Przez lata uważałam, że dobre gofry wymagają sporo zachodu. Najpierw ubijanie białek, potem delikatne mieszanie, żeby nie zniszczyć puszystości… Niby proste, ale jednak czasochłonne. Aż któregoś dnia, trochę przez przypadek, zrobiłam ciasto „na szybko”, z tym, co akurat miałam w lodówce i… zadziałało. Gofry wyszły lekkie, z bąbelkami w środku, a do tego złociste i cudownie chrupiące. Okazało się, że sekretem jest jeden z pozoru zwykły składnik, który zmienia wszystko. Jeśli robisz naleśniki na wodzie gazowanej, to już pewnie przeczuwasz, o co chodzi.
Dlaczego „metoda bąbelkowa” działa lepiej niż ubijanie białek?
Chodzi oczywiście o wodę gazowaną, ale nie taką byle jaką. Mocno nagazowana woda działa jak naturalny spulchniacz. Zawarte w niej bąbelki dwutlenku węgla rozluźniają strukturę ciasta i sprawiają, że staje się ono bardziej napowietrzone. W połączeniu z proszkiem do pieczenia dają podwójny efekt. Ciasto zyskuje lekkość bez konieczności ubijania białek.
To właśnie bąbelki odpowiadają za te mikrootworki w środku gofra, które łapią powietrze i utrzymują strukturę. Dzięki temu gofry nie tylko są delikatniejsze, ale też szybciej i równomiernie się pieką. Co ciekawe, gazowana woda wpływa też na chrupkość skórki. Ciasto szybciej odparowuje podczas pieczenia, więc skórka robi się bardziej sucha i chrupiąca, a środek zostaje miękki i lekki. Przyznam, że od kiedy to odkryłam, nie wróciłam do ubijania białek. Po co, skoro wystarczy odkręcić butelkę?
Jaką wodę gazowaną wybrać do ciasta na gofry?
Tutaj nie każda woda zadziała tak samo. Przede wszystkim, sięgaj po wodę mocno gazowaną. Im więcej bąbelków, tym lepiej. Zwracaj uwagę na oznaczenia na butelce, „mocno gazowana” albo „wysokonasycona CO₂”. Unikaj wód smakowych i lekko gazowanych, nie tylko nie zadziałają tak dobrze, ale też mogą popsuć smak gofrów.
Woda powinna być zimna, to ważne. Dlatego najlepiej trzymaj butelkę w lodówce i otwieraj ją tuż przed dodaniem do ciasta. Możesz użyć wody butelkowanej, ale jeśli masz w domu syfon albo saturator, tym lepiej. Świeżo nagazowana woda ma więcej aktywnych bąbelków i lepiej napowietrzy ciasto. Ja często robię ciasto z domowej wody z saturatora, działa idealnie.
Przepis na gofry „metodą bąbelkową” bez ubijania białek
Ten przepis robię zawsze „na oko”, ale spisałam dla was wersję, która powtarza się u mnie najczęściej. Z podanych proporcji wychodzi ok. 6-8 gofrów, w zależności od gofrownicy.
Składniki:
- 2 jajka
- 300 ml zimnej, mocno gazowanej wody
- 250 g mąki pszennej
- 50 ml oleju lub roztopionego masła
- 1 łyżka cukru (lub więcej, jeśli lubisz słodsze)
- 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
- szczypta soli
- opcjonalnie: kilka kropel ekstraktu waniliowego
Sposób przygotowania:
- W misce roztrzep jajka z cukrem, solą i tłuszczem (olejem lub masłem).
- Dodaj wodę gazowaną prosto z lodówki i prosto z butelki.
- Do drugiej miski przesiej mąkę z proszkiem do pieczenia.
- Wsyp suche składniki do mokrych i delikatnie wymieszaj trzepaczką, tylko do połączenia, nie mieszaj za długo.
- Odstaw ciasto na 10 minut.
- Nagrzej gofrownicę na maksymalną moc i piecz gofry aż będą złociste i chrupiące.
- Ja piekę je około 4-5 minut, ale wszystko zależy od mocy sprzętu. Ważne: nie otwieraj gofrownicy za wcześnie!
Getty/iStock, Nuclear_lily
















