owoców - pilnuj, by nic się nie przypaliło.
Przepis na krem z daktyli do słoików
Składniki:
- 500 g suszonych daktyli (najlepiej odmiany medjool)
- 240 ml świeżo wyciśniętego soku pomarańczowego (ewentualnie tłoczonego, sklepowego soku nie z koncentratu)
- 2 łyżki miodu
- 2 łyżeczki mielonego cynamonu
- 2 szczypty mielonych goździków
Dodatkowo, opcjonalnie: 2 łyżeczki wody z kwiatu pomarańczy (nie kosmetycznej - spożywczej).
Sposób przygotowania:
- Namocz daktyle na ok. 30-40 minut w ciepłej wodzie, następnie odsącz i dokładnie osusz.
- Jeśli twoje daktyle mają pestki, usuń je i pokrój owoce w drobną kostkę.
- Przełóż daktyle, cynamon, goździki i miód do rondelka. Zalej sokiem pomarańczowym i podgrzewaj na średnio-mocnym ogniu, aż zawrze.
- Zmniejsz ogień na średnio-niski i gotuj, rozgniatając daktyle drewnianą łyżką lub pałką - powinna powstać gładka masa.
- Zdejmij z ognia, dodaj wodę z kwiatu pomarańczy (opcjonalną) i wymieszaj. Całość możesz dodatkowo zmiksować na gładko.
- Przełóż krem daktylowy do czystych, suchych i wyparzonych słoiczków. Zapasteryzuj: zalej gorącą wodą do 3/4 wysokości słoiczków i gotuj przez ok. 10-15 minut na średnio-niskim ogniu - od momentu zagotowania wody. Wyjmij ostrożnie z gorącej wody i odstaw do przestudzenia. Przechowuj w suchym i chłodnym miejscu.
Możesz też pominąć pasteryzację i przechowywać krem w lodówce. Wtedy zużyj go w ciągu miesiąca (rodzina na pewno ci w tym pomoże).


Obserwuj nas na Google














